Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Trzy punkty Stoczni w meczu z Czarnymi Radom

PL: Trzy punkty Stoczni w meczu z Czarnymi Radom

fot. KPS Stocznia Szczecin

Stocznia Szczecin pokonała 3:1 zespół Czarnych Radom i powetowała sobie ubiegłotygodniową porażkę z zespołem Warty. Radomianie dzielnie walczyli ze swoimi rywalami, ale nie wystarczyło to na dobrze dysponowanych szczecinian. Pomimo przegranej pozostali oni na drugim miejscu w ligowej tabeli, tracą oni do liderującej ZAKSY już pięć punktów.

Spotkanie od autowego ataku rozpoczął Tomasz Fornal, ale po zbiciu Żygałowa było 1:1. Atak i zagrywka Janusza Gałązki dały Stoczni Szczecin prowadzenie 3:1. Warto podkreślić, że Stocznia grała bez Adriana Mihułki, którego na libero zastąpił Marcin Wika. Działał także szczeciński blok, co pozwoliło gospodarzom powiększyć przewagę do trzech oczek. Stocznia w tej fazie meczu dobrze prezentowała się w ataku, kiedy po bloku zaatakował Nicholas Hoag, było już 7:3. Stocznia przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku, dłuższą akcję skończył Hoag, atakował także Kazijski, a na blok nadział się Żygałow (10:4). Przy stanie 6:12 Robert Prygiel poprosił o drugi czas, ale nic to jednak nie dało. Kiedy punkt atakiem zdobył Bartosz Kurek, było już 14:8, a asy serwisowe Hoaga dał wynik 18:10. Radomianom nie pomagały na pewno zepsute zagrywki, jak ta Tomasza Fornala, do tego doszedł jeszcze błąd przekroczenia linii 3. metra i następnie piłka skończona przez Janusza Gałązkę (13:23). Atak Kurka dał Stoczni szereg piłek setowych. Pierwszą z nich obronił Michał Filip, ale błąd serwisowy Wojciecha Żalińskiego zakończył seta.



Udany atak Hoaga rozpoczął kolejną odsłonę, ale szybko ze środka odpowiedział Alen Pajenk. Wynik oscylował wokół remisu do momentu, kiedy na blok nadział się Kurek i tablica pokazała wynik 4:2 dla gości. Świetne zagrywki Nicholasa Hoaga oraz nieudany atak Żygałowa zmusiły trenera Roberta Prygla przy stanie 7:4 dla Stoczni do poproszenia o 30 sekund przerwy. Po nim udanie atakował Kamil Kwasowski. Radomianie zbliżyli się na jedno oczko, a udane ataki Żygałowa pozwoliły im wyrównać na 9:9. Skuteczne ataki Kurka i Hoaga pozwoliły jednak gospodarzom znów osiągnąć dwupunktową przewagę. Kanadyjczyk jednak kilka chwil później nie był w stanie skończyć ataku i przy stanie 12:11 dla Cerrad Czarnych o czas poprosił Michał Mieszko Gogol. Po nim jednak zagrywką zapunktował Norbert Huber. Dobra zagrywka typu float Janusza Gałązki ułatwiła jego kolegom pracę w bloku i to Stocznia miała punkt zapasu. Walka trwała jednak w najlepsze, po mocnym ataku Tomasza Fornala było 16:16. Nie brakowało także dyskusji związanych z decyzjami sędziowskimi. Atak Kazijskiego i blok Gałązki na Huberze dały wynik 20:19 dla Stoczni. Zagrywkę dołożył jeszcze Matej Kazijski i przy stanie 22:20 dla rywali o czas poprosił Robert Prygiel. Błąd po stronie Cerrad Czarnych dał Stoczni piłki setowe (24:22). Serwis zepsuł jeszcze Bartosz Kurek. W kolejnej akcji sędzia sam poprosił o challenge ataku Hoaga i okazało się, że piłka dotknęła bloku rywali.

Trzeciego seta rozpoczął w wyjściowym składzie Michał Filip i od razu popisał się udanym atakiem. Skuteczny blok dał jednak Stoczni Szczecin wynik 2:1, a po chwili zagrywki Hoaga pozwoliły szczecinianom odskoczyć na 6:3. Kiedy zablokowany został Michał Filip, o czas przy stanie 4:8 poprosił Robert Prygiel. Atakujący Cerrad Czarnych w kolejnej akcji był już skuteczny, ale ataki Mateja Kazijskiego dały gospodarzom już pięciopunktowy zapas (10:5). Radomianie odrabiali jednak straty, a kiedy zablokowany został Nicholas Hoag, zrobiło się już tylko 14:12 i o czas poprosił Michał Mieszko Gogol. Niedokładne przyjęcie rywali pozwoliło Cerrad Czarnym odrobić kolejne oczko. Atak Mateja Kazijskiego dał jednak Stoczni Szczecin wynik 17:14 i to Robert Prygiel zawołał swoich zawodników do siebie. Poskutkowało, na 17:17 wyrównał Tomasz Fornal. Wynik oscylował wokół remisu przez dłuższy czas, ale końcówka należała już do radomian, którzy kończyli atak za atakiem, a zwłaszcza Tomasz Fornal (24:21). Szczecinianie obronili jednego setbola, ale ostatecznie to przyjezdni przedłużyli losy spotkania, ostatnie słowo należało do Tomasza Fornala.

Czwartą partię od udanego ataku rozpoczął Bartosz Kurek, ale szybko odpowiedzieli radomianie. Zagrywka Michała Filipa dała im prowadzenie 2:1. Zespoły początkowo szły łeb w łeb, po „czapie” na Bartoszu Kurku było 5:5. Szczecinianie mieli swoje szanse, aby odskoczyć, ale słabo funkcjonował kontratak. Atak Pajenka dał jednopunktowe prowadzenie przyjezdnym, ale walka dalej trwała w najlepsze. Dzięki zagrywce Kurka wkrótce to Stocznia miała punkt przewagi, a jego potężny atak dał wynik 12:11. Mankamentem szczecinian były jednak w tej fazie meczu zepsute zagrywki, gra wciąż jednak toczyła się punkt za punkt. Dopiero autowy atak Tomasza Fornala dał prowadzenie Stoczni 15:13. Radomianie szybko jednak wyrównali po ataku Fornala, a po błędzie ataku Kurka o przerwę przy stanie 15:16 poprosił Michał Gogol, bowiem jego podopieczni stracili trzy oczka z rzędu. Szybko jednak wyrównał atakiem Bartosz Kurek, a Simon van de Voorde popisał się pojedynczym blokiem. Na dwupunktowe prowadzenie Stocznię wyprowadził zagrywką Nicholas Hoag (20:18). Do wyrównania doprowadził jednak Żygałow, ale z kolei asem serwisowym odpowiedział Łukasz Żygadło (23:21). Atak Bartosza Kurka z lewej flanki dał Stoczni Szczecin piłki meczowe (24:22). Pierwszą z nich obronił Michał Filip, ale ostatnią akcją meczu był atak Bartosza Kurka.

MVP: Bartosz Kurek

Stocznia Szczeccin – Cerrad Czarni Radom 3:1
(25:16, 25:23, 22:25, 25:23)

Składy zespołów:
Stocznia: Kazijski (9), Hoag (19), Kurek (22), Van de Voorde (7), Gałązka (8), Żygadło (4), Rossard (libero) oraz N. Penczew i Wika (libero)
Czarni: Pajenk (10), Żaliński (3), Vincic (1), Huber (3), Żygałow (10), Fornal (16), Ruciak (libero) oraz Filip (10), Ostrowski (2), Giger, Kwasowski (9) i Wasilewski (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved