Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Resovia bez przełamania, poległa też w Bełchatowie

PL: Resovia bez przełamania, poległa też w Bełchatowie

fot. plusliga.pl

Ogromny ciężar gatunkowy miał środowy mecz PlusLigi w Bełchatowie pomiędzy Skrą i Resovią Rzeszów. Tym razem nie dlatego, że oba zespoły walczą w czołówce tabeli, ale właśnie dlatego, że są pogrążone w kryzysie. Przełamali się bełchatowianie, którzy po zaciętej walce wygrali pierwszego seta 32:30, potem wprawdzie musieli uznać wyższość rywali w drugim, ale w całym meczu ostatecznie zwyciężyli 3:1. Dla Resovii, która jest na dnie tabeli, była to szósta porażka z rzędu w tym sezonie.

W spotkanie lepiej weszli siatkarze z Rzeszowa, którzy po udanej kontrze prowadzili 4:1. Szybko jednak przy serwisach Grzegorza Łomacza gospodarze wyrównali stan rywalizacji, a następnie po ataku ze skrzydła mieli oczko więcej (5:4). Dobry serwis dołożył również Milad Ebadipour (8:5) i cały czas przewaga leżała po stronie miejscowej ekipy, w której potężną zagrywką zaimponował również Mariusz Wlazły (13:7). Ekipie z Podkarpacia udało się odrobić część strat (12:15), ale cały czas dobrze grę rywali czytali bełchatowianie (19:14). Dwoma dobrymi zagrywkami popisał się jeszcze Dawid Dryja (17:19), a na nawiązanie kontaktu punktowego pozwolił as serwisowy Davida Smitha (20:21) i to on dał swojej drużynie minimalne prowadzenie (22:21). Najładniejszą i najdłuższą akcję wygrali jednak gospodarze (23:22), ale sytuację odwróciła kontra rzeszowian (25:24), by chwilę później piłkę setową mieli ponownie gracze PGE Skry. Walka trwała nadal (30:30) i dopiero błąd w ataku rzeszowian zakończył premierową odsłonę (30:32).



Początek kolejnej części meczu stał pod znakiem dobrych ataków ze skrzydeł (4:4) i dopiero blok Skry dał jej dwa oczka zaliczki (6:4), jeszcze jedna „czapa” pozwoliła na jej powiększenie (10:7). Rzeszowianie ponownie popełniali proste błędy, ale mocne zagrywki Thibault Rossarda doprowadziły do remisu po 11. Dobre akcje z lewego skrzydła dołożył Mateusz Mika (13:12), ale w końcu i on został zatrzymany. Asseco Resovia ponownie wyrównała stan tego seta, po pojedynczym bloku Damiana Schulza miała dwa punkty zapasu. Gospodarze mieli problem ze skończeniem swoich akcji, blokiem zapunktował również Możdżonek, zatrzymując Davida Fiela (22:17). Kontratak dał gościom piłkę setową (24:18) i chociaż Wlazły zablokował jeszcze rywala, rzeszowianie wpadli w siatkę (24:21), to tym razem przyjezdni swojej przewagi nie roztrwonili.

To Asseco Resovia wygrała dwie pierwsze akcje seta numer trzy i choć gospodarzom udało się wyrównać, a po udanym bloku objąć minimalne prowadzenie 3:2, to szybko potężne zagrywki Rossarda pozwoliły rzeszowianom wypracować sobie zaliczkę (7:4), a asa serwisowego dołożył Mateusz Mika (12:7). PGE Skra jednak nie zamierzała się poddawać, dobrą zmianę dał Piotr Orczyk, Grzegorz Łomacz popisał się świetną interwencją w obronie i dołożył równie dobry serwis (11:12). Gra zdecydowanie się wyrównała, a oczko więcej raz miała jedna, raz druga ekipa (16:16). Więcej błędów zaczęli popełniać gracze Gheorghe Cretu (17:19) i chociaż udało im się wyrównać, to jeszcze jeden autowy atak sprawił, że na prowadzeniu znów była Skra (22:20). Ponownie ciężar gry za linią dziewiątego metra wziął na siebie Smith (22:22), a kontra Rossarda dała Resovii piłkę setową. Sytuację odwrócił blok miejscowej drużyny, która po kontrze Mariusza Wlazłego mogła cieszyć się z prowadzenia w całym meczu (26:24).

Zdecydowanie lepiej czwartą partię rozpoczęli gospodarze, za linią dziewiątego metra szalał Mariusz Wlazły (6:2). Ponownie jednak swoją wartość w tym elemencie udowodnił David Smith, a blok rzeszowian dał remis (10:10). Znów jednak gospodarze odskoczyli (13:10), walka zaczęła toczyć się punkt za punkt (16:13) i dopiero sprytna akcja Mariusza Wlazłego pozwoliła powiększyć zaliczkę mistrzom Polski. Ekipa ze stolicy Podkarpacia zmniejszyła jeszcze swoje straty (18:20), ale kiedy sprytną zagrywką popisał się Artur Szalpuk, gospodarze byli coraz bliżej kompletu punktów (23:19). Wlazły na prawej flance nie zwalniał skrzydła, dając swojej ekipie piłkę meczową (24:20), natomiast zepsuty serwis Miki zakończył cały mecz.

MVP: Mariusz Wlazły

PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:1
(32:30, 21:25, 26:24, 25:21)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (27), Kłos (10), Kochanowski (10), Ebadipour (11), Szalpuk (19), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Teppan, Katić, Fiel i Orczyk (2)
Resovia: Redwitz (2), Schulz (22), Rossard (21), Mika (15), Możdżonek (10), Smith (12), Masłowski (libero) oraz Lemański i Dryja

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved