Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Niespodzianka w Lubinie, Cuprum z kompletem punktów

PL: Niespodzianka w Lubinie, Cuprum z kompletem punktów

fot. plusliga.pl

Do niespodzianki doszło w meczu pomiędzy Cuprum Lubin a GKS-em Katowice. Mający na swoim koncie trzy zwycięstwa z rzędu katowiczanie przegrali z Cuprum 1:3. W pierwszym secie górą byli podopieczni trenera Piotra Gruszki, kolejne trzy dosyć pewnie wygrali lubinianie i to im przypadły trzy punkty.

W pierwszym fragmencie meczu żadna ze stron nie zdobyła przewagi. Obie ekipy częstowały się bowiem skutecznymi zagraniami, popełniając mało błędów. Przy stanie 5:4 przyjezdni postawili blok na Luke’u Smithie, nieco przełamując wydarzenia na boisku (6:4). Kolejny punkt do przewagi rywali autowym atakiem oddał Masahiro Yanagida (6:9). Cuprum miało szansę na złapanie kontaktu z rywalem, lecz dłuższą akcję dotknięciem siatki zakończył Jakub Ziobrowski (9:12). Gospodarze zdołali odrobić część strat, gdy po dobrej zagrywce Mariusza Marcyniaka przechodzącą piłkę skończył Yanagida (13:14). Niedługo później mógł być remis, ale dobrym blokiem popisał się Bartłomiej Krulicki (16:14). W końcu Miedziowi dopięli jednak swego, kiedy to pomyłkę z ataku zaliczył Karol Butryn (16:16). Serię wymian punkt za punkt dwoma błędami z rzędu zakończył Ziobrowski (18:20). GKS wykorzystał błędy rywala, a na dodatek Gonzalo Quiroga zaskoczył zagrywką Jędrzeja Gruszczyńskiego (24:21). Gracze z Lubina starali się jeszcze odwrócić losy seta, jednakże ta sztuka im się nie udała.



Drugą odsłonę lepiej otworzyli podopieczni Marcelo Fronckowiaka, po skutecznej kiwce Ziobrowskiego oraz skutecznej „czapie” na Tomasie Rousseaux osiągając wynik 4:1. Z czasem walka między drużynami się zacieśniła, a kilka punktów zostało zdobytych po dłuższych wymianach (7:4). Przyjezdni naciskali na rywala, czego dowodem była kontra w wykonaniu Butryna (5:7). W następnych dwóch piłkach Cuprum samo wyciągnęło rękę do przeciwnika, dwukrotnie myląc się w ataku. Goście poszli za ciosem, stawiając blok na Yanagidzie (8:7). Lubinianie przerwali serię przeciwnika, by następnie zablokować Butryna (9:8). Kilka akcji dalej ten sam zawodnik wykonał atak poza antenką, dając oponentowi dwa punkty przewagi (13:11). Kolejne „oczko” do zaliczki skończeniem kontry dołożył Ziobrowski (15:12). Gospodarze grali skutecznie, dzięki temu przez długi czas utrzymywali oni swoje prowadzenie (20:17). Drużyna z Katowic popełniała coraz więcej niewymuszonych błędów, dlatego w końcówce straciła ona jeszcze kilka „oczek”, wyraźnie przegrywając partię.

Zespół Piotra Gruszki powrócił na boisko do wyjściowego składu, który stawiał opór lubinianom. Do dobrej dyspozycji wracał Butryn, aplikując asa serwisowego (5:4). Przyjezdni mieli kilka okazji do zbudowania wyższego prowadzenia, lecz za każdym razem zabierali oni sobie szansę prostymi błędami (8:8). Kłopoty rywala wykorzystali Miedziowi, stawiając trzy skuteczne bloki (10:8). Ponadto z trudnej piłki atak w aut posłał wprowadzony na boisko Dominik Depowski. Na dodatek jeszcze jedną „czapą” popisał się Smith (13:8). Gra siódmej drużyny PlusLigi kompletnie się rozsypała, co negatywnie odbiło jej się na wyniku (9:16). W końcu GieKSa poprawiła swoją skuteczność w ataku. Szczególnie widać było tu o Butryna, który kończył nadarzające się okazje. Cuprum miało jednak kontrolę nad pojedynkiem, dlatego Maciej Gorzkiewicz wykonał udaną kiwkę (20:14). Ostatni fragment seta znów był pozbawiony emocji, ponieważ gospodarze spokojnie pozostali przy dużej przewadze.

Mimo trudności goście przejęli inicjatywę na placu gry, po udanym ataku Depowskiego oraz po zbiciu piłki przechodzącej przez Krulickiego obejmując prowadzenie 5:2. Lubinianie konsekwentnie dążyli jednak do wyrównania, które zapewnili sobie za sprawą zablokowania Rousseaux (8:8). Od tego momentu formacje kilkukrotnie wymieniły się razami. Przez chwilę Cuprum miało nieznaczną zaliczkę (13:11). GKS odpowiedział na to dwoma atakami Depowskiego, pomiędzy którymi Miedziowi oddali punkt po swoim błędzie (14:13). Wspomniany przyjmujący nie utrzymał swojej skuteczności, gdyż niedługo później dwukrotnie został on zatrzymany (16:14). Następne „oczko” do przewagi kiwką dołożył Ziobrowski (19:16). Dobrą dyspozycję utrzymywał także Yanagida, swoją bardzo dobrą zagrywką pomagając zespołowi w wypracowaniu jeszcze większej zaliczki (23:17). Katowiczanie byli bezradni na dobrą postawę rywala, toteż nie zdołali oni powiększyć swojego dorobku punktowego w PlusLidze.

MVP: Masahiro Yanagida

Cuprum Lubin – GKS Katowice 3:1
(23:25, 25:18, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
Cuprum: Marcyniak, Boruch (7), Gorzkiewicz (3), L. Smith (16), Yanagida (15), Ziobrowki (24), Gruszczyński (libero) oraz Grobelny, Wachnik i Smoliński (7)
GKS: Krulicki (9), Butryn (13), Komenda, Rousseaux (13), Quiroga (4), Sobala (4), Mariański (libero) oraz Depowski (6), Kohut, Fijałek i Sobański (4)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved