Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Przełamanie PGE Skry Bełchatów, powrót Ebadipoura

PL: Przełamanie PGE Skry Bełchatów, powrót Ebadipoura

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po serii porażek siatkarze PGE Skry Bełchatów wreszcie mogli się cieszyć ze zwycięstwa. Podopieczni Roberto Piazzy pokonali 3:1 Cuprum Lubin, co dalej pozwala im realnie myśleć o awansie do czołowej szóstki. Wart podkreślenia jest też fakt, że po dłuższej przerwie na boisko wrócił Milad Ebadipour, ale spotkanie nie stało na pewno na najwyższym poziomie przez dużą ilość błędów z obu stron. MVP został Jakub Kochanowski.

Chociaż mecz lepiej zaczęli goście, to szybko ich błędy własne spowodowały, że na prowadzenie wysunęli się gracze z Bełchatowa (6:3). Zaliczkę miejscowych podwyższył atak z piłki przechodzącej Milana Katicia (10:6) i cały czas z przodu byli bełchatowianie, którzy o wiele lepiej spisywali się w ofensywie (15:10). To środkowi z Lubina dali sygnał do ataku, najpierw Przemysław Smoliński pojedynczym blokiem zatrzymał swojego vis a vis, a potem Damian Boruch dołożył dobry serwis (13:15). Bezpośrednio zza linii 9. metra zapunktował Renee Teppan i po tym ponownie gospodarze odskoczyli (19:14). Dobrą zmianę dał Adrian Patucha (19:21), ale znów błędy Cuprum Lubin nie pozwalały tej drużynie na nic więcej (19:23). Premierową odsłonę zakończył blok bełchatowian na skrzydle.



Od wyrównanej walki zaczęła się kolejna partia (4:4) i długo żadna z ekip nie była w stanie przejąć inicjatywy (8:8). Chwilę potem to jednak lubinianie mogli cieszyć się z trzypunktowego prowadzenia po udanym zbiciu Jakuba Ziobrowskiego i zerwanym ataku Katicia (13:9). Podopieczni Roberto Piazzy nie byli w stanie skończyć swojego ataku (9:15), udało się to dopiero Kochanowskiemu. Cały czas ton rywalizacji nadawali gracze z Dolnego Śląska, a po drugiej stronie siatki były problemy z przyjęciem (15:21). Bełchatowianie rzucili się w pogoń, dobrze grając przede wszystkim na siatce, a kontakt punktowy dała im kontra Milana Katicia (21:22). Na nic zdała się seria miejscowego teamu, bowiem końcówka należała do Damiana Borucha i jego dobrych serwisów (25:21).

Od mocnego uderzenia kolejną partię rozpoczęli przyjezdni (4:1) i przez dłuższą chwilę udało im się utrzymać tę zaliczkę (9:4). Potem jednak ponownie seria błędów lubinian sprawiła, że PGE Skra wyrównała stan na tablicy wyników (11:11). Ekipa z Bełchatowa na tym nie poprzestała, gra blokiem pozwoliła jej odskoczyć (14:11). Dobre zagrywki Luke’a Smitha sprawiły, że gościom udało się doprowadzić do remisu po 15, jednak znów miejscowy zespół lepiej radził sobie w ataku, dokładając do tego mniejszą liczbę błędów (21:18). W ofensywie raz po raz punktował Teppan (23:19), natomiast błąd zagrywki gości doprowadził do końca tej partii.

Gospodarze poszli za ciosem w kolejnej odsłonie. Przewagę wypracował Jakub Kochanowski, który do dobrego ataku dołożył mocną zagrywkę. Znów nie zabrakło błędów po stronie Cuprum Lubin (5:9), a okazję w kontrach wykorzystywał między innymi Milad Ebadipour (11:6). Gospodarze raz po raz powiększali swoją przewagę (14:7), ręki nadal nie wstrzymywał Teppan (17:9). Zespół Roberto Piazzy nie miał problemów z utrzymaniem swojego prowadzenia (21:13) i chociaż Smoliński zmniejszył wymiar kary (18:23), to Teppan mocnym atakiem po skosie dał swojej drużynie piłkę meczową, natomiast błąd w polu zagrywki Ziobrowskiego był ostatnim akcentem tego meczu.

MVP: Jakub Kochanowski

PGE Skra Bełchatów – Cuprum Lubin 3:1
(25:20, 21:25, 25:21, 25:19)

Składy zespołów:
PGE Skra: Teppan (21), Kłos (8), Kochanowski (14),  Katić (5), Orczyk (1), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Droszyński, Węgrzyn i Ebadipour (9)
Cuprum: Boruch (9), Gorzkiewicz (1), Grobelny (9), Smoliński (12), Smith (10), Ziobrowski (18), Gruszczyński (libero) oraz Marcyniak, Toobal, Patucha (1), Wachnik (1) i Biegun (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved