Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Resovia na fali, porażki Jastrzębskiego Węgla i ONICO

PL: Resovia na fali, porażki Jastrzębskiego Węgla i ONICO

Nie brakowało emocji w 21. kolejce PlusLigi. Swoją dobrą passę kontynuują gracze Asseco Resovii, którzy zgarnęli komplet punktów w starciu z Treflem Gdańsk. Do podziału punktów doszło w starciach Jastrzębskiego Węgla z Indykpolem AZS-em Olsztyn oraz ONCIO Warszawy z PGE Skrą Bełchatów. Drugi i trzeci zespół tabeli musiał w obu spotkaniach uznać wyższość przeciwników, oba więc utrzymały swoje lokaty w ligowej tabeli. Pomimo wygranej w Warszawie bełchatowianie wypadli z pierwszej szóstki, do której wskoczyli gracze GKS-u Katowice.

Tę rundę PlusLigi rozpoczął pojedynek Asseco Resovii z Treflem Gdańsk, a lepiej mecz rozpoczęli gracze z Podkarpacia. To oni w dwóch pierwszych setach lepiej zagrywali i atakowali, co przełożyło się na ich wygrane. Trzecia partia przebiegała jednak już pod dyktando przyjezdnych, a w ich szeregach postrach po stronie rywala swoim floatem siał Szymon Jakubiszak i Trefl Gdańsk przedłużył losy meczu. Najbardziej emocjonująca była czwarta odsłona, jej losy zmieniały się, ale ostatecznie w nerwowej końcówce lepsi okazali się rzeszowianie i to oni mogli cieszyć się z kompletu punktów. – Bardzo się cieszę i jestem dymny z postawy zespołu, że przetrzymaliśmy czwartego, trudnego dla nas seta i go wygraliśmy – mówił po spotkaniu Marcin Możdżonek. Dla jego zespołu była to już trzecia wygrana z rzędu, trzecia z medalistą poprzednich rozgrywek. Tym samym Asseco Resovia nadal liczy się w walce o szóstkę, tracąc do upragnionej pozycji 4 punkty. Trefl Gdańsk z dorobkiem 20 oczek jest 10. w tabeli.



Dwa pierwsze sety wygrali również siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Podopieczni Marka Lebedewa podejmowali outsidera PlusLigi, MKS Będzin. Goście triumfowali jednak w trzeciej odsłonie, jednak w czwartej po grze na przewagi musieli uznać wyższość miejscowej ekipy. To zawiercianie na przestrzeni całego spotkania lepiej zagrali w polu serwisowym. Przy 13 błędach posłali na stronę rywala 11 punktowych zagrywek, solidniej zagrali także w ofensywie, a liderem Warty okazał się Alexandre Ferreira, zapisując na swoim koncie 19 oczek. Nie zmieniła się więc pozycja zawiercian w tabeli, którzy nadal plasują się na 5. lokacie.

Niespodzianki nie było w Lubinie, gdzie miejscowe Cuprum 0:3 uległo ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Lubinianie co prawda lepiej zagrali w bloku, ale nawet to nie miało zbyt dużego wpływu na końcowy wynik. Warunki pewnie dyktowali liderzy tabeli PlusLigi, a każdy ze skrzydłowych wywalczył po 12 punktów. Najlepszym zawodnikiem spotkania uznany został jeden z nich – Aleksander Śliwka. Przyjmujący miał wysoką, 57-procentową skuteczność ataku, a do tego solidnie poradził sobie w przyjęciu. Tym samym ZAKSA nieprzerwanie lideruje tabeli, Cuprum Lubin wyprzedza w tym zestawieniu jedynie MKS Będzin.

O niespodziance można mówić w kontekście wyniku starcia w Jastrzębiu Zdroju, gdzie miejscowy zespół przegrał 2:3 z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Podopieczni Michała Mieszko Gogola w premierowej odsłonie mieli sporą przewagę, jednak wygrali dopiero po długiej grze na przewagi. Gospodarze wyrównali stan rywalizacji, a potem prowadzili dzięki zwycięstwu 27:25 w trzeciej odsłonie. Ostatecznie o wyniku spotkania decydował tie-break, również wyrównany. W nim lepiej poradzili sobie goście z Warmii i Mazur. O sile ich ofensywy decydowali Jan Hadrava oraz Marcel Lux i to ten drugi został wybrany MVP pojedynku, z dobrej strony pokazali się również środkowi akademików. Jastrzębianie pozostali jednak na 3. miejscu w tabeli, AZS Olsztyn jest 9. i do czołowej szóstki traci 6 punktów.

Chemik Bydgoszcz bardzo dobrze rozpoczął pojedynek z GKS-em Katowice, jednak ekipę znad Brdy stać było jedynie na zwycięstwo w premierowej odsłonie. Potem mecz przebiegał pod dyktando GKS-u. – Od drugiego seta GKS zaczął prezentować swoją bardzo dobrą siatkówkę. Świetnie zagrywali, odrzucali nas od siatki i zdobywali również bezpośrednie punkty w tym elemencie. Mieliśmy bardzo duże problemy z przyjęciem w tej hali, bo Gieksa potrafi tutaj zagrywać i myślę, że to był główny element, który zadecydował o ich zwycięstwie. My możemy czuć się rozczarowani, bo po ostatniej wygranej każdy z nas miał apetyt na kontynuację serii, ale Gieksa była lepsza i udanie nam się zrewanżowała – mówił środkowy Chemika, Mateusz Siwicki. Dobra dyspozycja w polu zagrywki katowiczan przełożyła się na liczbę bloków, bowiem zespół prowadzony przez Piotra Gruszkę aż 15 razy zatrzymywał ataki rywali. 5 razy udało się to Bartłomiejowi Krulickiemu, natomiast dobre spotkanie rozegrali także skrzydłowi GKS-u, z których wyróżniony statuetką MVP został Rafał Sobański. Komplet punktów pozwolił ekipie z Katowic przeskoczyć w tabeli PGE Skrę Bełchatów i tym samym znaleźć się w czołowej szóstce.

Ciekawy pojedynek mogli oglądać kibice w Warszawie, gdzie ONICO podejmowało PGE Skrę Bełchatów. Dwie pierwsze odsłony należały do gości, którzy dominowali w ataku. W trzecim secie gospodarze się przebudzili i 30:28 wygrali zaciętą końcówkę. Stołeczny zespół poszedł za ciosem i doprowadził do tie-breaka, którego losy również ważyły się do ostatniej piłki. W wyrównanej walce lepsi okazali się mistrzowie Polski i to oni mogli cieszyć się z dwóch oczek. Świetnie w ofensywie zagrał Renee Teppan, kończąc 59% swoich akcji, a do 20 punktów w ataku dołożył dwa asy serwisowe i jeden blok. Po drugiej stronie siatki liderem był Bartosz Kurek, zdobywca 30 oczek. Podział punktów sprawił jednak, że bełchatowianie wypadli tuż za pierwszą szóstkę, natomiast ekipa prowadzona przez Stephane’a Antigę nadal jest wiceliderem zestawienia.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved