Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Kolejna wygrana ZAKSY. Tym razem wicemistrzowie lepsi od olsztynian

PL: Kolejna wygrana ZAKSY. Tym razem wicemistrzowie lepsi od olsztynian

fot. plusliga.pl

Komplet punktów nadal mają na swoim koncie siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Wicemistrzowie Polski tym razem wywieźli komplet oczek z Warmii i Mazur, gdzie 3:1 pokonali Indykpol AZS Olsztyn. Gospodarze tylko w trzecim secie mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie z wicemistrzami Polski z dużym animuszem i pewnością siebie, lecz to ZAKSA szybko objęła prowadzenie 9:5 po bloku pary Bieniek-Kaczmarek na Marcelu Luxie. Gospodarze starali się gonić rywali, odrabiając dwa punkty po zepsutym serwisie Aleksandra Śliwki na 9:11. Przy stanie 15:17 na boisku w miejscu Marcela Luxa do drugiej linii pojawił się powracający po kontuzji Robbert Andringa. Kędzierzynianie utrzymywali dwupunktową przewagę aż do końcowej fazy seta. W finalnej części premierowej partii goście powiększyli jeszcze swoją przewagę do trzech oczek (23:20), czego nie potrafili już odrobić olsztyńscy akademicy, przegrywając 22:25.



Początek kolejnej odsłony meczu był już zdecydowanie bardziej wyrównany. Do stanu 9:10 raz jedna, raz druga ekipa wychodziła na jednopunktowe prowadzenie. ZAKSA odskoczyła na dwa oczka 11:9 po udanej kiwce Sama Deroo, lecz akademicy szybko odrobili tę stratę i wyszli ponownie na prowadzenie 12:11. Obydwie ekipy nie dawały za wygraną, a kibice w hali Urania mogli podziwiać wiele ciekawych akcji zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Indykpol wyszedł na dwupunktowe prowadzenie 21:19 za sprawą sprytnej kiwki Jana Hadravy w końcową linię boiska, której nie obronił Aleksander Śliwka. W końcówce seta gospodarze roztrwonili przewagę i po bloku Mateusza Bieńka na Sebastianie Wardzie było 24:24. Ostatecznie wojnę nerwów wygrała ZAKSA, która po ataku Sama Deroo z pipe’a pokonała rywali 30:28.

Trzeci set rozpoczął się lepiej dla olsztynian, którzy po autowym ataku belgijskiego przyjmującego ZAKSY prowadzili trzema punktami, 10:7. Kędzierzynianie zabrali się za mozolne odrabianie strat, dochodząc rywali na jeden punkt, 13:12 po ataku Aleksandra Śliwki. Goście dogonili rywali na 15:15 po pojedynczym bloku Benjamina Toniuttiego na Robbercie Andrindze. AZS odskoczył jednak ponownie na cztery oczka (19:15) za sprawą ataku w kontrze Jana Hadravy. Tak wysoka przewaga gospodarzy okazała się nie do odrobienia przez trójkolorowych. Olsztynianie, pomimo problemów z przyjęciem zagrywki Mateusza Bieńka, ostatecznie rozstrzygnęli końcówkę na swoją korzyść.

Podrażnieni porażką w poprzedniej partii goście rozpoczęli czwartego seta od mocnego uderzenia i prowadzenia 5:0. ZAKSA wywarła na rywalach dużą presję w polu zagrywki. Roberto Santilli szukał poprawy gry w elemencie przyjęcia, decydując się posłać w bój Jakuba Zabłockiego. To nie zmieniło jednak obrazu gry. Dodatkowo Indykpol zaczął popełniać błędy własne, co wpłynęło destrukcyjnie na budowanie akcji olsztynian. ZAKSA wygrała bez większych problemów 25:16 i cały mecz 3:1.

MVP: Mateusz Bieniek

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(22:25, 28:30, 25:23, 16:25)

Składy zespołów:
AZS: Hadrava (17), Lux (24), Zniszczoł (2), Kapelus (13), Woicki, Warda (6), Żurek (libero) oraz Kańczok (5), Andringa (2), Urbanowicz, Kalinin, Pietraszko (1), Gil i Zabłocki (libero)
ZAKSA: Kaczmarek (15), Toniutti (2), Bieniek (19), Śliwka (16), Deroo (15), Sacharewicz (16), Zatorski (libero) oraz Stępień i Koppers (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved