Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Niespodzianka w stolicy, Skra pokonana

PL: Niespodzianka w stolicy, Skra pokonana

Sporą niespodziankę sprawili siatkarze Onico AZS-u Politechniki Warszawskiej, którzy w hali na Torwarze pokonali faworyzowaną Skrę Bełchatów. Obie drużyny stworzyły widowisko na najwyższym poziomie, ale tego dnia ewidentnie lepszym zespołem byli akademicy. Stołeczny zespół wygrał w czterech setach, więc zgarnął za wygraną komplet punktów. To druga ligowa porażka bełchatowian z rzędu.

W pierwszych akcjach meczu gospodarze cały czas mieli spore problemy w zagrywce (3:3). Gra była wyrównana, ale kiedy asem serwisowym popisał się Karol Kłos, to bełchatowianie mieli dwa oczka więcej na swoim koncie (7:5). Jakub Kowalczyk powstrzymał na środku Srećko Lisinaca i sprawił, że na tablicy wyników zagościł remis (7:7). Dołożył do tego punktową zagrywkę, a Andrzej Wrona nie pozwolił przedrzeć się na siatce Bartoszowi Kurkowi (10:8). Ekipa z Bełchatowa nie czekała długo na wyrównanie, które dał jej atak z 6. strefy (10:10), jednak po raz kolejny już dobrze zafunkcjonował blok akademików ze stolicy (12:10). Kiwką popisał się Nicolas Uriarte (13:14), ale po asie serwisowym Michała Filipa strata przyjezdnych wzrosła do 3 punktów, o czas poprosił trener Philippe Blain (13:16). I po powrocie na boisko nie szło jego podopiecznym, w ofensywie pomylił się Bartosz Bednorz, a następną akcję zatrzymał Kowalczyk (18:13). Brązowi medaliści poprzedniego sezonu szybko odrobili część strat i po udanej kontrze Kurka zmalała ona do 2 oczek (16:18) i tym razem o przerwę poprosił trener Jakub Bednaruk. Gospodarze odzyskali trzypunktową przewagę (21:18), ale dwie kolejne akcje padły łupem PGE Skry, która dzięki atakowi z przechodzącej piłki Michała Winiarskiego uzyskała kontakt punktowy (20:21). W końcówce obie ekipy myliły się w polu zagrywki (23:22), a po udanym zbiciu Filipa gospodarze mieli piłkę setową. Atakujący nie zamierzał przedłużać premierowej odsłony i asem serwisowym zakończył tę partię (25:22).



Już na początku świetnie w bloku radził sobie Lisinac (4:3), a punktowa zagrywka Penczewa dała gościom dwupunktową przewagę (5:3). Bolączką po obu stronach siatki znów była zagrywka (7:8), ale warszawianie nadrabiali to blokiem (8:8). W następnych minutach inicjatywę przejęli przyjezdni (12:8), a ataki ze środka Wrony to było za mało, aby dogonić rywali, bowiem w ofensywie punktował również Lisinac (15:11). Jan Firlej regularnie korzystał ze swoich środkowych (14:17), a dłuższą akcję ze skrzydła skończył Guillaume Samica (15:17), tym samym odpowiedział Penczew i gra cały czas toczyła się punkt za punkt (19:16). Po udanej akcji Łukasza Łapszyńskiego akademicy prawie dogonili przeciwników (18:19), ale chwilę potem przyjmującego zatrzymał Kurek (21:18). Tym samym popisali się gospodarze, blokując Artura Szalpuka, który następnie bez problemu przebił się na drugą stronę siatki (22:20) i to jego kontra powiększyła prowadzenie PGE Skry (23:20). Drużyna ze stolicy nie zamierzała jednak odpuszczać (22:23), ale udane zbicie Kurka dało gościom piłkę setową, a całą partię zamknął blok w wykonaniu Kłosa (25:22).

Już na początku kolejnej odsłony w kontrze radzili sobie bełchatowianie (3:1), a dobre zagrywki Lisinaca wyprowadziły jego zespół na prowadzenie 5:2. O czas błyskawicznie poprosił Jakub Bednaruk, jego podopieczni przy zagrywkach Filipa doprowadzili do remisu 6:6, wychodząc na minimalną przewagę po asie serwisowym bombardiera (7:6). Inicjatywa w tej części seta należała do Politechniki, a główną rolę odgrywał Łukasz Łapszyński i jego zagrywka (10:7). Skra szybko jednak się otrząsnęła i dzięki skutecznym kontrom wyrównała stan na tablicy wyników (11:11). Znów kluczowa okazała się zagrywka, tym razem Kłosa (12:11), a chwilę później dobrze spisał się Kurek, zatrzymując swojego vis a vis (14:12). Zza linii 9. metra znów zapunktował Filip (16:16), z 6. strefy nie mylił się Penczew (18:16). Siatkarze z Bełchatowa roztrwonili swoją przewagę (18:17) i chociaż dobrze radzili sobie w ataku, to w końcu ponownie zafunkcjonował blok warszawian (21:20). Przerwa wzięta przez trenera Blaina nie pomogła i przez blok nie przedarł się tym razem Lisinac, ale swojego kolegę pomścił Kurek (22:22). Błędy przyjezdnych w końcówce rozstrzygnęły trzeciego seta na korzyść akademików (25:23).

Siatkarze z Warszawy od wysokiego C zaczęli kolejną partię (3:0), jednak ich przewaga została natychmiastowo zniwelowana (4:4). Świetnie radził sobie Penczew, ale gorzej szło Kłosowi, który nie trafił w boisko (6:7). Podopieczni trenera Bednaruka wykorzystywali swoje kontrataki (9:6) i utrzymywali trzy oczka różnicy po swojej stronie, choć francuski szkoleniowiec gości rotował składem (12:9). Przechodzącą piłkę wykorzystał Wrona, który kilka chwil później nie pomylił się w ataku i zatrzymał swojego byłego kolegę z zespołu, Mariusza Wlazłego (16:10). Bełchatowianie nie byli w stanie przełamać swoich przeciwników, którzy dzięki swoim skutecznym akcjom utrzymywali bezpieczną przewagę (19:12). Gra punkt za punkt nie pozwalała gościom zmniejszyć strat (15:22). Z drugiej linii udanie zaatakował Wlazły (16:23), ale po popsutym serwisie Winiarskiego to gospodarze mieli całą serię piłek meczowych (24:16). Dwie z nich udało się obronić środkowym Skry, ale zbicie z lewego skrzydła Samiki zakończyło tę partię (25:18) i komplet punktów powędrował na konto AZS-u.

MVP: Maciej Olenderek

Onico AZS Politechnika Warszawska – PGE Skra Bełchatów 3:1
(25:22, 22:25, 25:23, 25:18)

Składy zespołów:
AZS PW: Kowalczyk (10), Wrona (13), Samica (11), Filip (21), Łapszyński (13), Firlej, Olenderek (libero) oraz Smoliński, Kwolek i Mikołaczak
Skra: Lisinac (16), Kurek (16), Kłos (7), Bednorz (1), Uriarte (3), Penczew (13), Milczarek (libero) oraz Piechocki (libero), Wlazły (3), Gladyr (2), Janusz, Szalpuk (3) i Winiarski (3)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved