Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Podział punktów w Zawierciu, górą Jastrzębski Węgiel

PL: Podział punktów w Zawierciu, górą Jastrzębski Węgiel

fot. Klaudia Piwowarczyk

Do zaciętego spotkania doszło w środowy wieczór w Zawierciu, gdzie siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie podejmowali Jastrzębski Węgiel.  Pierwsza partia padła łupem przyjezdnych, ale w dwóch kolejnych górą byli gospodarze i to oni byli bliżej triumfu w całym spotkaniu. Ostatecznie jednak o jego wyniku decydował tie-break, po którym dwa punkty z Zawiercia wywieźli jastrzębianie.

Mecz rozpoczął się od remisu 1:1, obie drużyny grały punkt za punkt. Po błędzie własnym gospodarzy przyjezdni mieli dwupunktową przewagę (9:7). Po serii zagrywek Christiana Fromma przewaga gości wzrosła do czterech punktów (12:8) i o przerwę na żądanie poprosił trener Mark Lebedew. Po niej jastrzębianie utrzymali przewagę i kontrolowali boiskowe wydarzenia. Przyjezdni dobrze zagrali w bloku, podbijali ataki swoich rywali i punktowali w kontratakach. Zbicie Juliena Lyneela sprawiło, że przewaga gości wzrosła do pięciu punktów (21:16). Gospodarze pomimo tego nie poddawali się i po dwóch punktowych blokach w wykonaniu Łukasza Swodczyka zbliżyli się do swoich rywali na dwa punkty (19:21). Szybko zareagował Ferdinando de Giorgi, przywołał on swoich podopiecznych do siebie na krótką rozmowę. Jastrzębianie odrzucili zawiercian od siatki, punktował Piotr Hain i tablica wyników wskazała rezultat 24:19. Zmagania w tym secie atakiem ze środka zakończył Grzegorz Kosok.



Gospodarze po serii zagrywek Marcina Walińskiego oraz atakach Kamila Semeniuka prowadzili 7:4. Tym razem to goście mieli problemy z przyjęciem i byli w odwrocie. Po asie serwisowym Michala Masnego przewaga Warty wzrosła do pięciu punktów (11:6). Jastrzębianie nie kończyli ataków, nadziewali się na blok gospodarzy i przy stanie 7:13 o drugą przerwę na żądanie poprosił trener Jastrzębskiego Węgla. Na niewiele się to zdało, bowiem w natarciu nadal byli jurajscy rycerze. W ich szeregach nie do zatrzymania był Mateusz Malinowski, który punktował z niemal każdej pozycji. Roszady w składzie gości również nie przyniosły spodziewanego rezultatu, niesieni głośnym dopingiem zawiercianie po ataku Marcina Walińskiego prowadzili 23:17. Gości do walki próbował poderwać Hidalgo Oliva, ale na odrabianie strat było już za późno. Seta po długiej wymianie zakończył atakiem Łukasz Swodczyk i w całym spotkaniu był remis 1:1.

Podopieczni Marka Lebedewa poszli za ciosem i po ataku Bartosza Gawryszewskiego prowadzili 5:1. Przyjezdni po reprymendzie, jakiej udzielił im ich trener, częściowo odrobili straty (5:3). Był to chwilowy zryw ekipy gości, która kilka chwil później przegrywała 6:11. Jastrzębianie mieli problemy z przyjęciem i podobnie jak to miało miejsce w drugim secie, nie kończyli oni ataków z pierwszego uderzenia. Drużyna gospodarzy wykorzystała słabszą postawę swoich rywali i po tym jak został zablokowany Jakub Bucki, prowadziła 13:6. Kolejne dwa punkty dołożył Kamil Semeniuk i było 16:7 dla Warty. Punktowy atak Mateusza Malinowskiego sprawił, że gospodarze prowadzili 23:11. Tę jednostronną partię asem serwisowym zakończył Kamil Semeniuk.

Dla drużyny z Jastrzębia-Zdroju set czwarty był grą o pozostanie w meczu. Zawiercianie nie zamierzali odpuszczać i nadal dominowali na boisku. Drużyna jurajskich rycerzy odskoczyła gościom na trzy punkty po ataku Bartosza Gawryszewskiego (12:9). Riposta jastrzębian była natychmiastowa, serią zagrywek popisał się Piotr Hain, zawiercianie popełnili błędy własne i sytuacja na boisku diametralnie się zmieniła. Podopieczni Ferdinando de Giorgiego odrobili straty i prowadzili 16:13. Gra obu drużyn falowała, ciężar gry w Warcie wziął na siebie Kamil Semeniuk i po jego atakach miejscowi siatkarze przegrywali 17:18. Drużyna gości skutecznie zagrała w bloku i powiększyła przewagę do trzech punktów (22:19). Gospodarze pomimo ambitnej postawy nie zdołali odrobić start i po punktowym bloku w wykonaniu Grzegorza Kosoka zeszli z boiska pokonani.

Seta prawdy dobrze rozpoczęli gospodarze, po punktowym bloku na Dawidzie Konarskim prowadzili 2:0. Szybko zareagował trener Jastrzębskiego Węgla i przywołał swoich zawodników do siebie. Po udanym ataku w wykonaniu Juliena Lyneela prowadzili 7:6 i przejęli inicjatywę na boisku. Z kolei po zbiciu Dawida Konarskiego przewaga jastrzębian wzrosła do dwóch punktów (8:6). Miejscowi siatkarze odrobili straty i po akcji Łukasza Swodczyka był remis 11:11. W końcówce seta większą odpornością wykazali się goście. Przy stanie 12:13 Bartosza Gawryszewskiego zablokował Grzegorz Kosok, a błąd w polu zagrywki Marcina Walińskiego sprawił, że ze zwycięstwa za dwa punkty mogli cieszyć się jastrzębianie.

MVP: Piotr Hain

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Jastrzębski Węgiel 2:3
(20:25, 25:21, 25:13, 22:25, 13:15)

Składy zespołów:
Warta: Waliński (21), Swodczyk (6), Malinowski (24), Gawryszewski (7), Semeniuk (21), Masny (5), Koga (libero) oraz Dosanjh i Żuk
JW: Fromm (8), Kosok (11), Konarski (12), Lyneel (16), Kampa, Hain (15), Popiwczak (libero) oraz Bucki (2), Rusek (libero), Oliva (2) i Wolański (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved