Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Resovia z piekła do nieba w starciu z olsztynianami

PL: Resovia z piekła do nieba w starciu z olsztynianami

fot. Sylwia Lis-Dubiel

W pierwszym meczu, którego stawką jest awans do półfinału, Indykpol AZS Olsztyn prowadził już z Asseco Resovią Rzeszów 2:0, jednak po dziesięciominutowej przerwie pozwolił rywalom złapać wiatr w żagle. Przyjezdni doprowadzili do tie-breaka, w którym trwała zacięta walka. Ostatecznie z tej wojny nerwów zwycięsko wyszli podopieczni Andrzeja Kowala i to oni są w lepszej sytuacji przed rewanżem.

Pierwsze punkty padały głównie po błędach w polu zagrywki obu ekip (4:3). Pewniej na siatce prezentowali się olsztynianie i to oni utrzymywali się na prowadzeniu (13:10). Po błędzie odbicia Lukasa Tichacka pierwszy czas w tym meczu wykorzystał trener Andrzej Kowal. Mimo starań Aleksandra Śliwki przyjezdni nie byli w stanie doprowadzić do wyrównania. Pewniej grą akademików kierował Paweł Woicki. Rzeszowianie nie pomagali sobie, popełniając proste błędy. Olsztynianie nakręcali się z akcji na akcję. Swobodnie kolejne piłki kończył Jan Hadrava, po jego swobodnym zagraniu na prawym skrzydle drugi raz grę przerwał szkoleniowiec Resovii (21:18). W końcówce skuteczne ataki dodał Tomas Rousseaux. Chociaż dobrą zmianę dał Jochen Schöps, który zameldował się na boisku asem, nie wystarczyło to do odwrócenia losów seta. Atak Robberta Andringi po bloku w aut i szczęśliwy as Miłosza Zniszczoła dały ostatnie punkty gospodarzom.



Mocny atak Jakuba Jarosza i punktowy blok na Jakubie Kochanowskim otworzyły drugą odsłonę. Początkowo pewniej grali przyjezdni, dodatkowo gospodarze często psuli zagrywki. Po fragmencie gry punkt za punkt przy stanie 10:10 w pole zagrywki wszedł Jan Hadrava. Dwa asy tego zawodnika skłoniły trenera Andrzeja Kowala do wzięcia czasu. To jednak nie wybiło z rytmu olsztyńskiego atakującego. Kolejne celne zagrywki, z których przyjęciem problem miał Mateusz Masłowski, uniemożliwiały przyjezdnym wyprowadzenie skutecznego ataku. Po nieporozumieniu w szeregach przyjezdnych drugi raz interweniował ich szkoleniowiec. Dopiero szczęśliwy atak przez środek Dawida Dryi pozwolił Resovii wyjść z niewygodnego ustawienia (11:16). Gospodarze grali swobodnie, utrzymywali prowadzenie (20:13). Dopiero błędy olsztynian i mocne ataki Chinenyeze’a oraz Rossarda dały nadzieję przyjezdnym. Niemoc w końcówce olsztynian trwała, to rzeszowianie górowali na siatce. Mocno atakowali Jakub Jarosz i Aleksander Śliwka, goście zdobywali punkty seriami. Przy zagrywkach Thibaulta Rossarda przyjezdni doprowadzili do wyrównania (23:23). Chociaż olsztynianie po ataku Tomasa Rousseaux mieli piłkę setową, nie wykorzystali jej. Ostatecznie po walce na przewagi kropkę nad i blokiem postawili akademicy.

Olsztynianie bardzo źle powrócili do gry po dziesięciominutowej przerwie, szybko interweniował trener Roberto Santilli (2:4). Po błędzie Jana Hadravy było już 7:2 dla Resovii. Wtedy to szkoleniowiec AZS-u sięgnął po zmianę – za Pawła Woickiego wprowadził Makowskiego. Po dwóch blokach na Jaroszu na tablicy wyników pojawił się remis (8:8). Mimo czasu dla trenera Andrzeja Kowala gra olsztynian wciąż się nakręcała. Kolejną serię gospodarze zaliczyli przy zagrywkach Hadravy, po autowym ataku Śliwki drugą przerwę wykorzystał Andrzej Kowal (12:9). Po jego interwencji gospodarze zaczęli się mylić, a po ataku po bloku w aut Śliwki wynik ponownie się wyrównał (12:12). Rozgorzała zacięta walka, obie drużyny nie odpuszczały. W szeregach rzeszowian nastąpiła zmiana rozgrywających. Żaden zespół nie był w stanie wysforować się na wyraźne prowadzenie. Olsztynianie nie ustrzegli się prostych błędów. Trwała walka punkt za punkt. Dopiero w końcówce na dwa oczka odskoczyli rzeszowianie. Atak po prostej Jakuba Jarosza dał kolejne szanse na zwycięstwo przyjezdnym. Chociaż olsztynianie obronili pierwszą piłkę setową, drugą wykorzystał Dryja.

Od początku czwartej partii toczyła się zacięta walka, nie brakowało przedłużonych akcji. Skutecznie grą Resovii kierował Kędzierski, po drugiej stronie olsztynianie często się mylili. Autowy atak Rousseaux skłonił trenera AZS-u do wzięcia czasu (7:11). Na siatce wyraźnie górowali przyjezdni. Szybko drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec drużyny z Olsztyna (8:13). Kolejne zmiany nie poprawiały postawy akademików. Z czasem z wyjściowej szóstki pozostał tylko Daniel Pliński. Inicjatywa wciąż leżała po stronie rzeszowian. Gospodarze z trudem zdobywali punkty (13:19). W końcówce olsztynianie zerwali się do walki, jednak nie wystarczyło to do sprawienia niespodzianki i odrobienia wyraźnej straty. Chociaż gospodarze obronili dwie piłki setowe, Aleksander Śliwka skutecznym atakiem przypieczętował zwycięstwo rzeszowian.

Z wysokiego C tie-breaka rozpoczęli rzeszowianie, po nieudanym przyjęciu zagrywki Dryi o czas poprosił trener Roberto Santilli (1:4). Szybko Makowski i Buchowski zmienili Woickiego oraz Rousseaux. Dopiero atak Andringi przerwał serię gości (2:5). Gdy błąd odbicia został odgwizdany Resovii, przerwę wykorzystał Andrzej Kowal. Atak po bloku Rossarda dał sygnał do zmiany stron, podczas której rzeszowianie prowadzili 8:4. W kolejnych akcjach wciąż inicjatywa leżała po stronie gości. Po asie Barthélémy’ego Chinenyeze’a ostatni raz o przerwę poprosił trener gospodarzy (5:10). Passę przerwał atak przez środek Zniszczoła. Rzeszowianie jednak nie spuszczali z tonu. Dwa punktowe bloki i atak Rossarda dały ostatnie punkty Resovii.

MVP: Dawid Dryja

Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów 2:3
(25:22, 27:25, 23:25,19:25, 6:15)

Stan rywalizacji play-off: 1:0 dla Resovii 

Składy zespołów:
AZS: Hadrava (20), Andringa (17), Rousseaux (17), Kochanowski (6), Pliński (5), Woicki, Żurek (libero) oraz Zniszczoł (3), Kańczok (2), Buchowski (1), Makowski i Scheerhoorn
Resovia: Dryja (17), Śliwka (16), Rossard (16), Jarosz (15), Chinenyeze (11), Tichacek (1), Masłowski (libero) oraz Kędzierski, Schöps (1) i Perłowski

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved