Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Onico pokonało w Katowicach GKS 3:1

PL: Onico pokonało w Katowicach GKS 3:1

fot. plusliga.pl

Zespół Onico Warszawa w 18. kolejce PlusLigi zgarnął trzy punkty, pokonując w wyjazdowym meczu GKS Katowice 3:1. Gospodarze w końcówce drugiego seta okazali się lepsi od wicelidera, w trzech pozostałych partiach musieli uznać wyższość rywali. Porażka ta oddala nieco marzenia katowiczan o  miejscu w czołowej szóstce i grze w play-off.

Po dobrych zagrywkach Antoine Brizarda goście rozpoczęli spotkanie od prowadzenia 5:0. Brak dokładnego przyjęcia w ekipie GKS-u powodował, że ich rywale nie mieli problemów z odczytaniem zamiarów atakujących. Wprawdzie po serwisie Emanuela Kohuta różnica punktowa została zniwelowana do trzech „oczek”, jednak kolejne błędy własne katowiczan nie pomagały im w odrobieniu strat. U przyjezdnych świetnie funkcjonowała zagrywka, dzięki czemu mieli oni szansę grać kontrataki. To właśnie po wykorzystaniu jednego z nich przez Bartosza Kwolka zrobiło się 9:14. Jednak trzy kolejne punkty padły łupem gospodarzy, co zmusiło Stephane’a Antigę do wzięcia czasu. Skończony atak ze środka oraz punktowa zagrywka Grahama Vigrassa i pojedynczy blok Bartosza Kurka pozwolił zawodnikom Onico powrócić do wysokiego prowadzenia 18:14. Kiedy Kurek dołożył jeszcze asa serwisowego, a Karol Butryn został ponownie zablokowany, sytuacja gospodarzy stawała się niezwykle trudna. Wprawdzie zdołali oni odrobić jeszcze cztery punkty, jednak strata do rywali była zbyt duża i ostatecznie ich licznik zatrzymał się na 22 „oczkach”.



Podobnie jak w poprzedniej partii już na początku seta przyjezdni wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, którą równie szybko stracili, kiedy po niedokładnym przyjęciu zagrywki Gonzalo Quirogi przez Bartosza Kwolka na tablicy wyników widniał remis. Zawodnicy Piotra Gruszki nie zamierzali na tym poprzestać i po skończeniu trudnej piłki przez Tomasa Rousseaux po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie. Powiększyli je nawet o kolejny punkt i od tego momentu gra się wyrównała, a kolejne akcje były wygrywane naprzemiennie przez oba zespoły. Jednak po raz kolejny brak kończącego ataku spowodował, że straty zostały odrobione i wszystko wskazywało, że zwycięzcę wyłoni zacięta końcówka (17:17). Techniczne uderzenie w końcową linię boiska Quirogi pozwoliło GKS-owi wyjść na jednopunktowe prowadzenie, jednak po asie serwisowym Bartosza Kurka odzyskali je goście (21:20). Po zatrzymaniu podwójnym blokiem atakującego reprezentacji Polski pierwszą piłkę setową mieli gospodarze. Wykorzystali dopiero drugą, a dokładnie Rousseaux, doprowadzając tym samym do wyrównania w całym spotkaniu.

Zacięta końcówka poprzedniej partii miała przełożenie także na początek trzeciej części meczu, gdyż żadna z ekip nie potrafiła wypracowywać sobie choćby minimalnej przewagi. Dopiero skończony kontratak przez Bartosza Kurka dawał prowadzenie 7:5 siatkarzom Onico, które po raz kolejny wzrosło w momencie pojawienia się w polu serwisowym Antoine Brizarda (10:6). U miejscowych wyraźnie szwankowało przyjęcie, a poza Tomasem Rousseaux żaden z zawodników Gieksy nie kończył posyłanych do niego piłek. Prawdziwy kryzys nastąpił przy zagrywce Kurka, kiedy stracili pięć punktów z rzędu, przez co ich sytuacja stawała się niezwykle trudna. Podrażnieni przegraniem drugiego seta warszawianie nie zamierzali doprowadzić po raz kolejny do gry na przewagi i po mocnym zbiciu Piotra Łukasika pewnie zmierzali po wygraną (19:12). Trener Gruszka rotował składem, ale na niewiele się to zdało, gdyż różnica punktowa była zbyt duża do odrobienia. Kiedy Bartosz Mariański nie przyjął zagrywki Grahama Vigrassa, zawodnicy ze stolicy mieli osiem piłek setowych, a po wykorzystaniu krótkiej przez Andrzeja Wronę zakończyli partię.

Po dwóch dobrych uderzeniach ze środka siatki przez Grahama Vigrassa oraz zatrzymaniu Karola Butryna przez duet Kurek-Wrona sytuacja na boisku zaczęła wyglądać analogicznie jak w secie pierwszym i trzecim. Szybkie objęcie prowadzenia przez gości zapewniało im spokój w grze i możliwość grania na większym luzie. Wszystkie próby odrobienia strat przez gospodarzy były szybko niwelowane i po szczęśliwym, ale jednocześnie bardzo odważnym ataku Bartosza Kwolka na tablicy wyników było 6:11. Dodatkowo autowe zagranie Bartłomieja Królickiego różnicę tę jeszcze powiększyło. Gra katowiczan z każdą akcją wyglądała coraz gorzej i można było odnieść wrażenie, że zawodnicy w żółto-czarnych strojach powoli pogodzili się z porażką (7:15). Kiedy zablokowany został ich dotychczasowy lider Tomas Rousseaux, strata wynosiła aż dziesięć „oczek” i nic nie wskazywało, że są w stanie powalczyć jeszcze w tym meczu. Dalsza część seta przebiegła bez większych emocji. Po kiwce z drugiej piłki Konrada Buczka warszawianie wygrali całe spotkanie 3:1 inkasując tym samym w pełni zasłużone trzy punkty do ligowej tabeli.

MVP: Bartosz Kurek

GKS Katowice – Onico Warszawa 1:3
(22:25, 26:24, 18:25, 15:25)

Składy zespołów:
GKS: Krulicki (10), Butryn (17), Komenda (3), Rousseaux (17), Quiroga (6), Kohut (5), Mariański (libero) oraz Depowski (1), Fijałek, Sobala (1), Sobański  (1) i Krzysiek
Onico: Kwolek (10), Brizard (6), Łukasik (16), Vigrass (13), Kurek (24), Nowakowski (1), Wojtaszek (libero) oraz Kowalczyk (1), Buczek (1), Wrona (5), Janikowski i Penczew

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved