Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: MKS Będzin bez szans w Jastrzębiu-Zdroju

PL: MKS Będzin bez szans w Jastrzębiu-Zdroju

fot. Łukasz Krzywański

Nie było niespodzianki w meczu Jastrzębskiego Węgla z MKS-em Będzin. Podopieczni Roberto Santillego w 100% wywiązali się z roli faworyta i nie dali outsiderowi tabeli żadnych szans. Jastrzębianie cały czas liczą się w walce o awans bezpośrednio do półfinału, aktualnie tracą punkt do wicelidera, Onico Warszawa. MKS Będzin zaś od początku grudnia nie zdołał wygrać nawet seta, a w całym sezonie wygrał jak dotąd tylko jeden mecz.

Już od pierwszych piłek jastrzębianie nadawali ton rozgrywce, gdyż kontrę skończył Dawid Konarski, a ponadto gracze MKS-u dwukrotnie z rzędu pomylili się w ataku (4:0). Serię rywala przerwał Bartłomiej Grzechnik, lecz gospodarze odpowiedzieli na to trzema skutecznymi zagraniami (7:1). Niedługo później Grzechnik zaskoczył rywali zagrywką, lecz nie był to początek dłuższej serii (4:9). Faworyci spotkania pewnie kontynuowali dominację na boisku, po krótkiej w wykonaniu Grzegorza Kosoka osiągając wynik 12:5. Zagrywka Kosoka mocno naruszyła przyjęcie przeciwnika, dlatego gospodarze ponownie dołożyli kilka punktów do swojej zaliczki (18:8). Przejście swojemu zespołowi udanym atakiem zapewnił Rafał Faryna (9:19). W końcówce seta Roberto Santili pozwolił pograć rezerwowym, którzy pewnie utrzymali wysokie prowadzenie.



Przyjezdni zdecydowanie lepiej rozpoczęli drugą odsłonę, blokując Christiana Fromma (3:2). Kilka akcji dalej sprytnie przechodzącą piłkę zgasił Artur Ratajczak (5:4). Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju nie mogli przejąć inicjatywy, dlatego wynik oscylował wokół remisu (7:7). Podopieczni Santillego w końcu przełamali impas, za sprawą ataku w wykonaniu Kosoka wychodząc na prowadzenie 11:8. Gracze z Będzina byli blisko wyrównania (10:11), lecz w trudnym momencie jastrzębianie popisali się dwoma blokami (13:10). As serwisowy Lincolna Williamsa pozwolił MKS-owi ponownie złapać kontakt z oponentem (12:13). Gospodarze znów odskoczyli jednak z wynikiem poprzez asa serwisowego Fromma oraz kontrę skończoną przez Dawida Gunię (17:13). Tym razem goście nie mogli znaleźć sposobu na odrobienie strat, czego dowodem była „czapa” na Janie Fornalu (16:22). Ostatni fragment seta nie rozemocjonował fanów, ponieważ faworyci znów pozostali przy swej zaliczce.

Będzinianie udanie zaczęli trzeciego seta (1:3), jednakże dobra gra w wykonaniu Dawida Konarskiego sprawiła, że na tablicy znów pojawił się remis (4:4). Od tego momentu obie formacje długo prowadziły rywalizację punkt za punkt. Na chwilę taki stan rzeczy udanym atakiem z trudnej piłki zmienił Konarski (11:9). Będzinianie potrafili doprowadzić do remisu (11:11), lecz chwilę później atak Guni oraz dobra zagrywka Fromma zapewniła ich formacji kolejną zaliczkę (14:11). Gospodarze musieli uważać, gdyż MKS potrafił zaskoczyć, zatrzymując Konarskiego (17:15). Przyjezdni nie zdołali kontynuować pogoni, cały czas mając kilkupunktową stratę do przeciwnika (17:21). Jastrzębianom zdarzały się błędy, jak zepsuty atak Wojciecha Ferensa (23:20). To nie przeszkodziło jednak Jastrzębskiemu Węglowi w pewnym skończeniu meczu. Wart odnotowania jest też fakt, że w końcówce podczas jednej z akcji kontuzji nabawił się Bartłomiej Grzechnik.

MVP: Lukas Kampa

Jastrzębski Węgiel – MKS Będzin 3:0
(25:17, 25:20, 25:21)

Składy zespołów:
Jastrzębski: Fromm (11), Kosok (8), Konarski (15), Gunia (7), Kampa (1), Ferens (7), Popiwczak (libero) oraz Bucki (1), Wolański i Szewd (1)
MKS: Ratajczak (7), Grzechnik (7), Lnglois, Williams (8), Buchowski (7), Tichacek (2) Potera (libero) oraz Fornal (8), Peszko (1), Faryna (3) i Gregorowicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved