Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: PGE Skra Bełchatów zagra o złoto

PL: PGE Skra Bełchatów zagra o złoto

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze PGE Skry Bełchatów po raz kolejny zagrają o złote medale PlusLigi. W sobotę po raz drugi pokonali Trefl Gdańsk, ale ponownie było to pięciosetowe, stojące na wysokim poziomie widowisko. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Grzegorza Łomacza. W meczach o złoto Skra zagra z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle lub Indykpolem AZS Olsztyn. Gdańszczanie zaś zagrają o brąz.

Od początku tego spotkania można było wyczuć sporą nerwowość w poczynaniach obu zespołów, a przez to widzieliśmy kilka błędów w polu zagrywki (3:3). Wraz z upływem czasu emocje opadały i siatkarze prezentowali coraz ciekawsze wymiany. Po jednej z nich PGE Skra wyszła na trzypunktowe prowadzenie, dzięki skutecznemu atakowi Mariusza Wlazłego (8:5). To nie zrobiło jednak wrażenia na zespole z Gdańska. Pewne zbicie z piłki przechodzącej Artura Szalpuka i pomyłka w identycznej sytuacji Wlazłego zmusiły trenera gospodarzy do przerwania gry (9:10). Po czasie rozgrywka ciągle była bardzo wyrównana i nikt nie mógł zbudować bezpiecznej zaliczki. Wśród gości wyróżniał się świeżo upieczony reprezentant Polski Damian Schulz, ale nawet jego świetne zagrania nie pozwalały odskoczyć na kilka „oczek” (15:15). Bardzo ważną akcję zakończył Srećko Lisinac, który dość nietypowo jak na środkowego zaatakował z drugiej linii i gdańszczanie nie podbili jego uderzenia (21:18). W końcówce Serb kontynuował swoje show. W polu zagrywki posyłał niesamowite pociski, a następnie kończył ataki z szóstej strefy i bełchatowianie w dużej mierze dzięki niemu pewnie zwyciężyła pierwszego seta (25:19).



Drugą partię nieco lepiej rozpoczęli goście (3:1). Dobre zagrywki Daniela McDonnella dały Treflowi cztery punkty przewagi i grę przerwał Roberto Piazza (6:2). Bełchatowianie starali się zbliżyć do zespołu z Gdańska. Grzegorz Łomacz dość często wykorzystywał swoich środkowych, ale dobra dyspozycja skrzydłowych gości nie pozwalała Skrze znacząco zniwelować strat (10:13). Waleczność gospodarzy nie poszła na marne. As serwisowy Karola Kłosa i pomyłka Schulza pozwoliły im zniwelować straty do jednego punktu, a o czas poprosił Andrea Anastasi (14:15). Seria błędów zespołu z Gdańska dała bełchatowianom pierwsze prowadzenie w tym secie (18:17). W końcówce żadna z ekip nie chciała się pomylić i zapowiadały nam się wielkie emocje oraz kolejna gra na przewagi w tegorocznych półfinałach (24:24). PGE Skra miała piłkę w górze na zakończenie tego seta, ale nie wykorzystała jej i chwilę później to Trefl przejął inicjatywę po dotknięciu siatki przez gospodarzy (27:26). Na finiszu tej partii mieliśmy świetne wymiany, proste błędy i… mnóstwo szczęścia. To uśmiechnęło się do Mateusza Miki, który przy stanie 32:31 został zablokowany, ale piłka odbiła się od jego głowy i wpadła w boisko miejscowych (33:31).

Po dziesięciominutowej przerwie ciągle obserwowaliśmy równą grę (5:5). Ten stan rzeczy przerwał Bartosz Bednorz, który raz po raz odpalał pociski w polu serwisowym (10:6). Mnóstwo kontrowersji wzbudziła wystawa Miki do Schulza, po którym to goście dopisali kolejne „oczko” do swojego dorobku (10:8). Chwilę później na boisku znów pojawił się Lisinac i znów rozpoczął swój koncert (14:9). Warto dodać, że środkowy Skry w tym momencie spotkania miał już 15 punktów na swoim koncie. Wydawało się, że bełchatowianie pewnie zmierzają po zwycięstwo w trzeciej odsłonie tego meczu, ale błędy Kłosa i Bednorza sprawiły, że przewaga wyraźnie stopniała i Trefl chwilowo złapał kontakt (16:14). Jak się okazało, kluczowa dla tego seta była długa wymiana, którą zakończył Milad Ebadipour (20:16). Gospodarze do końca kontrolowali przebieg gry i ze spokojem odnieśli triumf w trzecim secie po błędzie Wojciecha Grzyba (25:17).

Czwartą odsłonę dnia lepiej zaczęli gospodarze i szybko interweniował trener Anastasi, prosząc o czas (4:1). Chwilę później na boisku pojawił się Michał Kozłowski, który zmienił TJ’a Sandersa. Trefl mimo słabszego początku nie składał broni. Skuteczny atak Wojciecha Ferensa i as serwisowy Schulza pozwoliły złapać gościom kontakt (7:8). Bardzo dobrze grą kierował Łomacz i często gubił blokujących gości. To ułatwiało zadanie jego kolegom z zespołu, którzy nie zwykli marnować takich sytuacji (14:11). Gdańszczanie momentami potrafili zagrozić gospodarzom, ale PGE Skra gdy czuła oddech rywali na plecach, to momentalnie znów odskakiwali na kilka punktów (18:14). Sygnał do walki dał Piotr Nowakowski, którego zagrywki sprawiały wiele problemów miejscowym. To pozwalało Treflowi wyprowadzać skuteczne kontry (18:19). Wtedy znów zebrali się bełchatowianie i po ataku niesamowitego dziś Lisinaca powiększyli zaliczkę (22:19). W samej końcówce znów mieliśmy ten sam scenariusz, gdy po serii zagrań Grzyba gdańszczanie zmniejszyli straty (23:23). Jednak tym razem Skra nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i po dwóch blokach Nowakowskiego goście doprowadzili do tie-breaka (26:24).

Piątą partię oba zespoły rozpoczęły z wielką ambicją. Mimo że to spotkanie trwało już grubo ponad dwie godziny, to zawodnicy ciągle prezentowali wysoki poziom (3:3). Tak jak w trzecim secie kluczową wymianę dla przebiegu tego spotkania zakończył Ebadipour, który najpierw podbił piłkę nogą, a następnie obił blok (7:4). Kroku dotrzymywał mu Bartosz Bednorz i razem wzięli ciężar gry na swoje barki w ostatniej partii (10:6). Mimo to po jednym z błędów reprezentanta Polski zastąpił Nikołaj Penczew (10:8). Skra znowu zbudowała trzy punkty przewagi, ale chwilę później świetnie dysponowany Schulz zakończył kontrę i znów Trefl łapał kontakt (13:12). Ostatnia akcja tego meczu była kwintesencją tych półfinałów. Bełchatowianie mieli piłkę w górze, ale później to gdańszczanie mieli wielką szansę na wyrównanie, ale ostatecznie to Irańczyk z lewego skrzydła zakończył to spotkanie.

MVP: Grzegorz Łomacz

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 3:2
(25:19, 31:33, 25:17, 24:26, 15:13)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (22), Wlazły (12), Kłos (14), Bednorz (14), Ebadipour (19), Łomacz (1), Piechocki (libero), oraz Penczew (1) i Czarnowski (1)
Trefl: Nowakowski (12), Schulz (26), Sanders, McDonnell (2), Szalpuk (8), Mika (13), Olenderek (libero), oraz Niemiec, Grzyb (4), Jakubiszak, Kozłowski i Ferens (5)

*stan rywalizacji: 2:0 dla PGE Skry

*PGE Skra zagra w finale, zaś Trefl Gdańsk o brązowy medal

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved