Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Olsztynianie wygrali na Podpromiu, w niedzielę decydujący mecz

PL: Olsztynianie wygrali na Podpromiu, w niedzielę decydujący mecz

fot. Aleksandra Twardowska

W drugim meczu o awans do półfinału PlusLigi AZS Olsztyn pokonał w hali Podpromie Resovię Rzeszów 3:1. Tym samym podopieczni trenera Roberta Santillego wyrównali stan rywalizacji i przedłużyli swoje szanse. Decydujące o awansie spotkanie rozegrane zostanie w niedzielę, o g. 14:45. Zwycięzca zagra w półfinale z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Początek drugiego spotkania w tej rywalizacji był bardzo wyrównany (4:4). Rzeszowianie dzięki błędom dotknięcia siatki Miłosza Zniszczoła i Jana Hadravy wyszli na dwupunktowe prowadzenie (8:6). Atakujący AZS-u szybko zrehabilitował się za błąd. Jego seria zagrywek i skuteczne ataki dały gościom jedno „oczko” zaliczki (11:10). Chwilę później olsztynianie złapali zadyszkę i o przerwę poprosić musiał Roberto Santilli (13:16). Sporo kontrowersji wzbudziła dotychczas najdłuższa akcja tego spotkania. Przy stanie 16:17 goście rozpaczliwie się bronili i ostatecznie udało im się zdobyć punkt blokiem, jednak rzeszowianie mieli sporo zastrzeżeń do jednego z odbić rywali. Andrzej Kowal prosił o challenge, ale sędziowie nie mogli sprawdzić tego zagrania (17:17). Kolejna długa i ciekawa akcja zakończyła się efektywnym atakiem Barthélémy’ego Chinenyeze’a i znów mieliśmy remis (21:21). Emocje w tym secie ciągle trwały. Thibault Rossard uderzył piłkę po bloku i kibice obserwowali grę na przewagi (24:24). Fenomenalną akcję zaprezentowali nam siatkarze przy stanie 25:26. Indykpol AZS miał już kilka razy szansę skończyć seta, lecz Resovia wyśmienicie się broniła i ostatecznie Aleksander Śliwka skończył tę wymianę (26:26). Niemiłosiernie zagrywką obijany był Mateusz Masłowski i po jednym z jego słabszych przyjęć rzeszowianie zanotowali pomyłkę w ataku i to AZS prowadził w tym meczu (30:28).



Oba zespoły w drugiej odsłonie podtrzymywały bardzo podobny poziom gry (3:3). Gospodarze tego spotkania przy stanie 4:4 złapali wiatr w żagle i byli bezbłędni w każdym elemencie (9:4). Świetnie dysponowany w tym secie był Jakub Jarosz, który zakończył jedną z ciekawszych akcji w tym secie kolejnym uderzeniem po bloku (14:8). Rzeszowianie ze spokojem kontrolowali przebieg tej partii. W środkowej fazie seta gra falowała i widzieliśmy kilka popsutych zagrywek, przez co AZS nie dawał sobie szans na odrobienie strat (19:14). Podwójna zmiana w szeregach gości dała oczekiwany efekt, ale as serwisowy Łukasza Perłowskiego znów dał gospodarzom czteropunktową przewagę (21:17). Seta pewnym atakiem z przechodzącej piłki zakończył Michał Kędzierski (25:21).

Po dziesięciominutowej przerwie mocno seta rozpoczęli olsztynianie (4:1). Po piorunującym uderzeniu Jakuba Kochanowskiego w polu zagrywki o czas poprosił szkoleniowiec gospodarzy (8:4). To nie wybiło z rytmu młodego środkowego i chwilę później już drugą przerwę wykorzystał trener Resovii (10:4). Olsztynianie praktycznie nie popełniali błędów i konsekwentnie prezentowali się w każdym elemencie. To pozwalało im na pełną kontrolę poczynań w trzeciej partii i wygrywanie takich akcji jak ta zakończona obiciem bloku Robberta Andringi po bardzo długiej wymianie (18:9). Andrzej Kowal wymienił prawie wszystkich zawodników w swoim zespole, ponieważ ich gra wyglądała bardzo słabo (21:10). Zmiennicy nie prezentowali się lepiej i to goście bezproblemowo wygrali 25:15.

Od asa serwisowego czwartego seta rozpoczął Rossard. Bardzo dobrze w polu zagrywki prezentowali się olsztynianie. Serwisy Kochanowskiego i Hadravy sprawiały gospodarzom sporo problemów i dzięki nim zbudowali trzypunktową zaliczkę (10:7). Po tej serii gości do głosu doszli rzeszowianie. Bardzo dobrze prezentował się Dawid Dryja, który raz po raz kończył swoje ataki (12:11). Od tego momentu to goście przejęli inicjatywę. Kąśliwe floty na drugą stronę siatki posyłał Zniszczoł, a jego koledzy świetnie wykorzystywali wszystkie kontry (16:12). Gospodarze jednak się nie poddawali i po bloku na Hadravie doprowadzili do remisu (19:19). Podopieczni Andrzeja Kowala złapali wiatr w żagle i po bloku na Tomasie Rousseaux mieli już dwa punkty przewagi (22:20). Chwilę później Rousseaux stał się bohaterem Indykpolu AZS-u Olsztyn, ponieważ jego asy serwisowe dały temu zespołowi piłki meczowe i jedną z nich sam skończył (25:23).

MVP: Jakub Kochanowski

Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn 1:3
(28:30, 25:21, 15:25, 23:25)

stan rywalizacji play-off: 1:1

Składy zespołów:
Resovia: Tichacek (1), Jarosz (15), Rossard (16), Śliwka (7) Chinenyeze (6), Dryja (14), Masłowski (libero) oraz Kędzierski, Rusek (libero), Depowski, Krastins (1), Schöps (2) i Perłowski (1)
AZS: Hadrava (22), Zniszczoł (9), Andringa (9), Kochanowski (15), Woicki (2), Rousseaux (14), Żurek (libero) oraz Kańczok, Pliński, Makowski i Buchowski (1)

Zobacz również:
Wyniki play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved