Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W meczu rozczarowanych tie-break dla siatkarzy Resovii

PlusLiga: W meczu rozczarowanych tie-break dla siatkarzy Resovii

fot. Sylwia Lis-Dubiel

W zaległym spotkaniu 6. kolejki PlusLigi w Sosnowcu MKS Będzin podejmował Resovię Rzeszów. W pierwszym secie gospodarze rozbili ekipę Piotra Gruszki, któa jest w tym sezonie ogromnym rozczarowaniem. W kolejnym secie to rzeszowianie rozgromili rywali. Słaby mecz zakończył się tie-breakiem wygranym przez Resovię, ale określenie „walka na dnie tabeli” sporo mówi o poziomie sportowym tego spotkania.

Mecz lepiej otworzyli zawodnicy MKS-u Będzin, którzy po błędach Asseco Resovii i swoim udanym bloku wyszli na trzypunktowe prowadzenie (3:0). Będzinianie nie zamierzali wobec tego marnować swojej szansy i szybko powiększyli przewagę do pięciu oczek (6:1). Skuteczni byli bowiem nie tylko w ataku, ale z czasem uaktywnili się także na zagrywce, co mogą potwierdzić asy serwisowe w wykonaniu Grzegorza Pająka i Rafała Sobańskiego. W połowie seta dominacja siatkarzy z Będzina była już zatem niepodważalna. Rzeszowianie zupełnie nie radzili sobie z ciążącą na nich presją, co przekładało się na znaczną już stratę w końcówce (7:19). Co prawda udało im się jeszcze podratować wynik w tym secie, ale i tak musieli się ostatecznie pogodzić z porażką (17:25).



Przegrana zmobilizowała siatkarzy Resovii i na początku drugiej partii to właśnie oni wyszli jako pierwsi na prowadzenie (5:2). Dobrze zaczęli sobie też radzić na zagrywce, co udowodnił Bartłomiej Lemański, dopisując do swojego konta asa serwisowego (7:2). Od tego momentu coraz bardziej zaczęli się też mylić będzinianie, co przełożyło się na ich ogromną stratę w połowie tego seta (16:5). Sytuacja stanowiła zatem zupełną odwrotność pierwszej odsłony tego spotkania. Rzeszowianie mimo to nie zamierzali odpuszczać nawet przy tak dużej przewadze i zdobywali punkty bezpośrednio z zagrywki (19:7). Zupełnie tak samo jak Resovia w poprzednim secie będzinianie starali się jeszcze podratować swój wynik, co ostatecznie ustaliło go na 17:25.

Dla obydwu drużyn mecz rozpoczął się zatem na nowo, co przełożyło się na wyrównany początek trzeciego seta. Jednak cały czas to rzeszowianie utrzymywali się na prowadzeniu. Natomiast dopiero w okolicach połowy seta odskoczyli swoim rywalom na pięć punktów (13:8), w czym pomogła im punktowa zagrywka i skuteczny blok. Co prawda po drodze zdarzyły im się drobne błędy, ale nawet one nie były w stanie wytrącić siatkarzy Asseco Resovii z równowagi. Jeszcze pod koniec próbował postraszyć ich swoją zagrywką Artur Ratajczak, ale to ostatecznie gościom udało się wygrać kolejną partię (25:19).

W czwartym secie już na początku świetnie spisywał się Zbigniew Bartman, ale MKS starał się nie tracić punktowego kontaktu z jego drużyną. Popracował natomiast na zagrywce i od tego momentu z krótką przerwą uplasował się na prowadzeniu. W połowie seta asa serwisowego zapisał na swoim koncie David Sossenheimer i MKS wygrywał już trzema oczkami (15:12). W końcówce starał się więc w pełni wykorzystać swoją szansę i utrzymać wypracowaną już przewagę. Wśród będzinian w roli lidera wystąpił zatem Michał Superlak, który w ataku był niemal niezawodny. Ostatecznie to jednak skuteczna akcja Sobańskiego zakończyła tę partię szczęśliwie dla MKS-u (25:20) i zdecydowała o przedłużeniu całego meczu.

Już od początku można było zauważyć, że tie-break to dla obydwu drużyn ogromna presja. Ostatni set zaczął się bowiem od błędów zarówno po jednej jak i po drugiej stronie. Gorzej jednak ze stresem radzili sobie gospodarze, co przełożyło się na ich trzypunktową stratę (1:4). Mimo to, na emocje nie można było narzekać, gdyż na boisku przeważały głównie długie akcje. Rzeszowianom udawało się jednak cały czas utrzymywać wypracowaną przewagę prawie do samego końca. Wtedy to przebudzili się będzinianie, wśród których punktową zagrywką postraszył przeciwnika Sobański a skutecznym blokiem popracował Superlak. Ostatecznie Asseco Resovii udało się mimo wszystko wykorzystać szansę na zakończenie tie-breaka bez gry na przewagi (13:15) i rozstrzygnąć całe spotkanie na swoją korzyść.

MVP: Kawika Shoji

MKS Będzin – Asseco Resovia Rzeszów 2:3
(25:17, 17:25, 19:25, 25:20, 13:15)

Składy zespołów:
MKS: Gunia (3), Dryja (9), Pająk (2), Sobański (16), Superlak (19), Sossenheimer (9), Potera (libero) oraz Ratajczak (1), Faryna (7), Schmidt (1), Fornal (4) i Buczek
Resovia: Krulicki (10), Lemański (14), Komenda (1), Bartman (18), Buszek (10), Marechal (13), Perry (libero) oraz Rousseaux (1), SHoji (2) i Hoag

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved