Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Niezwykle cenne trzy punkty będzinian w Szczecinie

PL: Niezwykle cenne trzy punkty będzinian w Szczecinie

fot. Wojciech Rejdych

MKS Będzin pod wodzą nowego trenera Gido Vermeulena odniósł niezwykle ważne zwycięstwo w Szczecinie. Będzinianie pokonali miejscowy Espadon 3:1, a trzy punkty zdobyte na trudnym terenie pozwalają im pozytywnie myśleć o walce o bezpieczne miejsce w tabeli PlusLigi. 

Michał Mieszko Gogol dokonał kilku roszad w wyjściowym składzie w porównaniu z wcześniejszymi meczami. Na rozegraniu grał Tomasz Kowalski, a Michała Ruciaka zastąpił Jeffrey Menzel. Mecz od udanego ataku rozpoczął Justin Duff, a po asie serwisowym Kowalskiego było już 2:0. Pierwszy punkt dla MKS-u zdobył Artur Ratajczak. Autowy atak Araujo, a także blok duetu Menzel/Duff dał już szczecinianom czteropunktową zaliczkę (5:1). O czas poprosił trener Gido Vermeulen, po którym jego podopieczni odrobili dwa oczka. Skuteczny od początku był jednak Bartłomiej Kluth (6:3). Espadon cały czas utrzymywał swoje prowadzenie, a kiedy w aut uderzył Marcin Waliński, było już 9:5, a po asie serwisowym Tomasza Kowalskiego tablica pokazała już wynik 12:7. Przy zagrywce Araujo będzinianie odrobili jednak trzy punkty (10:12), Brazylijczyk był w tej części meczu wiodącą postacią w swojej drużynie. Ręki nie wstrzymywał też jego vis a vis, Bartłomiej Kluth (14:11). Błąd Espadonu spowodował, że różnica stopniała zaledwie do jednego oczka i o czas poprosił Michał Gogol. Atak Araujo pozwolił przyjezdnym wyrównać na 15:15. Blok na brazylijskim atakującym spowodował jednak, że szczecinianie odskoczyli na dwa oczka. Ataki Bartłomieja Klutha dały już wynik 20:17. Rywale jednak nie odpuszczali, dzięki serwisowi Araujo wyrównali na 20:20, zmuszając Michała Gogola do wzięcia czasu. Espadon odskoczył jednak na 23:21. Seta punktową zagrywką zakończył wprowadzony zadaniowo Mateusz Malinowski.



Po ataku z piłki przechodzącej Marcina Walińskiego MKS prowadził w drugim secie 2:0, a pierwszy punkt dla szczecinian zdobył Menzel. Zadziałał także blok Espadonu i na tablicy był już remis. Po kolejnym udanym ataku Araujo MKS znów miał dwa oczka przewagi. Przy stanie 6:9, kiedy to nieudanym atakiem popisał się Bartłomiej Kluth o czas poprosił Michał Gogol. Nic to jednak nie dało, kolejny błąd Espadonu dał już będzinianom czteropunktowe prowadzenie. Atak Marcina Wiki i zagrywka Gawryszewskiego pozwoliły Espadonowi zbliżyć się na dwa oczka. Gra toczyła się punkt za punkt do momentu, kiedy blok na Bartoszu Gawryszewskim i kiwka Jakuba Peszko dały przyjezdnym wynik 16:11. Warto podkreślić też fakt, że z powodu urazu boisko musiał opuścić Bartłomiej Kluth. Po czasie na życzenie trenera Gogola zapunktował jednak jego zmiennik, Mateusz Malinowski. Espadon starał się odrabiać straty, przy zagrywce Menzela zbliżył się na 15:17. Serię przerwał jednak atakiem Marcin Waliński, ale po stronie Espadonu skuteczny był Marcin Wika. Autowy atak Walińskiego zmniejszył straty szczecinian do jednego punktu. Zespoły grały punkt za punkt, a pierwszą piłkę setową będzinianom przy stanie 24:22 dał udanym zbiciem Araujo, a w kolejnej akcji atak zepsuł Wika i w meczu było 1:1.

W trzecim secie na boisko wrócił Kluth, a na rozegraniu Kowalskiego zastąpił Tervaportti. Po ataku Araujo tablica pokazał wynik 1:1. Po ataku Menzela z drugiej linii to Espadon miał punkt przewagi, ale wynik oscylował wokół remisu. Po stronie MKS-u na boisku pozostał Jakub Peszko. Przy zagrywce Artura Ratajczaka kłopoty ze skończeniem ataku miał Marcin Wika, a MKS odskoczył na 8:5. O czas poprosił trener Gogol. Po nim jednak będzinianie nadal punktowali (10:5). Serię zakończył udanym atakiem Marcin Wika, a dodatkowo zagrywką zapunktował Bartosz Gawryszewski (7:10). Atak Bartłomieja Klutha zmniejszył różnicę do dwóch punktów (9:11), ale tylko na chwilę. Po drugiej stronie siatki skutecznie odpowiedział Grzechnik, dodatkowo zagrywkę dołożył Waliński, a na blok nadział się Kluth (9:14). Szczecinianie mieli kłopot ze skończeniem ataku, a kiedy kontratak na 16:11 zakończył Peszko, o czas poprosił Michał Gogol. MKS Będzin jednak kontrolował boiskowe wydarzenia, po ataku Peszko prowadził już 18:13, a po autowym zbiciu Wiki już 20:14. Szczecinianom w tym secie nie wychodziło praktycznie nic. Seria ich nieudanych ataków dała gościom już wynik 23:15. Techniczny atak Walińskiego dał MKS-owi już piłki setowe, a po kolejnej akcji było już w meczu 2:1 dla gości.

Czwartą partię Espadon rozpoczął z Kowalskim i Gałązką w wyjściowym składzie. Tę część meczu udanym atakiem otworzył jednak Bartłomiej Grzechnik, ale na 1:1 wyrównał Menzel. Po ataku Gałązki to Espadon miał punkt przewagi. Po atakach Klutha na tablicy było 5:4 dla gospodarzy, ale wciąż wysoką skuteczność utrzymywał Araujo. Kolejny atak Klutha pozwolił Espadonowi odskoczyć na 7:5. Błąd w ataku Menzela pozwolił będzinianom wyrównać, ale w kolejnej akcji Amerykanin był już skuteczny. Przy zagrywce Seifa to będzinianie wyszli na jednopunktowe prowadzenie, ale szybko na 10:10 wyrównał atakiem Janusz Gałązka. Kiedy jednak zablokowany został Kluth, przyjezdni odskoczyli na 12:10 i o czas poprosił Michał Gogol. Po nim zapunktował Wika, ale udany blok dał będzinianom już trzypunktowe prowadzenie (14:11). MKS Będzin przede wszystkim lepiej spisywał się w ataku, a także w bloku. Przy stanie 16:12 o drugi czas poprosił Michał Gogol. Po nim jednak rywale, a konkretnie Peszko wyprowadzili kolejny udany kontratak. Espadonowi nie pomagała także duża ilość błędów serwisowych (13:18). Po udanym bloku Espadon zniwelował różnicę do trzech oczek, a po błędzie w ataku rywali było już tylko 18:20 i o czas poprosił trener MKS-u. Przy zagrywce Kowalskiego różnica stopniała do jednego oczka (19:20), ale to MKS kroczył po zwycięstwo, popisując się kolejnymi udanymi atakami, a także blokując Wikę (23:19). Po autowym ataku Klutha były już piłki meczowe dla będzinian, a w kolejnej akcji sędzia odgwizdał koniec meczu.

MVP: Rafael Rodrigues Araujo

Espadon Szczecin – MKS Będzin 1:3
(25:22, 22:25, 17:25, 19:25)

Składy zespołów:
Espadon: Kluth (18), Duff (4), Kowalski (3), Wika (14), Gawryszewski (6), Menzel (13), Mihułka (libero) oraz Gałązka (3), Malinowski (2) i Tervaportti
MKS: Waliński (17), Ratajczak (9), Klobucar (1), Seif (5), Grzechnik (9), Araujo (24), Potera (libero) oraz Peszko (4) i Faryna

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved