Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Ważna wygrana GKS-u Katowice, małe przetasowania w środku stawki

PL: Ważna wygrana GKS-u Katowice, małe przetasowania w środku stawki

fot. Klaudia Piwowarczyk

Swoją dobrą dyspozycję i aspiracje do czołowej szóstki potwierdzili siatkarze GKS-u Katowice, którzy przed własną publicznością 3:0 pokonali Asseco Resovię Rzeszów. Ponownie wyżej notowanego rywala na własnym terenie ograli zawodnicy z Zawiercia, zgarniając komplet punktów w pojedynku z ONICO Warszawa. Do niewielkich roszad w tabeli doszło w środku stawki, a teraz część zespołów czeka przerwa, bowiem Puchar Polski wchodzi w najważniejszą fazę.

16. kolejkę PlusLigi rozpoczął pojedynek Cerrad Czarnych Radom z Cuprum Lubin. W nim gospodarze dość pewnie wygrali dwie pierwsze odsłony, jednak w trzeciej partii kompletnie stanęli i inicjatywę przejęli goście z Lubina. Nie byli oni jednak w stanie doprowadzić do tie-breaka, bowiem w czwartej części meczu na parkiecie rządzili ponownie miejscowi. W ich szeregach znów świetny mecz rozegrał Michał Filip, który zanotował 82-procentową skuteczność ataku, w sumie zdobywając 20 punktów. Atakującego wspomagał w ofensywie Tomasz Fornal, który do stabilnego przyjęcia dodał skuteczne akcje na siatce. – Myślę, że po tym przegranym trzecim secie drużyna się sprężyła i dla niej to jest nauczka. Szczerze przyznam, że trochę mnie to denerwuje, bo w pierwszej rundzie byliśmy tacy, że jak raniliśmy zwierza, to nie dawaliśmy mu już odejść – podsumował na klubowych kanałach trener Cerrad Czarnych, Robert Prygiel. Jego zespół nadal plasuje się na 4. miejscu w ligowej klasyfikacji, a Cuprum Lubin na 11.



W sobotę Aluron Virtu Warta Zawiercie ponownie udowodniła, że na swoim terenie trudno ją pokonać. Tym razem podopieczni Marka Lebedewa okazali się lepsi od wicelidera tabeli, ONICO Warszawa, chociaż to stołeczny zespół lepiej rozpoczął spotkanie. Potem jednak do głosu doszli gospodarze i zgarnęli ważny komplet punktów, przełamując jednocześnie swoją krótką serię porażek. O sile zawiercian stanowili przede wszystkim skrzydłowi: Marcin Waliński, Alexandre Ferreira oraz Grzegorz Bociek. Gościom nie pomogła dobra dyspozycja Bartosza Kurka, ale pomimo porażki utrzymali pozycję wicelidera tabeli. – Był to trudny mecz. Nie zagraliśmy dobrze. Rywale oczywiście zagrywali mocno, ale to my nie byliśmy skuteczni w ataku, szczególnie na środku  – ocenił na łamach klubowego serwisu szkoleniowiec warszawskiego teamu, Stephane Antiga.

Niespodzianki nie było w Bydgoszczy, gdzie mocno osłabiony miejscowy Chemik nie dał rady stabilnej ZAKSIE. Gospodarze przegrali 0:3 i widać było brak obu rozgrywających, choć władze klubu znalazły zastępstwo dla kontuzjowanych graczy. – Daliśmy z siebie maksa, jeżeli mamy przegrywać, to w taki sposób – powiedział portalowi plusliga,pl trener Jakub Bednaruk. Solidnie zagrał Bartosz Filipiak, ale po drugiej stronie siatki Łukasz Kaczmarek i Sam Deroo stanowili o sile swojej ekipy.

Na fali nadal znajdują się gracze GKS-u Katowice, którzy ponownie rozprawili się z Asseco Resovią Rzeszów. Podopieczni Piotra Gruszki tylko w drugim secie dali rywalom dojść do głosu, ale lepsi okazali się w końcówce tej odsłony. W ataku dzielił i rządził Karol Butryn, który przy 70% skuteczności wywalczył 16 oczek w ataku, po 2 dokładając blokiem i zagrywką. Wygrana katowiczan była kolejnym jasnym sygnałem, że nie zamierzają oni rezygnować z walki o szóstkę. Ta mocno oddaliła się od graczy z Podkarpacia. – Biorąc pod uwagę tę kolejkę PlusLigi, wygraną Warty Zawiercie i naszą porażkę z GKS-em niewiele nam pozostaje… Nadal mamy szanse, będziemy chcieli ją wykorzystać, ale z każdą porażką robi się coraz trudniej. Najpierw jednak musimy myśleć o tym, żeby odnaleźć naszą grę, nasz poziom siatkówki, a potem zastanawiać się, co będzie dalej – przyznał mocno podłamany przyjmujący Asseco Resovii, Thibault Rossard.

Jako ostatni w tej rundzie PlusLigi na boisko wybiegli zawodnicy MKS-u Będzin i Indykpolu AZS-u Olsztyn. Ponownie w premierowej partii z bardzo dobrej strony pokazali się gracze z Warmii i Mazur, sporą przewagę mieli również w drugim secie, ale dali dogonić się miejscowej ekipie i triumfowali dopiero po długiej grze na przewagi – 38:36. W trzeciej części meczu ponownie odzyskali kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami i przełamali serię porażek w PlusLidze. MVP wybrany został Miłosz Zniszczoł, z dobrej strony pokazał się również Jan Hadrava. – Prawda jest też taka, że przeciwnik pozwolił nam na dużo. Pierwszy set w naszym wykonaniu po raz kolejny był koncertowy. Gramy bardzo dobrze w pierwszej partii, potem jakby zadowalamy się tą dobrą grą i liczymy, że reszta meczu dokończy się sama, a tak nie jest. Te przestoje są naszą największą bolączką i mam nadzieję, że je sprawnie wyeliminujemy – ocenił mecz w rozmowie z radiem uwm.fm trener Michał Mieszko Gogol. Wygrana pozwoliło akademikom wskoczyć na 8. pozycję w lidze, a tabelę nadal zamykają gracze MKS-u.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

*mecz Trefla Gdańsk z PGE Skrą Bełchatów zostanie rozegrany w marcu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved