Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Triumf jastrzębian w Katowicach

PL: Triumf jastrzębian w Katowicach

fot. Klaudia Piwowarczyk

Zacięte spotkanie na zakończenie przedostatniej kolejki rundy zasadniczej rozegrały ekipy GKS-u Katowice i Jastrzębskiego Węgla. Beniaminek PlusLigi po dwóch pierwszych partiach przegrywał z jastrzębianami 0:2, ale w kolejnych odsłonach zdołał doprowadzić do tie-breaka. W nim ponownie lepsi okazali się jednak przyjezdni, którzy zapisali na swoim koncie, cenne w kontekście walki o najlepszą czwórkę, dwa punkty. 

Początek spotkania zwiastował wiele walki, obie drużyny popisywały się udanymi kontrami. Przy zagrywce Macieja Muzaja na wysokie prowadzenie wyszli jastrzębianie (7:2), jednak szybko gospodarze odrobili część swoich strat, powstrzymując atak bombardiera z Jastrzębia-Zdroju (5:7). Kiedy długą akcję rozstrzygnęli na swoją korzyść podopieczni Marka Lebedewa, powrócili do swojej kilkupunktowej przewagi (10:5). Serwis Tomasza Kalembki ponownie pozwolił katowiczanom nawiązać walkę, ale pomyłka po stronie GKS-u sprawiła, że znów wyraźnie lepsi byli przyjezdni (17:12). Gra w większości toczyła się punkt za punkt, ani Maciej Muzaj, ani Karol Butryn nie zwalniali ręki, ale cały czas w lepszej sytuacji byli jastrzębianie (22:17). Walczący o czwórkę Jastrzębski Węgiel wytrzymał też końcówkę seta, a błąd Butryna zakończył premierową odsłonę (20:25).



Siatkarze Piotra Gruszki drugą partię rozpoczęli od dwupunktowego prowadzenia i chociaż udana kiwka Lukasa Kampy doprowadziła do remisu po 4, to blok Marko Falschiego i jego punktowa zagrywka dały przewagę gospodarzom (9:5). Gracze z Jastrzębia-Zdroju szybko nawiązali walkę (11:12), ale as serwisowy znów przechylił szalę na stronę gospodarzy (14:11). W polu zagrywki pojawił się jednak Salvador Oliva i swoimi trzema bombami pod rząd wyrównał stan na tablicy wyników (16:16). Z jastrzębskim blokiem nie radził sobie Kacper Stelmach, a Kampa dołożył punkt wywalczony serwisem (21:18), natomiast mocny atak Muzaja z prawej flanki dał gościom piłkę setową (24:21). Rafał Sobański upolował jeszcze w przyjęciu Olivę (23:24), ale po przerwie na żądanie trenera Lebedewa swój kolejny serwis już popsuł i tym samym zakończył całą partię.

Po grze punkt za punkt na przewagę dzięki zagrywce Olivy wyszli siatkarze ekipy przyjezdnej, a kontra Jasona DeRocco powiększyła ich prowadzenie (7:4). Karol Butryn cały czas nie zwalniał ręki, a po drugiej stronie siatki punktował Kanadyjczyk. Gospodarze wyrównali jednak stan na tablicy wyników po bloku właśnie na DeRocco (15:15). Akcję ze środka skończył Paweł Pietraszko i chwilę później dołożył asa serwisowego (17:16). W końcu katowiczanie powstrzymali w ofensywie i Olivę (19:17), a następnie ponownie DeRocco (22:19). W końcówce obaj rozgrywający grali środkiem, ale to świetny atak pod górę Rafała Sobańskiego przedłużył losy tego spotkania (25:22).

Trzy pierwsze akcje kolejnej odsłony padły łupem GKS-u Katowice, jednak siatkarze Marka Lebedewa nie zwlekali i szybko nawiązali kontakt punktowy (5:6). W krótkim odcinku czasu dwukrotnie zatrzymany został Karol Butryn (9:9), ale nie podcięło to skrzydeł gospodarzom, którzy świetnie spisywali się w bloku. Najpierw przez ich ręce nie przedarł się Oliva, a potem Muzaj. Na lewym skrzydle Maciej Fijałek nie pozwolił skończyć ataku Olivie (18:14) i chociaż goście odpowiedzieli jeszcze „czapą” na Butrynie (18:20), to udana akcja Siergieja Kapelusa przybliżyła GKS do tie-breaka (23:20). Antenki dotknął Maciej Muzaj, dając gospodarzom piłkę setową, a jego pomyłka w polu zagrywki zakończyła całą partię (21:25).

Rozstrzygający set rozpoczął się od walki punkt za punkt (3:3) i dopiero kontra zakończona przez Macieja Muzaja i autowy atak jego vis a vis pozwoliły jastrzębianom na złapanie oddechu (7:4). Przy zmianie stron nadal na trzypunktowym prowadzeniu utrzymali się goście (8:5). Świetne dwa zbicia Salvadora Olivy powiększyły przewagę ekipy prowadzonej przez Marka Lebedewa (10:5), ale atak z przechodzącej piłki Pawła Pietraszko dał jeszcze nadzieję katowiczanom (7:10). Szybko jednak tym samym odpowiedział Damian Boruch (13:7) i chociaż asem serwisowym popisał się Fijałek, to atak po bloku Muzaja dał jastrzębianom piłkę meczową (14:9). Goście nie zwlekali i zatrzymując Karola Butryna, zapisali na swoim koncie dwa cenne oczka do tabeli (15:9).

MVP: Lukas Kampa

GKS Katowice – Jastrzębski Węgiel 2:3
(20:25, 23:25, 25:22, 25:21, 9:15)

Składy zespołów:
GKS: Krulicki (4), Butryn (24), Falaschi (2), Kapelus (11), Kalembka (3), Sobański (16), Stańczak (libero) oraz Pietraszko (8), Fijałek (4), Stelmach (3) i Mariański (libero)
Jastrzębski Węgiel: Muzaj (23), Kosok (6), Boruch (11), DeRocco (14), Kampa (4), Oliva (23), Popiwczak (libero) oraz Bachmatiuk

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved