Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Skra pokonała katowiczan i jest wiceliderem

PL: Skra pokonała katowiczan i jest wiceliderem

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra Bełchatów pokonała na swoim terenie GKS Katowice 3:0. Podopieczni trenera Piotra Gruszki w każdym z trzech setów prowadzili i mieli swoją szansę, bełchatowianie jednak szybko ich doganiali i końcówki rozstrzygali na swoją korzyść. Skra jest wiceliderem tabeli i ma pięć punktów straty do ZAKSY, która jednak dziś tę przewagę może jeszcze powiększyć.

Początek meczu w Bełchatowie obfitował w błędy po obu stronach siatki. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli katowiczanie po ataku Karola Butryna (5:3). Po bloku Marcina Komendy przy stanie 8:4 dla rywali o przerwę poprosił trener Roberto Piazza, ale nie przyniosła ona skutku. GKS powiększał swoją przewagę i po ataku Butryna prowadził już 14:8. Na boisku pojawili się Nikołaj Penczew i Marcin Janusz, którzy zmienili Grzegorza Łomacza i Szymona Romacia, a Skra powoli zaczęła odrabiać straty. Skutecznie atakowali Bartosz Bednorz i Milad Ebadipour i to trener Piotr Gruszka musiał przerwać grę. Po dwóch asach serwisowych Srećko Lisinaca przewaga przyjezdnych stopniała do jednego punktu (15:14), a gdy skutecznym blokiem popisał się Patryk Czarnowski, to bełchatowianie prowadzili już 18:17. Trener GKS-u wykorzystał drugą przerwę, ale jego zespół już nie był w stanie wrócić do gry, a siatkarze Skry nie wypuścili swojej szansy z rąk. W końcówce w ataku pomylił się Karol Butryn, a seta wynikiem 25:22 dla Skry zakończył zepsuty serwis Serhija Kapelusa.



Po wyrównanym początku drugiej partii znów do głosu doszli katowiczanie. Błąd w ataku popełnił Milad Ebadipour, a po asie serwisowym Pawła Pietraszko GKS prowadził 7:5. Słabo spisującego się w tej części gry Irańczyka zastąpił Milan Katić, a przy stanie 10:6 dla rywali o przerwę poprosił Roberto Piazza. Podobnie jak w secie pierwszym bełchatowianie znów zaczęli odrabiać straty i szybko doprowadzili do remisu 12:12. Gra się wyrównała, dobrze po stronie gości spisywał się Emanuel Kohut, a po stronie Skry nieźle radził sobie Katić. Od stanu 17:17 przewagę uzyskali gospodarze, a na boisku po stronie gości pojawili się Dominik Witczak i Maciej Fijałek, Piotr Gruszka przerwał grę przy prowadzeniu Skry 19:17, ale w końcówce bełchatowianie znów okazali się lepsi. Po blokach Bartosza Bednorza i Srećko Lisinaca gospodarze mieli pierwszą piłkę setową przy wyniku 24:20, ale rywale jeszcze zdobyli dwa punkty. Seta zakończył atakiem Lisinac i było już 2:0 dla Skry.

Początek trzeciej partii obfitował w błędy serwisowe i w ataku z obu stron siatki. Skra prowadziła 4:2, ale katowiczanie szybko odrobili straty i przez dłuższy czas wynik oscylował wokół remisu. Po dwóch błędach w ataku Szymona Romacia to zespół gości prowadził 9:7, ale dzięki skutecznej grze blokiem Srećko Lisinaca Skra szybko odrobiła tę stratę. W zespole GKS-u dobrze w ataku radzili sobie Karol Butryn i wprowadzony na boisko Tomasz Kalembka, z drugiej strony siatki świetnie spisywali się Srećko Lisinac i Milan Katić. Od stanu 20:20 trzy punkty z rzędu zdobyli bełchatowianie i to przeważyło o wyniku tego seta i całego meczu. W końcówce jeszcze wynik próbował odwrócić Sobański, ale seta wynikiem 25:22 (podobnie jak dwa poprzednie) zakończył atak Katicia i trzy punkty w tym spotkaniu zgarnęła Skra.

MVP: Patryk Czarnowski

PGE Skra Bełchatów – GKS Katowice 3:0
(25:22, 25:22, 25:22)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (10), Czarnowski (14), Ebadipour (3), Romać (4), Łomacz, Penczew (7), Milczarek (libero) oraz Janusz, Bednorz (7) i Katić (7)
GKS: Komenda (4), Butryn (10), Kapelus (3), Pietraszko (5), Kohut (6), Quiroga (5), Mariański (libero) oraz Krulicki (1), Witczak, Kalembka (1), Fijałek, Stelmach i Sobański (4)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved