Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Wygrana Espadonu w pięciu setach

PL: Wygrana Espadonu w pięciu setach

fot. Karolina Koster

W ostatnim swoim meczu w rundzie zasadniczej siatkarze Espadonu Szczecin pokonali po tie-breaku MKS Będzin. Taki rezultat spowodował, że szczecinianie lepszym bilansem setów wyprzedzili w tabeli Effectora Kielce i ostatecznie zagrają o miejsce 11. w PlusLidze… właśnie z MKS-em Będzin.

Po ataku Klutha w pierwszym secie było 1:1, ale już na początku meczu kontuzji doznał Zlatan Jordanow, za niego wszedł Nathan Roberts. Wynik oscylował wokół remisu, do momentu kiedy po błędach własnych Espadonu w tym autowym ataku Klutha MKS odskoczył na 4:2. Punktowe zagrywki Depowskiego pozwoliły szczecinianom prowadzić 6:5. Pojedynczy blok Perłowskiego spowodował, że Espadon odskoczył na 8:6. Gospodarze utrzymywali dwupunktowe prowadzenie, a as serwisowy Perłowskiego wkrótce pozwolił je powiększyć do trzech oczek i przy stanie 12:9 o czas poprosił Stelio De Rocco. Po nim ładnie ze środka uderzył Ratajczak, MKS starał się odrabiać straty, po bloku na Depowskim różnica wynosiła już tylko punkt. Obie ekipy popełniały dość sporo błędów, co na pewno obniżało jakość widowiska. Błąd w ataku Espadonu, a konkretnie Dominika Depowskiego, spowodował, że na tablicy pojawił się wynik 15:15 i o czas poprosił Michał Gogol. Po nim udanie atakował Bartłomiej Kluth, a następnie zablokowany został Araujo (17:15). Espadon utrzymywał przewagę, wykorzystując chociażby skuteczność Klutha. Atakujący Espadonu podwyższył prowadzenie swojej ekipy do 22:18. Przy zagrywce Araujo MKS Będzin zniwelował straty do punktu i o czas poprosił Michał Mieszko Gogol. Po nim skutecznie atakował Depowski, ale asem serwisowym do remisu 23:23 doprowadził Nathan Roberts. Seta zakończył błąd w ataku Marcina Walińskiego.



Drugiego seta rozpoczął as serwisowy Ruciaka, ale chwilę później tym samym odpowiedział Artur Ratajczak (2:1). Asem serwisowym popisał się także Perłowski, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu. Po zbiciach Artura Ratajczaka i Marcina Walińskiego MKS odskoczył jednak na 9:6. Szczecinianie zbliżyli się wprawdzie na jeden punkt, ale kiedy na blok nadział się Kluth, o czas przy stanie 11:8 poprosił Michał Mieszko Gogol. MKS Będzin skutecznie radził sobie w ataku, co pozwalało utrzymywać prowadzenie pomimo zepsutych serwisów. Dobrze grę swojej ekipy prowadził Jonah Seif, a po bloku na Klucie było już 17:12 dla MKS-u Będzin i o czas poprosił Michał Gogol. Po nim będzinianie jednak cały czas utrzymywali wysoką skuteczność ataku, działał także blok i pewnie zmierzali oni po wygraną w tej partii (19:13). Szczecinianie się nie poddawali i przy serwisie Sladecka zbliżyli się na 16:19. Zagrywką odpowiedział jednak też Marcin Waliński (22:16). Espadon miał także kłopoty ze sforsowaniem bloku rywali (24:17). Zagrywką popracował jeszcze Perłowski, ale Espadon nie był już w stanie odrobić strat.

Po dziesięciominutowej przerwie grę zepsutą zagrywką wznowił Artur Ratajczak, ale szybko do stanu 1:1 doprowadził atakiem z krótkiej Krzysztof Rejno, a następnie ładną wystawę Seifa wykorzystał Waliński. Blok na Depowskim pozwolił MKS-owi odskoczyć na 4:2. Do remisu 6:6 doprowadzili wprowadzony od tego seta na boisko Maciej Zajder i Bartłomiej Kluth, a po ataku Michała Ruciaka i autowym ataku Marcina Walińskiego było już 8:6 dla gospodarzy. Stelio De Rocco poprosił o czas, ale nic to nie dało, bowiem Espadon zdobył kolejny punkt po błędzie rywala. Błędy własne Espadonu spowodowały, że na tablicy pojawił się remis 11:11 i o przerwę poprosił Michał Mieszko Gogol. Gra toczyła się punkt za punkt, a po bloku na Depowskim to MKS prowadził jednym punktem (14:13), ale szybko wyrównał Kluth. Po autowym ataku rywali MKS Będzin odzyskał jednopunktowe prowadzenie (16:15). Jakość widowiska na pewno obniżała duża ilość błędów popełnianych przez obie strony, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Punktowy serwis Robertsa pozwolił będzinianom odskoczyć na 21:19, a kiedy piłkę przechodzącą skończył Rejno, przewaga MKS-u wzrosła do trzech punktów. Gra Espadonu wyraźnie się załamała, nie potrafił on skończyć akcji i po ataku Krzysztofa Rejno goście mieli już piłki setowe (24:20). Setbola obronił jeszcze Bartłomiej Kluth, ale skuteczny atak Walińskiego zakończył tę część meczu.

Czwartego seta od udanego ataku rozpoczął Waliński, ale szybko odpowiedział Kluth (1:1). Wyróżniającą się postacią w ekipie z Będzina był Marcin Waliński (4:2). Zajder i Kluth udanymi atakami szybko wyrównali na 4:4. Skuteczne zbicia Michała Ruciaka i as Macieja Zajdera pozwoliły Espadonowi prowadzić 7:5 i o czas poprosił Stelio de Rocco. Po nim jednak autowy atak MKS-u pozwolił gospodarzom prowadzić już 8:5. MKS mimo pojedynczego bloku Ruciaka na Araujo zbliżył się na jeden punkt, ale kiedy na czystej siatce potężnie huknął Kluth, było już 12:9. Espadon zbudował sobie już kilkupunktową przewagę, którą jeszcze zagrywką powiększył Ruciak. As serwisowy Batłomieja Klutha pozwolił szczecinianom przeważać już różnicą pięciu oczek (16:11). MKS Będzin rzucił się jednak do odrabiania strat, zniwelował różnicę do dwóch punktów udanymi kontratakami. Po nim udanie atakował Wika, ale po drugiej stronie siatki nie zawodził Waliński. Po asie serwisowym Sladecka różnica wynosiła cztery oczka (20:16). Rywale odrobili nieco strat, ale wtedy w ataku i zagrywce pracował Michał Ruciak, blok dołożył także Perłowski (23:18). Kiedy MKS zbliżył się na 21:23 przy zagrywce Mateusza Piotrowskiego, o czas poprosił Michał Mieszko Gogol. Atak Wiki dał Espadonowi piłki setowe, a następnie do tie-breaka doprowadził blok na Mateuszu Piotrowskim.

Tie-break udanym atakiem rozpoczął Perłowski, a po autowym ataku rywali było już 2:0. MKS wyrównał, dwa razy blokując Klutha. Wynik oscylował wokół remisu, ale po kolejnym bloku na Klucie to MKS miał punkt w zapasie. Kiedy jednak na czystej siatce przestrzelił Araujo, to Espadon był minimalnie z przodu. As serwisowy Marcina Wiki dał Espadonowi dwupunktowe prowadzenie (7:5), ale po drugiej stronie nie zawodził Waliński (7:8). Autowy atak rywali sprawił, że zrobiło się 11:8 dla Espadonu i o czas poprosił Stelio De Rocco. Po nim jednak zablokowany został Roberts, a Michał Ruciak nie zwalniał tempa na zagrywce, do tego w ataku nie zawiódł Kluth (13:8). Zepsuty serwis Araujo dał Espadonowi piłki meczowe. Będzinianie obronili dwa meczbole. Mecz zakończył zepsuty serwis Russella.

MVP: Michał Ruciak

Espadon Szczecin – MKS Będzin 3:2
(25:23, 19:25, 21:25, 25:21, 15:11)

Składy zespołów:
Espadon: Gałązka, Kluth (24), Depowski (10), Perłowski (10), Ruciak (14), Sladecek (4), Mihułka (libero) oraz Zajder (5), Miluszew (2), Murek (libero), Wika (3) i Kozłowski
MKS: Waliński (22), Roberts (11), Ratajczak (9), Seif (5), Rejno (12), Araujo (13), Stysiał (libero) oraz Piotrowski (1), Potera (libero) i Russell (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved