Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Podział punktów w Rzeszowie, górą olsztynianie

PL: Podział punktów w Rzeszowie, górą olsztynianie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn prowadzili w hali na Podpromiu z Asseco Resovią 2:0, ale w dwóch kolejnych setach dominowali już rzeszowianie. W tie-breaku jednak lepsi okazali się już przyjezdni. Dla szykującej się do Klubowych Mistrzostw Świata Asseco Resovii Rzeszów była to ósma porażka w sezonie. MVP meczu został Siergiej Kapelus.

Asseco Resovia do tego meczu przystąpiła bez Mateusza Masłowskiego, który doznał kontuzji podczas rozgrzewki. Początek pojedynku stał pod znakiem walki punkt za punkt, żadna z drużyn nie była w stanie przejąć inicjatywy (7:7) i nawet kiedy bardzo długą wymianę wygrali rzeszowianie, na tablicy wyników nadal był remis (9:9). Dopiero w połowie seta goście z Warmii i Mazur odskoczyli, między innymi dzięki kontrze Siergieja Kapelusa (17:14). Błyskawicznie do odrabiania strat wzięli się gracze ze stolicy Podkarpacia i przy serwisach Rafała Buszka wyrównali stan rywalizacji (17:17). W ważnym momencie seta znów olsztynianie byli trzy oczka lepsi, co zawdzięczali dobrej grze w polu zagrywki Pawła Pietraszko (22:19). Błędy przyjezdnych doprowadziły jednak do kolejnego remisu (22:22), a chwilę wcześniej punkt zdobył Rossard, okupując to jednak drobnym urazem. Ostatecznie jednak w dwóch najważniejszych akcjach tej odsłony skuteczni byli olsztyńscy skrzydłowi (25:23).



Chociaż to ekipa Roberto Santillego rozpoczęła kolejną partię od prowadzanie 2:0, to szybko rzeszowianie nawiązali kontakt punktowy, a trudne floaty Bartłomieja Lemańskiego pozwoliły na postawienie udanych bloków (7:5). Gospodarze co prawda mieli problem w ofensywie, ale cały czas funkcjonował w ich szeregach blok (14:10). Szybko jednak nic z tej przewagi nie zostało, proste błędy i nieporozumienia po stronie Asseco Resovii pozwoliły rywalom na złapanie kontaktu (18:17). Kolejna pomyłka, tym razem dotknięcia siatki wyrównała stan tego seta (20:20) i chwilę potem po autowym ataku Schulza to AZS Olsztyn miał oczko więcej (23:22), natomiast kontra Kapelusa dała jego ekipie prowadzenie w całym meczu już 2:0.

Tym razem od mocnego uderzenia seta zaczęli podopieczni Gheorghe Cretu (4:1), ale potężnym bloku akademików i kontrze z lewego skrzydła na tablicy wyników pojawił się remis po 4. Paweł Woicki dołożył dobrą zagrywkę, ale tym samym odpowiedział Thibault Rossard (6:5). Trener Cretu rotował składem, ale z blokiem rywali nie radził sobie również Jakub Jarosz (6:8), asem serwisowym popisał się Paweł Pietraszko i jego zespół miał już trzy punkty zaliczki (10:7). Potem jednak to Asseco Resovia wygrała długą akcję i okazało się, że był dla miejscowych moment zwrotny. Całą serią potężnych serwisów zaimponował Kawika Shoji, który chwilę wcześniej zmienił Redwitza i od stanu 7:10 doprowadził swój zespół do wyniku 16:10. Olsztynianom nie wychodziło prawie nic (13:21) i chociaż pod koniec seta i rzeszowianie się mylili, to ich przewaga pozwoliła na wyraźne zwycięstwo w tym secie.

Pierwsze akcje czwartej części meczu stały pod znakiem wyrównanej walki, ale szalę na korzyść AZS-u Olsztyn delikatnie przechylił as serwisowy Jana Hadravy (6:5). To olsztynianie mieli dwa oczka więcej, zaliczkę powiększyli po kolejnym już błędzie miejscowej ekipy (12:9). Ekipa z Podkarpacia wzięła się jednak do odrabiania strat i po kontrze Lemańskiego przegrywała 13:14. Wynik wyrównał atak Rossarda, a potem serią w polu zagrywki popisał się Damian Schulz, natomiast bombardier olsztyńskiej ekipy nie mógł trafić w „pomarańczowe” (16:19). Z pola zagrywki nie schodził Schulz (23:16), blok na Kapelusie dał Resovii piłkę setową (24:16), a Marcin Możdżonek doprowadził do tie-breaka.

To goście o wiele lepiej weszli w decydującą odsłonę, przez ręce olsztynian nie mogli przebić się ani skrzydłowi, ani środkowi rzeszowskiego zespołu (2:6). Gospodarzom co prawda udało się zmniejszyć dystans (6:8), ale cały czas większy komfort gry mieli przyjezdni (10:7). Shoji wykorzystał piłkę przechodzącą (10:11), jednak już chwilę potem miejscowa ekipa ponownie przypomniała sobie o grzechach własnych, a właściwie błędach własnych (10:14) i po bloku na Mateuszu Mice to AZS cieszył się ze zwycięstwa.

Resovia Rzeszów – AZS Olsztyn 2:3
(23:25, 23:25, 25:18, 25:16, 11:15)

Składy zespołów:
Resovia: Lemański (10), Redwitz (2), Schulz (13), Rossard (21), Buszek (2), Możdżonek (12), Perry (libero) oraz  Shoji (5), Jarosz (3), Mika (4) i Smith
Indykpol AZS: Hadrava (19), Zniszczoł (9), Andringa (10) Kapelus (15), Pietraszko (11), Woicki (1), Żurek (libero) oraz Kańczok (1), Lux (1), Gil i Urbanowicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved