Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: W Szczecinie pięciosetowy bój dla BBTS-u

PL: W Szczecinie pięciosetowy bój dla BBTS-u

fot. Klaudia Piwowarczyk

W niedzielnym spotkaniu 25. kolejki PlusLigi, rozgrywanym w Szczecinie, siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała i miejscowego Espadonu podzielili się punktami. Z dwoma oczkami w drogę powrotną udali się bielszczanie, którzy zdecydowanie lepiej spisali się w secie decydującym i prowadząc w nim od samego początku, triumfowali w całym starciu.

Spotkanie od udanego ataku rozpoczął Bartosz Gawryszewski, ale szybko odpowiedział Wojciech Siek. Trzy punktowe zagrywki Bartłomieja Klutha z rzędu pozwoliła Espadonowi odskoczyć na 5:1 i szybko o czas poprosił opiekun BBTS-u. Po nim Espadon popełnił własne błędy i różnica stopniała do dwóch oczek. Skuteczne zbicia Michała Ruciaka i Marcina Wiki pozwalały szczecinianom utrzymywać prowadzenie, ale po ataku rywali stopniało ono do jednego punktu. Gospodarze szybko jednak wrócili do trzypunktowej przewagi po ataku Bartłomieja Klutha. Przyjezdni jednak nie zamierzali się poddawać, blokiem zniwelowali nieco straty, ale po ataku Wiki to Espadon przeważał 12:10.  Po stronie BBTS-u skuteczni byli Krikun i Tarasow. To pozwoliło im wyrównać na 14:14, co zmusiło Michała Gogola do wzięcia czasu. Po nim skutecznie uderzył Michał Ruciak, ale skuteczny blok pozwolił gościom wyjść na prowadzenie. Szybko na 16:16 wyrównał Kluth. Kłopoty w przyjęciu zagrywki miał Dawid Murek i przy stanie 16:18 o drugi czas poprosił Michał Gogol. Remis na tablicy wyników pojawił się po autowym ataku Tarasowa. Goście jednak znów odskoczyli na dwa oczka po błędzie w ataku Wiki (21:19). As serwisowy Mateusza Malinowskiego dał remis i walka w tym secie trwała nadal. Błędy własne szczecinian, w tym kolejne kłopoty w przyjęciu Murka, spowodowały, że końcówka należała już do BBTS-u.



Drugą partię Espadon rozpoczął od udanego bloku na Piotrze Łukasiku i asie serwisowym Ruciaka (2:0), ale rywale szybko wyrównali na 2:2 po ataku Krikuna. Kolejny skuteczny atak tego zawodnika, a także blok Łukasika dały już dwupunktowy zapas bielszczanom. Espadon wciąż miał kłopoty z precyzyjnym dograniem piłki do siatki, a as serwisowy Bartosza Cedzyńskiego dał wynik 8:5 i o czas poprosił Michał Gogol. Po nim kiwką zapunktował Tomasz Kowalski. Po kiwce Michała Ruciaka różnica wynosiła już tylko dwa oczka (8:10), w miejsce mającego kłopoty z przyjęciem Dawida Murka Michał Gogol desygnował do gry Adriana Mihułkę. Po udanym ataku Malinowskiego było już tylko 12:13, grę Espadonu ożywiło także wejście właśnie tego atakującego. Autowy atak rywali dał remis 14:14. Prowadzenie gospodarzom dał kolejny udany atak Ruciaka. Wysoka skuteczność tego właśnie zawodnika oraz Matusza Malinowskiego dały już wynik 18:15 dla Espadonu. Ataki Tarasowa i Krikuna pozwoliły BBTS-owi zbliżyć się na 18:19, co zmusiło Michała Gogola do wzięcia czasu. Po nim jednak skutecznie atakował Mateusz Malinowski (21:18). Espadon utrzymywał prowadzenie, a kiedy piłkę przechodzącą po zagrywce Malinowskiego skończył Tomasz Kowalski, szczecinianie mieli już piłki setowe (24:20). Natomiast as serwisowy Mateusza Malinowskiego zakończył tę odsłonę meczu.

Po ataku Wiki szczecinianie przeważali 2:1. Wynik oscylował jednak wokół remisu, po ataku Łukasika było 4:4. Ataki Ruciaka i Malinowskiego pozwoliły miejscowej drużynie odskoczyć na 7:5. Bielszczanie blokiem wyrównali jednak na 9:9, a po zbiciu Krikuna i błędzie w ataku Mateusza Malinowskiego i akcji Cedzyńskiego prowadzili trzema oczkami (12:9). Serię przerwał dopiero Wojciech Siek, psując serwis. Espadon zbliżył się na jeden punkt, ale wkrótce przyjezdni szybko odbudowali swoją przewagę, a po ataku Cedzyńskiego prowadzili już 16:12. Bielszczanie przejęli inicjatywę na boisku i po ataku Tarasowa było już 18:13, szczecinianie z kolei mieli problemy z każdym elementem gry (14:22). Długą serię przerwał dopiero atak i as serwisowy Bartosza  Gawryszewskiego (16:22), ale to się okazało za mało. Blok Sieka dał przyjezdnym piłki setowe (17:24). Szczecinianie obronili dwa setballe, ale zwycięstwo swojej ekipy przypieczętował Bartosz Cedzyński.

Czwartą partię od udanej akcji na siatce rozpoczął Gawryszewski, ale szybko na 2:1 swój zespół udanymi atakami wyprowadził Krikun. Bartosz Cedzyński dał BBTS-owi dwupunktową przewagę. Espadon blokiem wyrównał jednak na 4:4, a punktowy serwis Malinowskiego i błąd rywali dały szczecinianom dwupunktową przewagę (6:4). Po czasie na życzenie opiekuna BBTS-u Malinowski show trwało nadal, atakujący znów popisał się znakomitą zagrywką, dołożył także atak (9:4). Gra Espadonu napędzała się z każdą piłką, funkcjonował serwis i blok, skuteczny w ataku był Janusz Gałazka, punktował także Bartosz Gawryszewski, mylili się także rywale (14:6). Atak Mateusza Malinowskiego dał wynik 16:8 dla Espadonu. Rywale zbliżyli się na 10:16, ale to Espadon kontrolował boiskowe wydarzenia. Bielszczanie starali się walczyć, asem serwisowym popisał się Bartosz Janeczek, ale po ataku Gałązki było 19:13 dla gospodarzy. Znakomity serwis Tervaporttiego dał wynik 21:14 dla Espadonu i wszystko wskazywało, że o losach meczu rozstrzygnie tie-break, tym bardziej że nadal wysoką skuteczność utrzymywał Mateusz Malinowski. Rywale blokiem na Ruciaku zniwelowali co prawda straty do pięciu oczek, ale znów niezawodny był Malinowski (23:17). Piłki setowe dało zbicie Marcina Wiki, rywale zbliżyli się na 20:24, ale po zepsutej zagrywce Krikuna w meczu było 2:2.

W tie-breaku po ataku Gawryszewskigo było 1:1. Wynik oscylował jednak wokół remisu do momentu, kiedy przy zagrywce Mariusza Gacy bielszczanie odskoczyli na 5:2 i o czas poprosił Michał Gogol. Po nim skuteczny w ataku był Marcin Wika. Goście utrzymywali jednak swoje prowadzenie za sprawą wysokiej skuteczności ataku. Przy zmianie stron po ataku Tarasowa było 8:5. Po niej na blok nadział się Ruciak i o drugi czas poprosił Michał Gogol. Nic to jednak nie pomogło, przyjezdni utrzymywali swoje czteropunktowe prowadzenie. Ataki Gałązki i Malinowskiego pozwoliły jednak kilka chwil później zbliżyć się na 9:11 i zmusić rywali do wzięcia czasu. Po ataku Janeczka było już 13:10 i BBTS zbliżał się do zwycięstwa w meczu, tym bardziej że zaraz potem zagrywką zapunktował Krikun (14:10). Serwisy Janusza Gałązki sprawiły, że Espadon zbliżył się na 13:14, ale prosty błąd w rozegraniu tego zawodnika zakończył spotkanie.

Espadon Szczecin – BBTS Bielsko-Biała 2:3
(22:25, 25:20, 19:25, 25:20, 13:15)

Składy zespołów:
Espadon: Gałązka (11), Kluth (8), Ruciak (12), Wika (10), Tervaportti (1), Gawryszewski (10), Murek (libero) oraz Mihułka (libero), Kowalski (4) i Malinowski (23)
BBTS: Tarasow (20), Siek (8), Łukasik (5), Cedzyński (14), Peacock (2), Krikun (21), Marek (libero) oraz Jaglarski (libero), Bucki, Janeczek (7), Gaca (4) i Piotrowski

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved