Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Pięciosetowy bój w Olsztynie dla zawiercian

PL: Pięciosetowy bój w Olsztynie dla zawiercian

fot. Klaudia Piwowarczyk

Ekipa Aluronu Virtu Warty Zawiercie prowadziła już 2:0 w starciu z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Gospodarze spotkania wygrali jednak dwie kolejne partie, doprowadzając jednocześnie do tie-breaka. W nim jednak lepsi okazali się siatkarze z Zawiercia.

AZS Indykpol po kontrataku Marcela Luxa prowadził 3:1. Do remisu doszło po tym, jak błąd w ataku popełnił Serhij Kapelus (4:4). Następnie błędy własne popełnili goście i na trzypunktowe prowadzenie wyszli olsztynianie (7:4), goście po bloku Krzysztofa Rejno remisowali 7:7. Na boisku trwała wymiana ciosów, żadnej z drużyn nie udało się wypracować wyraźnej przewagi, raz za razem obie ekipy kończyły swoje akcje i wynik oscylował wokół remisu (9:9, 12:12, 14:14). Zawiercianie po kontrataku Grzegorza Boćka prowadzili 16:14, gospodarze postawili szczelny blok, punkty zdobyli Marcel Lux oraz Sebastian Warda i ponownie był remis 17:17. Po tym jak asem serwisowym popisał się Krzysztof Rejno, było 19:17 dla Warty, o rozmowę ze swoimi zawodnikami poprosił trener Roberto Santilli. Jego podopieczni po raz kolejny wyrównali stan rywalizacji, ciężar gry wziął na siebie Paweł Pietraszko. Zawodnik ten punktował w ataku, zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki i AZS prowadził 22:21. W końcówce większym opanowaniem okazali się goście, po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Krzysztof Rejno i po jego ataku goście wygrali seta i objęli prowadzenie w meczu.



Goście ma początku po kontrze Marcina Walińskiego prowadzili 5:3. Ich radość nie trwała długo olsztynianie postawili szczelny blok, blokowali swoich rywali, odrobili straty i mieli dwa oczka więcej (8:6). Przerwa na żądanie wzięta przez Marka Lebedewa była dobrym posunięciem. Zawiercianie odrzucili AZS od siatki, zdobyli punkty w kontratakach i prowadzili 13:9. Nie do zatrzymania w ataku był Grzegorz Bociek, który zdobył cenne punkty dla swojej ekipy. Olsztyńscy siatkarze tracili dystans punktowy do Warty, w bloku punkt zdobył Bartosz Gawryszewski i było 17:12 dla ekipy gości. Set miał jednostronny przebieg, olsztynianinie byli w odwrocie, popełnili szereg błędów własnych w przyjęciu i ciężko im było nawiązać skuteczną rywalizację z lepiej dysponowaną ekipą z Zawiercia. Po tym jak asem serwisowym popisał się Michal Masny, a punkty w ataku zdobył Kamil Semeniuk, tablica wyników wskazała rezultat 24:15. Podopieczni trenera Santilliego zeszli z boiska pokonani, ostatni punkt zdobył Krzysztof Rejno i set zakończył się rezultatem 25:18 dla Warty.

W trzeciej partii meczu gospodarze prowadzili 6:2, a goście mieli problemy z przyjęciem. Asem serwisowym popisał się Jakub Urbanowicz, przewaga gospodarzy rosła (8:2). Trener Lebedew w szybkim czasie wykorzystał dwie przerwy na żądanie. Jego podopieczni zbliżyli się do AZS-u na trzy punkty (6:9) po ataku Kamila Semeniuka i przejęli inicjatywę. Dystans dzielący obie drużyny zmalał do jednego punktu po ataku Kamila Semeniuka (11:10). Przyjezdni wzmocnili swoją zagrywkę, przy serii Grzegorza Boćka było 17:14 dla Warty, ekipa z Warmii i Mazur zbliżyła się do jednego punktu po bloku w wykonaniu Sebastiana Wardy (17:18), a po kontrataku Jana Hadravy był remis 22:22. Kolejny punkt w bloku Mateusza Kańczoka dał AZS-owi jednopunktową przewagę. Goście w końcówce popełnili dwa błędy własne i przegrali tę część spotkania 23:25.

Olsztynian do skutecznej gry poderwał Jan Hadrava, po jego zbiciu i asie serwisowym było 6:3 dla AZS-u. Przewaga gospodarzy wzrosła do pięciu punktów, przyjezdni popełnili wiele błędów własnych, nie byli skuteczni w ataku i byli w odwrocie (5:10). Ekipa jurajskich rycerzy po asie serwisowym Ferreiry traciła dwa punkty do olsztynian i przegrywała 9:11. W natarciu nadal byli olsztynianie, z dobrej strony pokazał się Sebastian Warda, po jego ataku było 15:10. Trener Lebedew dokonał roszad w składzie, ale na niewiele się to zdało, rozpędzeni siatkarze z Olsztyna kontrolowali boiskowe wydarzenia. Goście z Zawiercia mieli problemy z przyjęciem i nie grali tak skutecznie, jak to miało miejsce w pierwszej i drugiej odsłonie meczu. W końcówce seta ciężar gry na siebie wziął Jan Hadrava, punktował nowy nabytek AZS-u Marcin Wika i było 22:16 dla siatkarzy z Olsztyna. Ostatni punkt w tym secie zdobył Jan Hadrava i do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break.

Seta prawdy od prowadzenia 3:0 rozpoczęli zawiercianie, dodatkowo czerwoną kartką został ukarany trener Santilli. Następnie asem serwisowym popisał się Sebastian Warda, a do wyrównania doprowadził Paweł Pietraszko (4:4). Kolejne trzy punkty zdobyli przyjezdni, w ataku mylił się Serhij Kapelus i Warta ponownie prowadziła różnicą trzech punktów (7:4). Na zmianie stron boiska przyjezdni nadal mieli przewagę (8:5). Po tym jak w ataku punkt zdobył Grzegorz Bociek, Warta coraz bardziej zbliżała się do końcowego zwycięstwa (10:6). Gospodarze nie zniwelowali strat, przewaga Warty wzrosła do pięciu punktów po autowym ataku Hadravy (12:7). Zmagania w tym secie oraz meczu zakończył asem serwisowym Grzegorz Bociek

MVP: Kamil Semeniuk

Indykpol AZS Olsztyn – Aluron Virtu Warta Zawiercie 2:3
(23:25, 18:25, 25:23, 25:17, 9:15)

Składy zespołów:
AZS: Hadrava (18), Lux (3), Kapelus (6), Pietraszko (11), Woicki, Warda (10), Żurek (libero) oraz Urbanowicz (6), Kańczok (1), Wika (7), Zabłocki i Gil
Warta: Waliński (10), Rejno (13), Gawryszewski (7), Bociek (23), Semeniuk (14), Masny (4), Koga (libero) oraz Dosanjh, Malinowski (2), Swodczyk, żuk (3) i Ferreira (3)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved