Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Niesamowity tie-break w Olsztynie dla AZS-u

PL: Niesamowity tie-break w Olsztynie dla AZS-u

fot. Kacper Kirklewski - plusliga.pl

Niezwykle zacięty pojedynek stoczyli ze sobą siatkarze AZS-u Olsztyn i Warty Zawiercie w 21. kolejce PlusLigi. Po dwóch wygranych setach przez gospodarzy do głosu doszli zawiercianie, którzy wyrównali stan meczu i doprowadzili do tie-breaka. Decydująca partia trzymała w napięciu do samego końca, trwała bardzo długo i ostatecznie górą byli podopieczni Roberto Santillego.

Po dwóch atakach Tomasa Rousseaux było 2:0 dla olsztynian, ale rywale szybko wyrównali stan seta. Dzięki dobrej grze blokiem gospodarze odskoczyli jednak na 6:4. O czas poprosił w tej sytuacji trener Zanini, po przerwie udanie atakował Grzegorz Bociek. Ten sam zawodnik kilka chwil później blokiem wyrównał na 10:10, ale po jego pomyłce Indykpol AZS znów miał dwa oczka przewagi (12:10). Atakujący beniaminka jednak szybko się zrehabilitował i wyrównał stan seta na 12:12. Wynik oscylował wokół remisu, a kiedy blokiem zapunktował Rousseaux, było 17:17. Coraz bardziej widoczny w ataku był też Jan Hadrava (20:20), ale po asie serwisowym Boćka to zawiercianie przeważali 22:20 i o czas poprosił trener Santilli. Po nim udanymi atakami na 22:22 wyrównali Pliński i Rousseaux. Ostatecznie doszło do gry na przewagi, a w niej po ataku Miłosza Zniszczoła i błędzie Grzegorza Boćka lepsi okazali się olsztynianie.



Drugiego seta udanym serwisem otworzył Rousseaux, a po skutecznym bloku Daniela Plińskiego było już 3:1 dla gospodarzy. Udane ataki Rousseaux pozwoliły gospodarzom powiększyć przewagę do trzech oczek (6:3). Warta Zawiercie za sprawą trzech bloków z rzędu wyrównała jednak szybko na 6:6. Kiedy jednak asem popisał się Rousseaux, a Jan Hadrava blokiem, było już 11:9 i o czas poprosił trener Zanini. Po nim jednak blok olsztynian zadziałał po raz kolejny. Atak i blok Jana Hadravy oraz pomyłka Michała Żuka dały już wynik 15:10 i o drugi czas poprosił szkoleniowiec beniaminka. Nic to jednak nie dało, po atakach Daniela Plińskiego było już 17:11, a po zbiciach Robberta Andringi już 19:12. Olsztynianie spokojnie kontrolowali boiskowe wydarzenia, po udanym bloku Tomasa Rousseaux prowadzili już 22:14. Dość jednostronną partię asem serwisowym zakończył Miłosz Zniszczoł.

Po udanych akcjach Łukasza Kaczorowskiego Warta prowadziła w trzecim secie 3:1, a udane zbicia De Leona i błąd Hadravy dały już wynik 6:2 dla gości. O czas poprosił Roberto Santilli, po którym dwa razy udanie atakował Hadrava. Po stronie gości w ataku świetnie radził sobie David Smith (9:6), nie gorzej spisywał się także drugi ze środkowych – Łukasz Swodczyk i przy stanie 9:14 o drugi czas poprosił trener Santilli. Nic to nie dało, po asie Kaczorowskiego było już 17:11, a po ataku Mateja Pataka i asie serwisowym Smitha już 20:13. Prowadzenie to goście utrzymali już do końca seta, chociaż olsztynianie starali się odrabiać straty. Ostatnia akcja należała do De Leona.

Początek czwartej odsłony był wyrównany, ale kiedy zapunktował Grzegorz Pająk, to Warta miała dwa oczka zapasu (4:2). Na 6:6 udanym blokiem wyrównał Jan Hadrava, ale po stronie Warty skuteczność utrzymywał Swodczyk (8:7). Na 7:9 prowadzenie beniaminka podwyższył Smith, ale szybko udanymi atakami wyrównał Jan Hadrava. Po udanym bloku Andringi Indykpol AZS miał punkt przewagi i o czas poprosił trener Zanini, ale po nim as serwisowy Zniszczoła dał wynik 11:9 dla rywali. Na 11:11 wyrównali udanymi atakami Patak i Smith. Atak Rousseaux pozwolił olsztynianom kilka chwil później wrócić do dwupunktowej przewagi (14:12), a kiedy w ataku pomylił się Patak, było już 16:13. Błędy w ataku olsztynian pozwoliły Warcie Zawiercie wyrównać na 18:18, a po chwili punktowy blok olsztynian i asy Miłosza Zniszczoła sprawił, że gospodarze odskoczyli na cztery oczka (22:18). Waleczny beniaminek odrobił jednak straty i po akcjach Boćka i Pająka był już remis 23:23. Doszło do gry na przewagi, w którym po ataku Boćka i punktowym bloku lepsi okazali się siatkarze z Zawiercia.

Ataki Hadravy i Zniszczoła dały wynik 4:2 w tie-breaku dla gospodarzy. Dwupunktowy zapas olsztynianie utrzymali także przy zmianie stron dzięki punktowemu blokowi, ale ataki Smitha i De Leona pozwoliły przyjezdnym wyrównać na 10:10. O przerwę poprosił trener Roberto Santilli, a po niej gra toczyła się punkt za punkt. Po ataku Rousseaux olsztynianie mieli piłkę meczową (14:13), ale doszło do gry na przewagi. Trwała ona bardzo długo, a szansę na wygraną miały oba zespoły. Ostatecznie jednak wynik na 29:27 dla Indykpolu AZS-u Olsztyn udanymi atakami ustalili Miłosz Zniszczoł i Jan Hadrava.

MVP: Jan Hadrava

Indypol AZS Olsztyn – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:2
(29:27, 25:16, 19:25, 24:26, 29:27)

Składy zespołów:
AZS: Hadrava (34), Pliński (8), Zniszczoł (12), Andringa (10), Woicki (2), Rousseaux (24), Żurek (libero) oraz Kańczok, Kochanowski, Makowski, Scheerhoorn (1) i Buchowski (1)
Warta: Zajder (4), de Leon (11), Bociek (15), Pająk (6), Smith (22), Patak (13), Koga (libero) oraz Marcyniak, Długosz, Swodczyk (14), Żuk (1), Kaczorowski (10) i Andrzejewski (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved