Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Ostatnia kolejka odpowiedziała na ostatnie pytania

PL: Ostatnia kolejka odpowiedziała na ostatnie pytania

fot. Katarzyna Antczak

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i ONICO Warszawa już wcześniej zapewniły sobie awans bezpośrednio do półfinału, przed ostatnimi pojedynkami było również wiadomo, że z trzeciego miejsca rywalizację w play-off rozpoczną jastrzębianie. Jedną z niewielu niewiadomych była lokata Aluron Virtu Warty Zawiercie i Cerrad Czarnych Radom. Ostatecznie to zawiercianie wygrali swój mecz, a ekipa z Radomia musiała uznać wyższość Asseco Resovii Rzeszów i obie drużyny zmierzą się ze sobą w półfinale, a przewagę własnego boiska będą mieli gracze z Zawiercia.

Ostatnia runda fazy zasadniczej rozpoczęła się od starcia GKS-u Katowice z Jastrzębskim Węglem. W dwóch pierwszych setach z roli faworyta wywiązali się podopieczni Roberto Santilliego, ale w trzecim losy spotkania udało się przedłożyć gospodarzom. Było ich jednak stać tylko na wygraną w trzeciej partii, bowiem w czwartej ponownie inicjatywa leżała po stronie jastrzębian. To oni lepiej prezentowali się w ofensywie, choć to ekipa Piotra Gruszki zanotowała na swoim koncie aż 15 bloków. MVP spotkania wybrany został Wojciech Ferens, zdobywca 21 oczek. –  Wiadomo, że to był ostatni mecz, który tak naprawdę za dużo nie zmienia, ale myślę, że każdy z nas czuł taką chęć zwycięstwa. Sadzę, że walczyliśmy z GKS-em Katowice, oni też nam się postawili. Wychodzimy z tego pojedynku zwycięsko i to jest taki dobry prognostyk przed fazą play-off – przyznał w rozmowie z Polsatem Sport, Jakub Bucki. Jastrzębski Węgiel zmagania zakończył na 3. miejscu klasyfikacji i w ćwierćfinale zagra z PGE Skrą Bełchatów, natomiast GKS w walce o 7. lokatę zmierzy się z Asseco Resovią.



Również drugie spotkanie 26. kolejki nie miało zbyt wielkiego znaczenia. Asseco Resovia nie miała szans na szóstkę, a Cerrad Czarni Radom walczyli lepsze miejsce na fazę play-off. spotkanie nie miało zbyt emocjonującego przebiegu, a przed własną publicznością z lepszej strony zaprezentowali się rzeszowianie, którym 14 udało się zablokować rywali i lepiej od nich atakować. Z dobrej strony pokazał się Bartłomiej Lemański, wybrany MVP pojedynku. – Zagraliśmy dobrze i każdy jest zadowolony z wyniku. Nawet pomimo tego, że szans na awans do play-off nie było, to graliśmy do końca i udało nam się zakończyć sezon zasadniczy, tak jak powinniśmy – przyznał środkowy bloku. Gracze z Radomia do fazy play-off przystąpią z 5. lokaty i będą walczyć z Aluron Virtu Wartą Zawiercie.

Niespodzianki nie było w meczu ONICO Warszawa i Chemika Bydgoszcz. Stołecznej drużynie w pewnym zwycięstwie nie przeszkodziły mocne rotacje w składzie, każdy z zawodników miał okazję zaprezentować się publiczności. Tym samym ONICO czeka teraz przerwa przed półfinałami, w trakcie której zagrają sparingi z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Cały zespół pracował bardzo ciężko, ten mecz to dobre przetarcie przed play-offami. Za nami ciężki tydzień i miło było zobaczyć wszystkich w grze, każdy zasłużył na swoją szansę – powiedział Sharone Vernon-Evans na łamach klubowych mediów. Zespół prowadzony przez Jakuba Bednaruka o 11. miejsce na koniec PlusLigi zmierzy się z Cuprum Lubin.

Szybko, łatwo i przyjemnie pojedynek w Lubinie wygrali zawiercianie, którzy dzięki temu zakończyli sezon zasadniczy na wysokiej, 4. pozycji. Podopieczni Marka Lebedewa przeważali w każdym elemencie, a MVP meczu wybrany został Krzysztof Rejno, który na swoim koncie miał między innymi 6 bloków. –  Radość jest ogromna, zająć czwarte miejsce na koniec rundy zasadniczej to jest coś niesamowitego. Można śmiało powiedzieć, że dołączyliśmy do czołówki i to bardzo cieszy, ale czasu na świętowanie nie ma w ogóle, bo już za parę dni zaczynamy play-off i wierzę, że nie powiedzieliśmy jeszcze w tym sezonie ostatniego słowa – mówił drugi środkowy zawiercian, Bartosz Gawryszewski w rozmowie z klubowym portalem.

Do jedynego podziału punktów w tej rundzie PlusLigi doszło w starciu Trefla Gdańsk z MKS-em Będzin. Dwa pierwsze sety zwiastowały dość pewne zwycięstwo ekipy Andrei Anastasiego, ale potem do głosu doszli gracze z Będzina, a szczególnie we znaki gospodarzom dał się Rafał Faryna. To on poprowadził czerwoną latarnię PlusLigi do drugiego, a zarazem ostatniego zwycięstwa w tym sezonie. Atakujący skończył mecz z dorobkiem 24 oczek i 71% skutecznością ataku. Wygrana poprawiła MKS-owi jedynie humory, bowiem dla nich sezon już się skończył, natomiast Treflowi przyjdzie walczyć jeszcze z Indykpolem AZS Olsztyn.

W ostatnim spotkaniu całego sezonu zasadniczego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmowała ekipą PGE Skry Bełchatów. Również ten pojedynek nie miał już żadnego znaczenia, jedynie prestiżowe. Bardzo zacięte były trzy z czterech setów, a ekipa ZAKSY dopiero 38:36 triumfowała w drugiej odsłonie, a jedynie w trzeciej triumfowali siatkarze z Bełchatowa. Liderem kędzierzynian był Łukasz Kaczmarek, ale to do rąk Sama Deroo trafiła statuetka MVP. – Na pewno chcieliśmy bardzo dobrze zagrać, zwłaszcza, że na trybunach był prawie komplet, grało nam się bardzo fajnie, a rywal był z wysokiej półki. Teraz byliśmy w treningu, mieliśmy sporo siłowni i na pewno nie byliśmy w 100% świeżości, jak to było wcześniej. Cieszymy się z tego, że zagraliśmy dobre spotkanie, weszli rezerwowi i cała drużyna pograła – przyznał Łukasz Kaczmarek na łamach klubowych mediów.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved