Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Sensacja w hali Energia, olsztynianie nie oddali mistrzom Polski nawet seta

PL: Sensacja w hali Energia, olsztynianie nie oddali mistrzom Polski nawet seta

fot. Klaudia Piwowarczyk

Kolejny już niespodziewany wynik padł w rozgrywkach PlusLigi, co pokazuje, jak nieprzewidywalna jest nasza liga. Skazywani przed meczem na porażkę siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn nie oddali w hali Energia nawet seta mistrzowi Polski. PGE Skrze nie pomogła nawet bardzo dobra postawa Jakuba Kochanowskiego. Przypomnijmy, że jeszcze w środę PGE Skra grała w Gdańsku mecz o Superpuchar Polski. MVP meczu wybrano Jana Hadravę.

Obie drużyny rozpoczęły spotkanie od mocnego uderzenia, a podwójny blok Warda/Lux na Arturze Szalpuku wyprowadził akademików z Olsztyna na prowadzenie 2:1. Kolejny zatrzymany atak Skry, tym razem Renee Teppana zwiększył różnicę do stanu 5:3, natomiast nieudana akcja Szalpuka zwiększyła różnicę do trzech punktów (7:4). Indykpol AZS radził sobie coraz pewniej, a kolejny blok przyjezdnych na Teppanie zmusił trenera Piazzę do poproszenia o czas. Olsztynianie prowadzili wtedy 13:9. Po nim kolejny punkt powędrował na konto gości, ale niedługo później po raz pierwszy w tym mecz zafunkcjonował bełchatowski blok – Kochanowski/Szalpuk (11:14). AZS nadal jednak kontrolował sytuację, a gdy w grze na siatce odnalazł się Jan Hadrava, szkoleniowiec Skry wykorzystał drugi czas na żądanie (14:19). Co prawda przewaga gości cały czas była spora, to gdy Jakub Kochanowski skończył długą wymianę, trener Santilli poprosił o chwilę oddechu dla swojego zespołu (20:17). Po przerwie Milad Ebadipour dołożył jednak punkt z kontry i różnica wynosiła już tylko dwa punkty (18:20), a po bloku na Luxie już tylko punkt (20:21). Ten jednak odrobił to w polu zagrywki i po jego asie serwisowym było 23:20 dla gości. Mimo że olsztynianie mieli już piłki setowe, mistrzowie Polski jeszcze próbowali podjąć walkę w tej partii i po udanej zagrywce Teppana, której efektem była kontra Szalpuka, był remis 24:24. Ostatecznie jednak blok Sebastiana Wardy na Szalpuku zamknął tego seta.



Kolejna odsłona rozpoczęła się od udanej kombinacyjnej akcji Skry, ale goście odpowiedzieli równie skuteczną grą i trwała wyrównana wymiana sił. W kolejnych akcjach olsztynianie oddali rywalom trochę punktów błędami, ale to oni mieli delikatną przewagę (6:5). Ciekawa akcja wygrana przez bełchatowian po bloku Grzegorza Łomacza dała remis 7:7, a następnie Sergiej Kapelus nie przyjął zagrywki Karola Kłosa i to Skra prowadziła 8:7. Olsztynianie walczyli zawzięcie, ale ich zapędy w ataku studził bełchatowski blok (11:10). Nie brakowało zaciętych akcji, a gdy kolejną trudną wymianę skończył Miłosz Zniszczoł, a Hadrava punktował zagrywką, to AZS był na prowadzeniu (13:11), a o czas poprosił trener Piazza. Natomiast kontra Kapelusa po ciekawej i pełnej przypadku wymianie zwiększyła różnicę do 15:12. Na boisku za Teppana pojawił się wtedy Mariusz Wlazły, ale nie zmieniło to obrazu gry. Po drugiej stronie szalał nadal Kapelus, kończąc każdą piłkę, jaką miał w ataku. Przy jego zagrywce blok Warda/Lux zwiększył przewagę AZS-u (19:15). W samej końcówce Hadrava dołożył jeszcze trzy punkty z rzędu fenomenalną zagrywką (24:17) i po krótkiej chwili akademicy prowadzili w meczu już 2:0. Seta zakończył pojedynczym blokiem Zniszczoł.

Udanie w trzeciego seta weszli olsztynianie, po atakach Hadravy i Wardy prowadząc 2:0, a zwiększając prowadzenie blokiem na Szalpuku (4:1). Choć w kolejnych akcjach gra się trochę wyrównała, to różnica punktowa wzrosła po asie serwisowym Luxa, a AZS prowadził 8:4. Co prawda Jakub Kochanowski punktował pojedynczym blokiem na środku siatki, a następnie w trójbloku. Ale takie pojedyncze akcja nie wystarczyły na pełny zryw mistrzów Polski (7:9). Cały czas ciężko było się im na czysto wbić w pole gry po olsztyńskiej stronie. Dobra zagrywka Kapelusa pozwoliła Wardzie agresywnie zagrać z przechodzącej, a przewaga AZS-u ponownie zaczęła rosnąć (12:8), ale tylko na chwilę, gdyż kolejne udane akcje bełchatowian zminimalizowały ich straty do 13:14. Olsztynianie nadal jednak mieli inicjatywę i as serwisowy Zniszczoła szybko przywrócił ich trzypunktową nadwyżkę (17:14), a punkt najaktywniejszego w trójbloku Wardy zwiększył ją do stanu 19:15. Bełchatowianie nie byli w stanie nic zrobić, nie pomógł im też Lux autowym atakiem i Kłos blokiem (22:20). Akademicy byli zdecydowanie lepsi w tym spotkaniu i triumfowali po ataku Hadravy.

MVP: Jan Hadrava

PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 0:3
(24:26, 17:25, 22:25)

Składy zespołów:
Skra: Teppan (5), Kłos (4), Kochanowski (16), Ebadipour (11), Szalpuk (11), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Wlazły, Katić i Orczyk
AZS: Hadrava (17), Lux (13), Zniszczoł (8), Kapelus (9), Woicki, Warda (11), Żurek (libero) oraz Kańczok, Kalinin i Zabłocki

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved