Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Podział punktów w Warszawie, tie-break dla ONICO

PL: Podział punktów w Warszawie, tie-break dla ONICO

fot. Katarzyna Antczak

Spotkanie ONICO Warszawa z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie zakończyło 25. kolejkę PlusLigi. Na warszawskim Torwarze doszło do bardzo zaciętego starcia, mimo że pierwsza wygrana przez stołecznych do 14 partia na to nie wskazywała. Ostatecznie do wyłonienia zwycięzcy pojedynku potrzebnych było aż pięć setów. W tie-breaku lepsi okazali się warszawianie i to oni zapisali na swoim koncie dwa oczka.

Minimalnie lepszy początek spotkania zanotowali warszawianie, którzy objęli prowadzenie 4:2 po autowej kontrze Grzegorza Boćka. Instynktowna obrona Gruszczyńskiego i kontra w wykonaniu Nikoli Gjorgiewa pozwoliły gospodarzom dorzucić kolejny punkt do swojej przewagi (6:3). Podopieczni Emanuele Zaniniego szybko opanowali sytuację i wyrównali po pojedynczym bloku Boćka oraz ataku Pataka z szóstej strefy (6:6). Jasnymi postaciami obu drużyn byli atakujący. Zarówno Grzegorz Bociek, jak i Nikola Gjorgiew kończyli swoje ataki, często robiąc to w przełomowych momentach. Blok Andrzeja Wrony i wykonana z ogromnym przekonaniem kiwka Antoine’a Brizarda zapewniły stołecznym największą jak dotąd przewagę (13:8). Ogromne problemy gościom sprawiała szybująca zagrywka Guillaume’a Samiki, przy której tracili punkty całymi seriami. Gjorgiew brylował nie tylko na siatce, a jego skuteczne obrony pośrednio doprowadziły do stanu 19:9. Warszawianie budowali swoją przewagę praktycznie każdym dotknięciem piłki, notorycznie utrudniając grę gościom. Szczelny blok duetu Wrona-Samica był świetnym miernikiem stylu gry prezentowanego przez oba zespoły w pierwszej partii (23:12). Na nic zdała się sprytna kiwka Kacpra Popika. Przykry błąd po stronie Aluronu Virtu dał miejscowym zwycięstwo 25:14.



Nowy set był nową nadzieją dla zawiercian. W kilku pierwszych akcjach goście rzeczywiście nawiązali walkę z drużyną ONICO Warszawa. Jednak dwa bloki na Boćku i kontra Jana Nowakowskiego błyskawicznie dały gospodarzom prowadzenie 5:2. Choć atakujący Warty Zawiercie grał w kratkę, to trzeba przyznać, że gdyby nie jego udane zagrania, goście szybko mogliby zgubić kontakt z rywalami. Tymczasem po kapitalnym bloku Pataka na Gjorgiewie na tablicy wyników pojawił się wynik 7:7. Cenne dwupunktowe prowadzenie gospodarzom zapewnił Brizard, który wykorzystał techniczny błąd Davida Smitha (10:8). Amerykański środkowy bardzo szybko zdołał się zrehabilitować i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie dzięki serii doskonałych zagrywek (13:11). Istotnym momentem drugiej partii była akcja, po której sędziowie w dość kontrowersyjny sposób przyznali punkt gospodarzom. Zawiercianie uparcie twierdzili, że nie dotknęli piłki, jednak po wideoweryfikacji punkt powędrował na konto ONICO. Zaangażowani w sprzeczkę z arbitrem przyjezdni przegrali kolejną akcję, przez co pozwolili uciec rywalom na 17:15. Walka punkt za punkt trwała aż do stanu 23:23, kiedy to zatrzymany został Guillaume Samica. Dwie świetne zagrywki Łukasza Swodczyka całkowicie zaskoczyły podopiecznych Stephane’a Antigi i doprowadziły do wyrównania w meczu (25:23).

Podbudowani odwróceniem losów poprzedniej partii zawiercianie dobrze weszli w seta numer trzy. Dwa punkty zdobyte przez Davida Smitha dały im wynik 2:0. Gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie przy stanie 5:4, a zawdzięczali to między innymi blokowi Nowakowskiego i błędowi Żuka. Nieudane zagrywki przyjezdnych nie tylko nie przybliżały ich do rywali, ale dawały warszawiakom punkty właśnie wtedy, gdy ci mieli problemy z ich zdobywaniem. Dwa kapitalne zagrania Żuka z wykorzystaniem bloku dały remis 11:11. Gra zaczęła nabierać rumieńców i coraz trudniej było wskazać faworyta tego spotkania. Siatkarze ONICO dobrze prezentowali się w zagrywce i dużo asekurowali, ale więcej spornych piłek wygrywali goście. Kompletna i uporządkowana gra gospodarzy przeszła już do historii. Teraz stołeczni musieli bić się o każdy punkt, a wychodziło im to ze zmiennym szczęściem (17:17). Dwa nieudane zagrania Grzegorza Boćka znacząco przybliżyły ONICO do wygrania seta (23:20). Przerwa na żądanie Emanuele Zaniniego pomogła jego drużynie ponownie odwrócić losy seta. Po dramatycznej końcówce siatkarze z Zawiercia zwyciężyli 30:28.

Cichym bohaterem Aluronu Virtu w poprzednich partiach był Kacper Popik. Rozgrywający gości zaczął spotkanie na ławce rezerwowych, a po jego wejściu na boisko zawiercianie zaczęli prezentować się znacznie lepiej niż wcześniej. Początek czwartego seta miał bardzo szarpany przebieg. Tym razem warszawianom udało się zbudować trzy oczka przewagi przy stanie 8:5. Nie da się jednak ukryć, że swoje prowadzenie zawdzięczali przede wszystkim błędom rywali, na które składały się niedokładne dogrania piłki i podwójne odbicia. Grzegorz Bociek zdobywał pojedyncze punkty dla swojej drużyny, ale wyraźna przewaga pozostawała po stronie gospodarzy (12:9). Dopiero seria kapitalnych zagrywek atakującego Warty doprowadziła do wymarzonego przez zawiercian remisu (12:12). Konkurs na najpiękniejsze zagranie meczu bez dwóch zdań wygrał Bartosz Kwolek, który potężną bombą z lewego skrzydła pozwolił warszawianom uciec na 15:13. Przewaga gospodarzy rosła z akcji na akcję, a po asie serwisowym Kwolka wynosiła już pięć punktów (19:14). Brak konsekwencji po stronie ONICO ponownie pozwolił zawiercianom na odrobienie części strat. Jednak ku uciesze kibiców zgromadzonych w Torwarze dobrze dysponowany był Samica. Doświadczony francuski przyjmujący do spółki z Nikolą Gjorgiewem zapewnili swojej drużynie tie-breaka. I nie przeszkodziła im w tym nawet świetna dyspozycja Grzegorza Boćka (25:23).

Wracający po kontuzji Bartosz Kwolek, pomimo kilku naprawdę świetnych zagrań, miał problemy z regularnym zdobywaniem punktów. Skuteczność utracił również Michał Żuk. To właśnie nieudane zagrania Żuka i Boćka dały ONICO prowadzenie 5:2. Ponownie miało to jednak niewiele wspólnego z dobrą grą gospodarzy. Poszczególne udane zagrania Wrony i Brizarda nie zdołały przyćmić ogólnego obrazu gry, na który składało się falowanie i sporo niedokładności. Trzypunktowe prowadzenie warszawian przy zmianie stron zostało jeszcze powiększone po technicznej kiwce Samiki (9:5). Efektowny blok Brizarda na Żuku sprawił, że gospodarze byli już bardzo blisko upragnionego zwycięstwa (12:7). Taichiro Koga dwoił się i troił w obronie, ale błędy popełniane przez jego kolegów były bardzo kosztowne. Piłkę meczową gospodarzom zapewnił czujny na siatce Andrzej Wrona, zaś zwycięstwo świetnie serwujący Antoine Brizard (15:8).

MVP: Jan Nowakowski

ONICO Warszawa – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:2
(25:14, 23:25, 28:30, 25:23, 15:8)

Składy zespołów:
ONICO: Brizard (9), Wrona (10), Samica (13), Gjorgiew (21), Nowakowski (16), Włodarczyk (12), Gruszczyński (libero) oraz Kwolek (2) i Firlej
Aluron: Swodczyk (8), De Leon, Bociek (29), Pająk, Smith (13), Patak (13), Koga (libero) oraz Długosz, Żuk (10), Zajder (1), Kaczorowski, Popik (4) i Andrzejewski (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved