Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Radomianie nie bez trudu pokonali MKS Będzin

PL: Radomianie nie bez trudu pokonali MKS Będzin

fot. Klaudia Piwowarczyk

Cerrad Czarni Radom mieli ogromne problemy w starciu z MKS-em Będzin, jedynie w drugiej odsłonie ich przewaga nie podlegała dyskusji. W pozostałych częściach meczu nie obyło się bez błędów i przestojów. Choć będzinianie robili, co mogli, to nie powiększyli swojego dorobku punktowego. Po ponad dwuipółgodzinnym meczu podopieczni Roberta Prygla wygrali 3:1.

Ekipa z Będzina rozpoczęła mecz od prowadzenia 5:3. W ataku punktował Jan Fornal, MKS dołożył punkty na siatce i przy stanie 4:8 o przerwę poprosił trener Czarnych Robert Prygiel. Po niej przy serii Tomasza Fornala goście postawili szczelny blok, przez który nie mogli się przebić gracze z Będzina i radomianie przegrywali 8:9. Do remisu doszło po tym, jak dwoma asami serwisowymi popisał się Wojciech Żaliński i tym razem grę przerwał Emil Siewiorek (13:13). Będzinianie zdołali odskoczyć Czarnym na trzy punkty, dobrze spisał się Jan Fornal, na zagrywce punktował Bartłomiej Grzechnik (16:13). Ta przewaga MKS-u utrzymała się do stanu 22:19, ciężar gry na siebie wziął Wojciech Żaliński, punkt w kontrataku zdobył Maksim Żygałow i był remis 23:23. Ostatnie dwa punkty zdobyli siatkarze z Będzina, a seta punktowym blokiem zamknął Artur Ratajczak.



W drugim secie meczu do stanu 5:5 MKS dotrzymał kroku swoim rywalom. Następnie w polu zagrywki pojawił się Tomasz Fornal, popisał się mocnymi serwisami, jego koledzy punktowali w kontratakach oraz w bloku i tablica wyników wskazała rezultat 16:5 dla Czarnych. Będzinianie mieli problemy z przyjęciem, popełnili wiele błędów własnych i byli tłem dla radomian. Kolejną serią zagrywek popisał się Norbert Huber i goście prowadzili 21:6. Dopiero w końcówce ekipie z Będzina udało się zdobyć kilka punktów z rzędu, ale nic to nie dało. Seta zakończył atakiem Maksim Żygałow.

Radomianie po ataku Wojciecha Żalińskiego prowadzili 4:2. Z dobrej strony na boisku pokazał się Adrian Buchowski, zdobył punkty bezpośrednio z zagrywki, punktował w ataku i to MKS prowadził 8:6. Goście nie grali tak dobrze, jak miało to miejsce w drugim secie, nie kończyli ataków, mieli problemy z przyjęciem i po zbiciu Jake Langloisa przegrywali 11:15. Przewaga MKS-u wzrosła do pięciu punktów (18:13), wówczas trener Robert Prygiel poprosił o przerwę. Po tej przerwie drużynę Czarnych poderwał do walki Wojciech Żaliński, punktował Michał Filip i to Czarni mieli dwupunktową zaliczkę (20:18). Drużyna z Radomia popełniła trzy błędy własne i tym razem przeciwnicy prowadzili jednym punktem (21:20). Żadna z ekip nie zamierzała odpuszczać i w efekcie tego doszło do gry na przewagi. Więcej szczęścia mieli radomianie, po będzie własnym MKS-u wygrali tę część meczu i prowadzili 2:1.

W czwartym secie meczu obie drużyny do stanu 7:7 grały punkt za punkt, dwa punkty zdobyte przez Langloisa dały MKS-owi dwupunktową przewagę (9:7). Był to chwilowy moment dobrej gry podopiecznych trenera Siewiorka. Radomianie ponownie odrzucili siatkarzy z Będzina od siatki, kontrataki zamieniali w punkty i po bloku Tomasza Fornala mieli pięć punktów więcej niż MKS (16:11). Gra toczyła się pod dyktando przyjezdnych, ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji. Set zakończył się błędem własnym MKS-u i trzy punkty pojechały do Radomia.

MVP: Wojciech Żaliński

MKS Będzin – Cerrad Czarni Radom 1:3
(25:23, 12:25, 28:30, 19:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved