Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Waleczni radomianie nie zdołali wygrać seta z ZAKSĄ

PL: Waleczni radomianie nie zdołali wygrać seta z ZAKSĄ

fot. Klaudia Piwowarczyk

Bardzo dobre, zacięte spotkanie można było obejrzeć w Radomiu. Siatkarze Cerrad Czarnych Radom walczyli bardzo dzielnie, ale w starciu z mistrzami Polski nie zdołali wygrać nawet seta. W dwóch pierwszych partiach mieli swoje szanse, ale to doświadczenie ZAKSY wzięło górę. W trzeciej odsłonie kędzierzynianie bardzo dobrze rozegrali końcówkę. MVP po raz kolejny został Benjamin Toniutti.

Po grze punkt za punkt jako pierwsi na wyraźne prowadzenie wyszli mistrzowie Polski po udanych kontrach i dobrym bloku (9:5). Autowy atak kędzierzynian sprawił, że miejscowi zmniejszyli straty (7:9). Ekipa z Opolszczyzny szybko odzyskała wysoką przewagę, zawdzięczając to lepszej skuteczności (12:7). Litości dla rywali nie miał Aleksander Śliwka, który raz nie wstrzymywał ręki, raz kiwał (17:11). Wynik radomian poprawił pojedynczy blok Borucha, a chwilę potem atak z piłki przechodzącej Wojciecha Włodarczyka (15:18). Karol Butryn nie zamierzał schodzić z pola zagrywki (16:18), serię atakującego przerwał dopiero David Smith, a Kaczmarek dołożył asa (20:16). Radomski team złapał jednak kontakt punktowy, najpierw Bartosz Firszt zatrzymał atakującego ZAKSY, zaraz potem obił blok rywali (19:20). W końcówce to gospodarze przejęli inicjatywę, nie zawodził Butryn ani zagrywający Michał Filip. Blok miejscowych dał im piłkę setową (24:22), jednak kiedy zatrzymany został Firszt, był remis po 24. ZAKSA, jak to ZAKSA tego już nie wypuściła, kończąc premierową odsłonę blokiem.



Dwie pierwsze akcje kolejnej partii padły łupem gości, wynik wyrównał as serwisowy Alena Pajenka (2:2). Gra toczyła się punkt za punkt, dopiero błąd miejscowych dał zaliczkę ZAKSIE (9:7), ale tę zniwelowała dobra zagrywka Włodarczyka (9:9). Ponownie pomyłki Czarnych dały o sobie znać (9:12), ale jeszcze raz radomianie nadrobili to serwisem (12:12). Na siatce królowali jednak kędzierzynianie (15:13) i to oni w kluczowym momencie odskoczyli (20:17). Podopieczni Roberta Prygla znów się nie poddali, najpierw zapunktowali w polu serwisowym, potem kontrę skończył Michał Filip (21:21). Kibiców znów czekała ciekawa końcówka (23:23), w najważniejszym momencie klasycznie już kędzierzynianie wrzucili piąty bieg i przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść asem serwisowym Davida Smitha (27:25).

Zagrywka ekipy Nikoli Grbicia grała pierwszoplanową rolę w początkowych momentach trzeciego seta (4:2). Odpowiedzią na to radomian był blok (4:4), ale jeszcze raz kędzierzynianie zapunktowali zza linii 9. metra. W Radomiu nie brakowało długich i ciekawych wymian, jedną z nich wygrali gospodarze (9:8), Athanasios Protopsaltis popisał się asem (11:9), jednak jego zespół nie potrafił tego wykorzystać. Zabójczo wręcz skuteczna była drużyna gości (13:12), natomiast ekipa Roberta Prygla nie unikała błędów własnych (14:16), ale jeszcze raz dała swoim kibicom nadzieję. Czarni wygrali jedną z dłuższych akcji (17:17), by chwilę potem Smith posłał asa (19:17). Tym samym odwdzięczył się Firszt i minimalna przewaga przechodziła z jednej strony na drugą. Świetną akcją z szóstej strefy Aleksander Śliwka dał ZAKSIE kolejne oczko (23:21) i chwilę później goście wykorzystali pierwszą piłkę meczową, blokując atak rywali.

MVP:  Benjamin Toniutti

Cerrad Czarni Radom – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(24:26, 25:27, 22:25)

Składy zespołów: 
Czarni:  Pajenk (10), Boruch (4), Protopsaltis (5), Vincić (1), Włodarczyk (8), Butryn (8), Ruciak (libero) oraz Masłowski (libero), Kędzierski, Filip (12) i Firszt (8)
ZAKSA: Kaczmarek (12), Parodi (10), Toniutti (1), Wiśniewski (10), Śliwka (13), Smith (8), Banach (libero) oraz Baroti i Semeniuk

Zobacz również:
Wyniki i tabela Plusligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved