Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Podział punktów w Warszawie, stołeczni ograli ZAKSĘ

PL: Podział punktów w Warszawie, stołeczni ograli ZAKSĘ

fot. Łukasz Krzywański

Niezwykle wyrównane starcie w rozgrywanym awansem meczu 23. kolejki PlusLigi stoczyły ekipy ONICO Warszawa i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Znakomicie spotkanie z mistrzami Polski otworzyli gospodarze, którzy po dwóch pierwszych partiach wygrywali 2:0. Kędzierzynianie nie złożyli jednak broni i w kolejnych odsłonach zdołali doprowadzić do tie-breaka. W nim jednak ponownie lepsi byli miejscowi, którzy wygrali 15:11 i w całym meczu triumfowali 3:2.

Rozgrywane awansem spotkanie 23. kolejki PlusLigi zapowiadało się szczególnie interesująco z uwagi na wysokie pozycje, jakie w tabeli zajmowały oba zespoły. Dwie doskonałe obrony Pawła Zatorskiego dały ZAKSIE kontry, które wykorzystali Torres i Buszek (2:0). Autowy atak Mateusza Bieńka pozwolił ONICO wyrównać (5:5), a blok na Rafale Szymurze wyprowadził warszawian na pierwsze prowadzenie (7:6). Choć kędzierzynianie szybko odzyskali prymat, kolejny skuteczny blok Andrzeja Wrony doprowadził do stanu 9:8 dla podopiecznych Stephane’a Antigi. Instynktowna obrona Wrony wespół z zabójczą kontrą Włodarczyka zwiększyły przewagę gospodarzy do dwóch punktów (12:10). Atomowa zagrywka Brizarda uniemożliwiła przyjęcie Zatorskiemu, który wcześniej błyszczał w obronie (15:11). Środkowa część premierowej partii to okres wyrównanej gry. Taki stan rzeczy był nie w smak graczom ZAKSY, którzy nie mogli odrobić straty do rywali. Po stronie ONICO perfekcyjnie spisywał się Nikola Gjorgiew, ale nieudane zagranie Samiki zmniejszyło różnicę między drużynami do trzech oczek (19:16). Jeden z wielu widowiskowych ataków Gjorgiewa z prawego skrzydła oznaczał wynik 22:19 dla stołecznych. Dwie ostatnie cegiełki dorzucili Samica z Wroną, i to warszawianie wygrali 25:21.



Nikomu nie udało się zdominować początku drugiej partii, a po kilku błędach w polu serwisowym na tablicy wyników pojawił się rezultat 4:3 dla  warszawian. Trafiona wideoweryfikacja na życzenie Andrei Gardiniego wykazała skuteczny atak Buszka, a to oznaczało remis 5:5. Jednak chwilę później wyraźnie pomylił się Szymura, co kosztowało go utratę miejsca na boisku i dwa punkty straty do gospodarzy (5:7). Siatkarze z Warszawy wykazywali się dużą cierpliwością i nie mieli problemu z utrzymaniem wysokiego poziomu gry. Blok Brizarda powiększył prowadzenie jego zespołu do 10:7. Punktowa zagrywka Kamila Semeniuka dała kontaktowy punkt ZAKSIE (9:10). Błąd komunikacyjny na linii Brizard–Kowalczyk doprowadził do remisu. Środkowy gospodarzy szybko naprawił swój błąd, a jego blok na Torresie dał warszawianom małą zaliczkę (12:11). Skuteczna kontra Gjorgiewa i atak Wrony z przechodzącej piłki postawiły gospodarzy w komfortowej sytuacji (16:12). Zawodnicy obu drużyn rozegrali się na dobre, co wiązało się z licznymi obronami (Wojtaszek, Toniutti) oraz potężnymi atakami (Gjorgiew). Na niewiele zdały się potężne bloki Bieńka i Jungiewicza. Kierowany przez Antoine’a Brizarda zespół z Warszawy zdołał dowieźć przewagę do końca i podwyższyć prowadzenie w meczu za sprawą bloku Jakuba Kowalczyka (27:25).

Szczęśliwa obrona Rafała Buszka i gwóźdź w wykonaniu Wiśniewskiego pomogły przyjezdnym udanie rozpocząć trzeciego seta (5:3). Nikola Gjorgiew omijał blok rywali niczym wyborny narciarz mijający slalomowe tyczki, ale otwarcie partii bezsprzecznie należało do kędzierzynian. Krótka w wykonaniu Bieńka i blok na Samice oznaczały czteropunktowe prowadzenie gości (8:4). Szanse na pokonanie mistrzów Polski nie zdarzają się często, dlatego gracze z Warszawy nie odpuszczali. Na ich nieszczęście dwukrotnie zablokowany został Włodarczyk i to ZAKSA była w lepszej sytuacji (13:8). Siatkarze z Opolszczyzny prezentowali się coraz pewniej, a ich przewaga cały czas rosła. Kontra w wykonaniu Wiśniewskiego i asy serwisowe Semeniuka oraz Buszka pośrednio doprowadziły do rezultatu 20:13. Niekorzystny wynik skłonił trenera Antigę do ciekawej zmiany. Mowa o wprowadzeniu do pierwszej linii Jędrzeja Gruszczyńskiego, który przeważnie występuje na pozycji libero. Dwa skończone przez Gruszczyńskiego ataki, choć widowiskowe, nie zdołały odwrócić losów tej partii. Atak Mateusza Bieńka dał kędzierzynianom zwycięstwo 25:20.

Łukasz Wiśniewski wyraźnie rozsmakował się w piekielnie mocnych atakach, gdyż rzadko zdarzało mu się kończyć akcje w inny sposób (3:2). Pomagał mu w tym Benjamin Toniutti, który coraz częściej grał przez środek. Stanowiło to spory problem dla warszawian, a autowe zbicie Andrzeja Wrony dość szybko zapewniło ZAKSIE komfortowy wynik (7:4). Coś zacięło się w grze gospodarzy, ale wpływ na to miała przede wszystkim dojrzała gra mistrzów Polski. Przy stanie 5:9 o przerwę poprosił Stephane Antiga. Jedna z wielu w dzisiejszym meczu kiwek Brizarda była ciekawą alternatywą, która jednak w bardzo niewielkim stopniu poprawiła sytuację ONICO (8:11). Obraz gry nie ulegał zmianie, a niewykorzystana szansa Sebastiana Wardy i kontra Torresa zaczęły sugerować, że set czwarty nie będzie ostatnim (18:13). Wszystko to, co nie wychodziło kędzierzynianom na początku spotkania, teraz było ich atutem. Nie do zatrzymania był Mateusz Bieniek, wyraźnej poprawie uległa również skuteczność bloku gości. Warszawianie walczyli do samego końca. Widowiskowe ataki Włodarczyka i Wrony znacznie poprawiły ich dorobek punktowy, ale ostatnie słowo należało do Wiśniewskiego, który sprytną kiwką doprowadził do tie-breaka (25:21).

Pomimo dwóch przegranych setów warszawianie zdołali bardzo dobrze rozpocząć decydującego seta. Gjorgiew zapewnił swojej drużynie prowadzenie 3:1, z kolei Wrona 5:3. Nerwy wkradły się w poczynania obu walczących ekip, co poskutkowało zwiększoną liczbą popsutych zagrywek. Przy zmianie stron prowadzenie było po stronie gospodarzy, a zapewnił je świetnie spisujący się Nikola Gjorgiew (8:6). Nierówno w tie-breaku spisywał się Maurice Torres. Portorykański atakujący znakomite zagrania przeplatał nieskończonymi atakami, co znacząco podkopało sytuację ZAKSY. Błąd komunikacyjny po stronie gości wyraźnie zbliżył zawodników ONICO do zwycięstwa (12:7). Atak Włodarczyka po skosie dał warszawianom piłkę meczową przy stanie 14:8. Łukasz Wiśniewski zdołał jeszcze dwukrotnie zaskoczyć zagrywką Damiana Wojtaszka, ale z końcowego triumfu mogli cieszyć się gospodarze, którzy kontynuują imponującą serię ligowych zwycięstw (15:11). Tymczasem kędzierzynianie musieli przełknąć gorycz porażki po raz drugi w tej edycji PlusLigi.

MVP: Nikola Gjorgiew

ONICO Warszawa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(25:21, 27:25, 20:25, 21:25, 15:11)

Składy zespołów:
ONICO: Kowalczyk (4), Brizard (4), Wrona (13), Samica (10), Gjorgiew (24), Włodarczyk (15), Wojtaszek (libero) oraz Gruszczyński (2), Warda (2) i Firlej
ZAKSA: Szymura (5), Toniutti (1), Buszek (11), Wiśniewski (15), Bieniek (12), Torres (20), Zatorski (libero) oraz Rejno, Falaschi, Jungiewicz (2) i Semeniuk (9)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved