Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Trzy punkty Jastrzębskiego Węgla w meczu z Wartą Zawiercie

PL: Trzy punkty Jastrzębskiego Węgla w meczu z Wartą Zawiercie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Jastrzębski Węgiel pokonał 3:1 Aluron Virtu Wartę Zawiercie i umocnił się na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Goście wygrali tylko trzecią odsłonę meczu, w pozostałych musieli uznać wyższość swoich rywali i zeszli z boiska pokonani.

Po wykorzystaniu kontrataku przez Dawida Konarskiego gospodarze rozpoczęli spotkanie od prowadzenia 4:1. Kiedy po zagrywce Grzegorza Kosoka piłka przetoczyła się na drugą stronę siatki, trener Mark Lebedew zmuszony był poprosić o przerwę, gdyż jego zespół przegrywał już czterema „oczkami”. Na niewiele się to zdało, gdyż zaraz po niej na środku siatki skutecznym atakiem popisał się Piotr Hain (7:2). Po niemrawym początku goście wzięli się do odrabiania strat i po zatrzymaniu Konarskiego potrójnym blokiem zrobiło się 10:8, jednak stan taki nie utrzymywał się długo. Autowy atak Kamila Semeniuka zza linii trzeciego metra ponownie dał jastrzębianom pięciopunktową przewagę, która utrzymywała się do stanu 21:17, kiedy to Christian Fromm zerwał atak na lewej flance. Miejscowi kontrolowali jednak całkowicie przebieg premierowej odsłony spotkania. Wprawdzie po punktowej zagrywce Alexandre Ferreiry na tablicy wyników było 22:20, ale to było wszystko, na co pozwolili zawiercianom miejscowi. Pierwszą partię wygraną przez Jastrzębski do 21 zakończyła sprytna zagrywka Haina kierowana pod samą linię końcową boiska.



Początek drugiego seta miał identyczny przebieg jak poprzedni. Trzy skuteczne bloki jastrzębian ponownie dały im możliwość wypracowania sobie wysokiej przewagi, którą mogli kontrolować w dalszej części meczu (5:1). Wykorzystany kontratak przez Dawida Konarskiego oraz kolejny skuteczny blok Piotra Haina sprawiały, że trener Lebedew musiał zacząć rotować składem, gdyż jego podopieczni wyraźnie ustępowali swoim przeciwnikom (10:3). Ogromne problemy mieli z kończeniem swoich ataków, a gospodarze odczytywali zamiary obu rozgrywających Aluronu Virtu Warty, ustawiając raz za razem skuteczne bloki. Po trzech „czapach” z rzędu zrobiło się 18:7, a na boisku w ekipie przyjezdnych mieli okazję zaprezentować się już wszyscy zawodnicy. Jednak przeprowadzone zmiany na niewiele się zdawały, gdyż rozpędzeni gospodarze grali bardzo dobrze w każdym elemencie, powiększając jeszcze bardziej swoje prowadzenie (23:11). Krótki zryw zawiercian w końcówce partii pozwolił im odrobić kilka punktów, ale po sprytnej kiwce Konarskiego w środek boiska to miejscowi cieszyli się z wygrania drugiego seta 25:15.

Na uwagę zasługuje świetna gra zawodników Jastrzębskiego Węgla w bloku, którzy w poprzedniej partii zdobyli w tym elemencie aż 8 punktów. Po raz pierwszy w tym spotkaniu lepiej w seta weszli przyjezdni i po ataku blok-aut Mateusza Malinowskiego wyszli na prowadzenie 3:1. Od tego momentu punkty były zdobywane naprzemiennie przez obie ekipy i dopiero as serwisowy Juliena Lyneela dał jego drużynie wyrównanie. Kolejna punktowa zagrywka francuskiego zawodnika sprawiła, że zrobiło się 9:8. Zwiększenie skuteczności w ataku zawiercian spowodowało, że mecz ten się wyrównał i żadna z ekip nie mogła odskoczyć od swojego przeciwnika na więcej niż dwa punkty. Dopiero wykorzystany kontratak przez Malinowskiego na prawej flance dawał Jurajskim Rycerzom trzypunktową przewagę (15:12). Zawodnicy Roberto Santillego nie zamierzali się jednak poddawać i po dwóch zbiciach Grzegorza Kosoka nawiązali kontakt punktowy ze swoimi rywalami, a kiedy Christian Fromm trafił w końcową linię boiska, był remis po 20. Decydujące dla losów tej partii okazało się autowe zagranie Lyneela. Dało ono przyjezdnym dwupunktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca tej części spotkania.

Już na początku czwartego seta po dobrym uderzeniu Dawida Konarskiego trzy „oczka” więcej zdobyli jastrzębianie. Wprawdzie Marcin Waliński po sprytnym zachowaniu na siatce zmniejszył różnicę do punktu, ale to było wszystko, na co w tym spotkaniu pozwolili zawiercianom gospodarze. Przypomnieli sobie bowiem, jak ustawiać szczelny blok, w wyniku czego dwukrotnie zatrzymali Mateusza Malinowskiego (14:9). Po czasie wziętym przez trenera Lebedewa asa serwisowego dołożył jeszcze Julien Lyneel i sytuacja zawodników Aluronu Virtu Warty była już bardzo trudna. Dodatkowo po ciasnym skosie nie trafił w pomarańczowe Waliński i stało się jasne, że jego drużyna nie wywiezie z Jastrzębia-Zdroju żadnego punktu. Gospodarze grali też z coraz większym luzem, co pozwalało im punktować w każdym siatkarskim elemencie. Po serii trzech zdobytych punktów zagrywką, blokiem i atakiem zrobiło się 21:11, a po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Lyneela mieli aż dziesięć piłek meczowych. Wykorzystali już pierwszą, a dokładnie Konarski, posyłając asa serwisowego i tym samym zapisując pełną pulę na swoim koncie.

MVP: Christian Fromm

Jastrzębski Węgiel – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1
(25:21, 25:15, 22:25, 25:14)

Składy zespołów:
Jastrzębski: Fromm (15), Kosok (10), Konarski (17), Lyneel (17), Kampa, Hain (13), Popiwczak (libero) oraz Buki i Wolański
Warta: Waliński (12), Rejno (3), Gawryszewski (1), Bociek (4), Semeniuk (4), Masny (1), Koga (libero) oraz Dosanjh (1), Swodczyk (3), Żuk (1), Malinowski (7), Ferreira (14), Kania (1) i Andrzejewski (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved