Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Zacięty mecz w Gdańsku, tie-break dla gospodarzy

PL: Zacięty mecz w Gdańsku, tie-break dla gospodarzy

fot. 058sport - plusliga.pl

Do zaciętego starcia w 7. kolejce PlusLigi doszło w Gdańsku, gdzie miejscowy Trefl podejmował BKS Visłę Bydgoszcz. Gospodarze otworzyli mecz od pewnie wygranego seta 25:20, ale w kolejnych partiach nie poszło już tak łatwo. Zwycięzcę tego pojedynku ostatecznie bowiem wyłonił dopiero tie-break.  W nim kropkę nad i postawili gdańszczanie, którzy wygrali 15:11.



W mecz lepiej weszli gdańszczanie, którzy prowadzili po ataku Filipiaka i bloku Jakubiszaka (2:0). Rywale jednak natychmiast zapunktowali serią wygrywając sześć kolejnych akcji, duża w tym zasługa dobrze zagrywającego Tonceka Sterna (6:2). Serię zakończył dopiero skuteczny atak Mordyla. Gospodarze zaczęli odrabiać straty, dobrze działał atak, pojedynczym blokiem popisał się Marcin Janusz i na tablicy pojawił się remis 7:7. Wynik oscylował wokół remisu do momentu, kiedy Trefl Gdańsk odskoczył na 15:12, dobrze w ataku radził sobie Szymon Jakubiszak, ze środka punktował także Bartłomiej Mordyl. Podopieczni Michała Winiarskiego wkrótce powiększyli różnicę do trzech oczek. Faworyci powoli przejmowali kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami (19:15), po stronie bydgoszczan błędy popełniał Jakub Peszko. Kiedy punkt z zagrywki zdobył Ruben Schott, tablica pokazała już wynik 21:16.  W szeregach Visły dwoił się i troił Stern, ale to było za mało, jego koledzy notowali dość niską efektywność w ataku. Wkrótce gospodarze mieli już piłki setowe (24:19). Takiej przewagi podopieczni Michała Winiarskiego już nie roztrwonili.

W drugim secie Visła odskoczył na 6:3, kiedy to w ataku pomylił się Mordyl. Bydgoszczanie przez dłuższy czas utrzymywali niewielkie prowadzenie. Świetnie radził sobie Jakub Peszko, punktował także Jakub Urbanowicz i zrobiło się 11:7 dla gości. Trefl jednak starał się odrabiać straty, gdy zadziałał blok, różnica wynosiła już tylko dwa oczka. Kiedy kolejny już raz blokiem zapunktował Mordyl, było już tylko 13:14, a wkrótce na tablicy wyników pojawił się remis. Błędy w ataku gości pozwoliły faworytom prowadzić jednym oczkiem (16:15). Podopieczni trenera Michała Winiarskiego kilka chwil później wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Sytuację bydgoszczan znów starał się ratować Stern, ale to nieudany atak Jakubiszaka dał remis 21:21. Wkrótce było już 23:21 dla gości, kiedy to zagrywką punktował Toncek Stern.  Po ataku Peszki Visła miała dwa setbole, ale ostatecznie gra toczyła się na przewagi, kiedy to znów funkcjonował gdański blok. Ostatecznie jednak górą w tej partii byli bydgoszczanie.

Początek trzeciej partii był wyrównany (3:3). Wkrótce gdańszczanom udało się odskoczyć na dwa oczka za sprawą świetnej gry Bartosza Filipiaka (7:5), swoje robił także Ruben Schott (10:7). Bydgoszczanie mieli jednak w swoich szeregach Tonceka Sterna, który popracował zagrywką. Za sprawą Schotta jednak cały czas prowadzili gospodarze (11:9), nie zawodził także Filipiak (14:10). Dobrze funkcjonował także gdański blok (16:12), w ataku radził sobie także Mateusz Janikowski. Liderem był jednak Ruben Schott, który punktował raz za razem (20:14). Visła Bydgoszcz nie miała za wiele do powiedzenia w tej fazie meczu, niemiecki przyjmujący dokładał do swoich ataków także blok (22:15). Trefl Gdańsk brylował właśnie w bloku, punkty tym elementem dokładał chociażby Mordyl. Ostatecznie gdańszczanie pozwolili zdobyć swoim rywalom w tym secie 18 punktów. Set zakończył błąd zagrywki bydgoszczan.

Na początku czwartego seta gra toczyła się punkt za punt. Seta otworzył udany atak Bartosza Filipiaka. Wkrótce gdańszczanie odskoczyli na 5:3 po akcji Bartłomieja Mordyla. Błędy oponentów pozwoliły Treflowi odskoczyć na 7:4. Bydgoszczanie zdołali odrobić część strat po między innymi ataku Jakuba Peszki. Do remisu 10:10 zagrywką doprowadził lider bydgoszczan, Toncek Stern. Kilka minut później przyjezdni mieli już dwa punkty przewagi (13:11). Visła walczyła o tie-breaka, punktował Jakub Urbanowicz i różnica wynosiła już trzy oczka.  Przy stanie 14:18 o czas poprosił Michał Winiarski, ale nic to nie dało. Bydgoszczanie przeważali w każdym elemencie i pewnie zmierzali do tie-breaka. Autowy atak Filipiaka dał Viśle wynik 19:14. Atak Jakuba Urbanowicza i blok Janusza Gałązki jeszcze bardziej przybliżyły podopiecznych Przemysława Michalczyka do tie-breaka (23:17). Visła wygrała także dwie kolejne akcje, a ostatnią był atak Urbanowicza i tym samym w meczu było 2:2.

Na początku tie-breaka gra toczyła się punkt za punkt (4:4). Dopiero przy zmianie stron Trefl zdołał wypracować sobie dwa oczka przewagi (8:6) po ataku Filipiaka. Po wznowieniu gry różnica na korzyść gospodarzy jeszcze wzrosła, kiedy to zafunkcjonowała zagrywka, którą punktował Ruben Schott (10:6). Rywale zdołali odrobić nieco strat, ale cały czas to gdańszczanie byli na prowadzeniu (12:9). Utrzymali je już do końca, chociaż bydgoszczanie zbliżyli się na 13:14 po m. in. bloku na Filipiaku i zrobiło się nerwowo.

Trefl Gdańsk – BKS Visła Bydgoszcz 3:2
(25:20, 27:29, 25:18, 17:25, 15:13)

MVP:  Ruben Schott

Składy zespołów:
Trefl: Filipiak (18), Janusz (2), Jakubiszak (7), Schott (17), Mordyl (15), Crer (12), Majcherski (libero) oraz Kozub, Sasak Janikowski (4) i Olenderek (libero)
Visła: Gałązka (11), Stern (28), P. Lipiński (1), Kalembka (5), Urbanowicz (14), Peszko (14) K. Szymura (libero) oraz Woch, Gryc (1), Quiroga (1), Gil (1), Cieślik (1) i Bonisławski (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved