Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Sensacyjna porażka ZAKSY z GKS-em

PL: Sensacyjna porażka ZAKSY z GKS-em

fot. Katarzyna Antczak

Do ogromnej sensacji doszło w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie ZAKSA zmierzyła się z GKS-em Katowice. Mistrzowie Polski źle rozpoczęli mecz, przegrywając już 0:2. Przerwa zmobilizowała miejscowych, którzy po zaciętej partii wygrali 26:24. Walczyli również, by doprowadzić do tie-breaka, ale tym razem końcówka należała do ekipy prowadzonej przez Piotra Gruszkę i GKS zgarnął w tym meczu komplet oczek.

Mecz rozpoczął się po myśli mistrzów Polski, którzy po kilku pierwszych akcjach wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Przy stanie 6:4 najpierw asem serwisowym popisał się jednak Quiroga, a następnie skutecznie w bloku zagrał Pietraszko i GKS doprowadził do remisu (6:6). Zespoły przez moment grały punkt za punkt, ale przy wyniku po 9 podopieczni Piotra Gruszki znów zaczęli przejmować inicjatywę. Tym razem odskoczyli rywalom na cztery oczka (13:9). Długo jednak tej przewagi nie utrzymali, zaczęli popełniać błędy, a po drugiej stronie siatki punktował Semeniuk. Wkrótce prowadzenie przyjezdnych stopniało do punktu (14:15). O czas poprosił wtedy trener GKS-u. Po powrocie zespołów na boisko atak Butryna i błąd rozegrania w ekipie gospodarzy ponownie podwyższyły przewagę katowiczan do trzech oczek (17:14). Goście na zbyt wiele kędzierzynianom już w tym secie nie pozwolili, wygrywając go pewnie 25:20.



Na początku drugiej partii asem popisał się Quiroga. Po chwili jednak skuteczny blok Semeniuka doprowadził do remisu. Przy stanie 2:2 siatkarze GKS-u zaczęli jednak rywalom odskakiwać. Po ataku i bloku Kohuta oraz punktowej zagrywce Butryna było już 5:2 dla przyjezdnych. Chwilę potem przewaga katowiczan wzrosła do czterech oczek i o czas poprosił Andrea Gardini. Po wznowieniu gry kędzierzynianie zaczęli odrabiać straty i wkrótce z nadwyżki rywali został już tylko punkt (9:10). Nie wybiło to jednak z rytmu GKS-u, który szybko odbudował bezpieczne prowadzenie. Przy stanie 17:12 dla gości o drugą przerwę poprosił jeszcze szkoleniowiec ZAKSY. Nie zmieniło to jednak obrazu gry, końcówka seta ponownie należała bowiem do ekipy z Katowic. Ostatecznie wygrała ona 25:19 i w meczu z mistrzami Polski prowadziła już 2:0.

Taki obrót spraw podrażnił kędzierzynian, którzy dobrze rozpoczęli trzecią partię. Szybko wyszli oni na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Rywale nie zamierzali jednak tak łatwo oddawać im pola i najpierw wyrównali (4:4), a następnie mieli już trzy oczka przewagi (8:5). O czas poprosił wtedy szkoleniowiec ZAKSY, ale nie wybił tym rywali z rytmu. Do stanu 13:10 ekipa Piotra Gruszki kontrolowała bowiem sytuację. Atak Buszka i błąd Mariańskiego spowodowały jednak, że kędzierzynianie zbliżyli się do GKS-u na jedno oczko (12:13). Chwilę potem zaś był remis po 15. Gra zaczęła się toczyć punkt za punkt. Wymiana ciosów trwała już do końca partii, której losy rozstrzygała walka na przewagi. Zwycięsko wyszli z niej gospodarze, którzy wygrywając 26:24, przedłużyli rywalizację.

Zacięta odsłona trzeciej partii przełożyła się na początek seta numer cztery, który początkowo był grą punkt za punkt. Po chwili jednak, po ataku i asie serwisowym Quirogi oraz zbiciu Pietraszki, ekipa z Katowic miała już dwa oczka przewagi (5:3). Takie prowadzenie utrzymywała do wyniku 11:9. Wówczas w ataku pomylił się Semeniuk i tym samym przewaga GKS-u wzrosła do trzech punktów. Szybko zareagował trener Gardini, który poprosił o czas. Po przerwie jego podopieczni stopniowo zaczęli odrabiać starty. Przy stanie 16:13 dla katowiczan na zagrywce pomylił się Kalembka. W kolejnej akcji asa serwisowego posłał na drugą stronę boiska Torres, a następnie atak nie udał się Quirodze. W efekcie na tablicy wyników widniał remis 16:16. W końcówce kibice byli ponownie świadkami wymiany ciosów. Więcej zimnej krwi zachowali jednak siatkarze GKS-u, którzy przy wyniku po 20 wyszli na minimalne prowadzenie i utrzymali je już do końca. Mecz zakończyło zbicie Quirogi (25:23).

MVP: Marcin Komenda

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – GKS Katowice 1:3
(20:25, 19:25, 26:24, 23:25)

Składy zespołów:
ZAKSA: Toniutti (1), Buszek (7), Wiśniewski (2), Bieniek (10, Torres (20), Semeniuk (17), Zatorski (libero) oraz Szymura, Rejno (5), Falaschi i Jungiewicz (1)
GKS: Komenda (4), Butryn (16), Kapelus (14), Pietraszko (13), Kohut (6), G. Quiroga (19), Mariański (libero)  oraz Witczak, Kalembka (1), Fijałek, Stelmach i Stańczak (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved