Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Podział punktów w Zawierciu, Onico ma dwa punkty

PL: Podział punktów w Zawierciu, Onico ma dwa punkty

fot. Katarzyna Antczak

Niezwykle zacięte i wyrównane spotkanie stoczyły między sobą w Zawierciu zespołu Warty i Onico Warszawa. W pierwszym secie górą byli gospodarze, ale potem dwie partie wygrał zespół ze stolicy i to Onico prowadziło 2:1. Warta doprowadziła do tie-breaka, a w nim końcówka należała do podopiecznych Stephane’a Antigi. Warszawianie wywieźli z Zawiercia dwa punkty, gospodarzom pozostał jeden.

Gospodarze po dwóch ostatnich porażkach z Łuczniczką oraz Skrą przystąpili do meczu z Onico bardzo zmobilizowani. Na początku do stanu 4:4 toczyła się wyrównana gra, po czym po atakach Wojciecha Włodarczyka na tablicy wyników widniał rezultat 6:4 dla gości. Przyjezdni odrzucili od siatki Wartę, punktowali w bloku i po serii zagrywek Antoine Brizarda prowadzili 10:5. Pomimo niekorzystnego obrotu sprawy na boisku Hugo de Leon wziął na siebie ciężar gry, poderwał kolegów do walki, w ataku punktował Michał Żuk i beniaminek tracił do warszawian zaledwie jeden punkt (9:10). Podopieczni Emanuele Zaniniego poszli za ciosem i po asie serwisowym Boćka prowadzili 13:12. Od tego momentu obie drużyny grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi, mecz obfitował w długie wymiany, co mogło się podobać kibicom. Nie do zatrzymania w ataku w miejscowej ekipie był Grzegorz Bociek, który zdobywał punkty z niemal każdej piłki i ten zawodnik sprawił, że zawiercianie w końcówce premierowej odsłony prowadzili 24:22. Warszawianie nie podjęli już walki i przegrali tę partię w stosunku 23:25, a ostatni punkt w tym secie zdobył niezawodny Grzegorz Bociek.



Ekipa Onico wyciągnęła wnioski z przegranej pierwszej partii i po serii zagrywek Andrzeja Wrony prowadzili 4:1. Przerwa na żądanie wzięta przez szkoleniowca Warty była dobrym posunięciem, zawiercianie zmniejszyli starty do jednego punktu (5:6). Grę przyjezdnych napędził Nikola Gjorgiew, który to siatkarz był nie do zatrzymania w ataku. Ekipa z Warszawy wypracowała sobie dwupunktową przewagę i utrzymała ją do stanu 15:13. Od tego momentu ton wydarzeniom na boisku nadawali goście Antoine Brizard popisał się mocnymi zagrywkami (trzy asy serwisowe), gospodarze popełnili ponadto błędy własne i przegrywali wysoko 13:20. W końcówce seta Łukasz Kaczorowski próbował poderwać kolegów do walki, ale na niewiele się to zdało. Podopieczni Stephane’a Antigi dosyć pewnie wygrali tego seta i w całym spotkaniu był remis 1:1.

Po dziesięciominutowej przerwie obie drużyny nie dawały za wygraną i na boisku trwała wzajemna wymiana ciosów. Zarówno Warta, jak i Onico nie ustrzegły się błędów własnych, a wynik oscylował wokół remisu (5:5, 7:7). Drużynę gości poderwał do skutecznej gry jej kapitan Andrzej Wrona, popisał się trudnymi zagrywkami, gospodarze mieli problemy z przyjęciem, nie kończyli ataków z pierwszego uderzenia i przegrywali 7:12. Niezrażeni takim obrotem sprawy miejscowi siatkarze nie dawali za wygraną, atakujący Grzegorz Bociek razem z Mariuszem Marcyniakiem napędzili grę Warty i dzięki nim miejscowa ekipa traciła zaledwie jeden punkt (13:14). Podobnie jak miało to miejsce w pierwszej partii spotkania, gra oscylowała wokół remisu (16:16, 19:19). Następnie przy stanie 21:21 błąd popełnili przyjezdni i gospodarze mieli jednopunktową zaliczkę (22:21), z kolei błąd w ataku Grzegorza Boćka dał warszawianom punkt przewagi 23:22 i był to moment zwrotny tego seta. Przy stanie 23:23 punktowym atakiem popisał się Andrzej Wrona, a zmagania w tej partii asem serwisowym zakończył Nikola Gjorgiew i Onico prowadziło w całym meczu 2:1.

Czwarty set spotkania był dla gospodarzy grą o pozostanie w tym meczu. Na początku dwupunktową przewagę mieli gospodarze (5:3). Wyprowadzali kontrataki, punktowali w tym elemencie oraz w bloku i prowadzili 11:7. Bardzo dobrze w obronie spisał się Taichiro Koga, podbijał trudne piłki i miał znaczny udział w prowadzeniu swojego zespołu. Warszawianie całkowicie oddali pole gry miejscowej drużynie, z kolei zawiercianie lepiej spisali się w polu zagrywki oraz ataku i powiększyli przewagę do siedmiu punktów (18:11). Gra w tym secie przebiegała pod wyraźne dyktando zawiercian, ekipa z Warszawy nie była tak skuteczna, jak miało to miejsce w drugiej oraz trzeciej partii spotkania i wysoko przegrała tego seta w stosunku 16:25.

Grę w tie-breaku lepiej rozpoczęli gospodarze, po punktowym bloku Grzegorza Boćka prowadzili 2:1, a po autowym ataku Nikoli Gjorgiewa ich przewaga wzrosła do dwóch punktów (5:3). Przerwa na żądanie wzięta przez Stephane’a Antigę podziałała mobilizująco na jego podopiecznych, z dobrej strony pokazał się Nikola Gjorgiew i dzięki jego dwóm zbiciom goście doprowadzili do remisu 6:6 i poszli za ciosem. Na zmianie stron boisk jednym punktem prowadziło Onico po ataku ze środka Andrzeja Wrony (8:7). Obie drużyny popełniły sporo błędów w polu zagrywki, wynik oscylował wokół remisu. Błąd dotknięcia siatki w ekipie Warty sprawił, że gospodarze przegrywali 10:12. Miejscowi siatkarze pomimo ambitnej postawy nie zdołali odrobić strat i przegrali ten mecz 2:3.

MVP: Nikola Gjorgiew

Aluron Virtu Warta Zawiercie – ONICO Warszawa 2:3
(25:23, 18:25, 23:25, 25:16, 12:15)

Składy zespołów:
Warta: Swodczyk (8), Żuk (11), Zajder (10), Kaczorowski (3), De Leon (20), Pająk, Koga (libero) oraz Marcyniak (1), Andrzejewski, Bociek (15) i Popik
Onico: Kwolek (9), Brizard (5), Wrona (11), Gjorgiew (25), Nowakowski (7), Włodarczyk (13), Wojtaszek (libero) oraz Vernon-Evans (2), Gruszczyński (libero), Samica i Warda (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved