Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: PGE Skra Bełchatów mistrzem Polski

PL: PGE Skra Bełchatów mistrzem Polski

fot. Sylwia Lis

Ekipa z Bełchatowa błyskawicznie pozbierała się po porażce w premierowej odsłonie starcia w Kędzierzynie-Koźlu. Świetną grę PGE Skra pokazała przede wszystkim w drugiej i trzeciej odsłonie, a w czwartej wygrała zaciętą walkę z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, detronizując tym samym kędzierzynian i wracając na mistrzowski tron po czterech latach przerwy.

Kędzierzynianie lepiej weszli w mecz, świetnie spisywali się w zagrywce, asy serwisowe Rafała Buszka i Mateusza Bieńka pozwoliły gospodarzom zbudować dwupunktowe prowadzenie (6:4). Podopieczni Andrei Gardiniego dobrze przyjmowali, pewnie kończyli swoje pierwsze akcje, wywierali na rywalach presję swoją zagrywką, co skutkowało powiększeniem przewagi (13:8). Zdeprymowani bełchatowianie zaczęli popełniać błędy w ofensywie, po autowym ataku Milada Ebadipoura tracili już sześć punktów do przeciwników (9:15). Zmusiło to trenera Skry do zmian, które na niewiele się zdały, bowiem kędzierzynianie cały czas prezentowali wysoki poziom gry. Za sprawą skutecznego bloku Łukasza Wiśniewskiego mieli już siedem „oczek” przewagi, którą powiększyli po asie serwisowym Sama Deroo (20:12). Gospodarze utrzymali zaliczkę do końca seta, którego zakończył błędem w ofensywie Bartosz Bednorz (25:15).



Podopieczni Andrei Gardiniego rewelacyjnie otworzyli także drugą partię, dzięki skutecznej grze w bloku Maurice’a Torresa gospodarze mieli dwa punkty przewagi (3:1), powiększyli ją za sprawą skutecznej gry na siatce Mateusza Bieńka (6:2). Bełchatowianie otrząsnęli się po nieudanym początku seta, poprawili grę w defensywie oraz w ataku, po zatrzymaniu Rafała Buszka przez Karola Kłosa Skra złapała kontakt z rywalami (5:6). Kędzierzynianie odbudowali zaliczkę dzięki dobrej postawie w polu serwisowym Mateusza Bieńka oraz błędom rywali w ofensywie (12:8). Nie utrzymali jej jednak zbyt długo, świetne zagrywki Milada Ebadipoura pozwoliły bełchatowianom wyrównać stan seta (12:12), a po skutecznym ataku Nikołaja Penczewa, który zastąpił Bartosza Bednorza, goście objęli prowadzenie (13:12). Podopieczni Roberto Piazzy nie zwalniali tempa, potężne serwisy Srećko Lisinaca oraz dobra postawa w bloku skutkowały zbudowaniem trzypunktowego prowadzenia przez Skrę (16:13). Kędzierzynianie mieli problemy w przyjęciu, co przekładało się na kłopoty ze skończeniem ataku. Niemoc rywali skrzętnie wykorzystywali goście, którzy po kontrze skończonej przez Mariusza Wlazłego powiększyli zaliczkę do pięciu punktów (20:15). Bełchatowianie nie dali sobie wydrzeć wygranej w drugim secie, zwycięstwo w tej partii przypieczętował skutecznym atakiem z szóstej strefy Milad Ebadipour (25:20).

Bełchatowianie dobrze rozpoczęli trzecią odsłonę spotkania, dzięki skutecznemu blokowi Nikołaja Penczewa wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1), które jednak szybko stracili po asie serwisowym Mateusza Bieńka (4:4). Gospodarze mieli kłopoty w ofensywie, co bezlitośnie wykorzystywali podopieczni Roberto Piazzy (8:5). Goście nie zwalniali tempa, rewelacyjnie grali w bloku, punkty zdobyte w tym elemencie przez Srećko Lisinaca i Mariusza Wlazłego pozwoliły bełchatowianom na powiększenie zaliczki (10:5). Andrea Gardini dokonał kilku roszad w składzie, na placu gry pojawili się Sławomir Jungiewicz i Rafał Szymura. Okazało się to dobrym posunięciem, zagrywki młodego przyjmującego sprawiały duże kłopoty rywalom i skutkowały odrobieniem części strat (13:14). Przez długi czas wynik pozostawał na styku, dopiero potężne serwisy Srećko Lisinaca pozwoliły bełchatowianom za odbudowanie wysokiej zaliczki z początku seta (23:18). Trzecia partia zakończyła się po skutecznym ataku Nikołaja Penczewa (25:21).

Skra lepiej weszła w czwartą odsłonę spotkania, świetna postawa w polu serwisowym Mariusza Wlazłego i Srećko Lisnaca pozwoliła bełchatowianom wyjść na prowadzenie (4:2), które błyskawicznie stracili po skutecznej kontrze Sama Deroo (5:5). Kędzierzynianie mieli kłopoty z przyjęciem zagrywek Milada Ebadipoura, popełniali błędy w ofensywie, co skutkowało zbudowaniem przez podopiecznych Roberto Piazzy trzypunktowej przewagi (10:7). Gospodarze otrząsnęli się, przełamali złą passę w ataku, świetnie prezentowali się także w bloku oraz w defensywie. Dzięki zatrzymaniu Irańczyka przez Sławomira Jungiewicza ZAKSA wyrównała stan seta (13:13), a po asie serwisowym Sama Deroo kędzierzynianie mieli o jedno „oczko” więcej od przeciwników (14:13). Gospodarze poszli za ciosem, dobra gra w kontrze ich atakującego pozwoliła im odskoczyć (16:14), lecz na tablicy wyników po chwili ponownie widniał remis za sprawą asa serwisowego Milada Ebadipoura (17:17). Rewelacyjna gra Irańczyka pozwoliła Skrze wyjść na prowadzenie (21:20), a po autowym ataku Sławomira Jungiewicza bełchatowianie wygrywali już dwoma punktami (22:20). Skuteczne uderzenie ze środka Srećko Lisinaca dało gościom piłki meczowe (24:22), a spotkanie zakończył serwis w siatkę Sławomira Jungiewicza (25:23). Skra po czterech latach odzyskała tytuł mistrza Polski.

MVP: Grzegorz Łomacz

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 1:3
(25:15 20:25, 21:25, 23:25)

Składy zespołów:
ZAKSA: Toniutti, Buszek (8), Wiśniewski (8), Bieniek (13), Torres (9), Deroo (20), Zatorski (libero) oraz Jungiewicz (9), Szymura i Semeniuk
Skra: Lisinac (16), Wlazły (10), Kłos (8), Bednorz (4), Ebadipour (17), Łomacz, Piechocki (libero) oraz Janusz, Romać (1), Penczew (6) i Czarnowski

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved