Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Kielczanie walczyli, ale trzy punkty dla Warty Zawiercie

PL: Kielczanie walczyli, ale trzy punkty dla Warty Zawiercie

fot. Aleksandra Twardowska

W ostatnim meczu 14. kolejki PlusLigi Aluron Virtu Warta Zawiercie pokonał 3:1 Dafi Społem Kielce. Kielczanie pod wodzą nowego-starego trenera Dariusza Daszkiewicza wygrali pierwszego seta, w drugim przegrali po zaciętej walce na przewagi. Po dziesięciominutowej przerwie na boisku dominowali już zawiercianie, którzy wygrali dwa kolejne sety i zgarnęli trzy punkty. Kontuzji w czwartym secie doznał Jakub Wachnik.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, ale stosunkowo szybko inicjatywę na boisku zaczęli przejmować kielczanie. Po mocnej zagrywce Maksima Morozau odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Chwilę później udaną kontrą na środku popisał się Aleksiej Nałobin, a po zbiciu Tomislava Dokicia dystans dzielący oba zespoły zwiększył się już do czterech punktów. Na dodatek w ataku zaczął mylić się Grzegorz Bociek, a goście zaczęli dokładać szczelny blok, dzięki czemu mogli w pełni kontrolować boiskowe wydarzenia. Na ich dobrą grę skutecznej odpowiedzi nie potrafili znaleźć podopieczni Emanuele Zaniniego. W ich grze brakowało lidera, który wziąłby na siebie ciężar zdobywania punktów. Pojedyncze udane zagrania zawiercian nie były w stanie poderwać ich do walki, z kolei po jeszcze jednej skutecznej kontrze Dokicia przyjezdni wygrywali 19:10. W końcówce obraz gry nie uległ zmianie. Swoje trzy grosze do wyniku dorzucił jeszcze Łukasz Łapszyński, a atak ze środka Morozau przypieczętował pewny triumf kielczan w premierowej odsłonie (25:15).



W pierwszej fazie drugiej partii przebudzili się gospodarze, którzy po zbiciach Macieja Zajdera wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie. Nie cieszyli się jednak z niego zbyt długo, bowiem w dużej mierze po skutecznych akcjach Jakuba Wachnika Dafi Społem doprowadziło do remisu. W kolejnych minutach oba zespoły grały zrywami, ale z biegiem czasu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować podopieczni Dariusza Daszkiewicza. Popełniali oni mniej błędów, a ich grę napędzał duet Wachnik/Dokić. W efekcie w pewnym momencie odskoczyli od przeciwników już na trzy oczka. Wydawało się, że świętokrzyska ekipa będzie kontrolowała boiskowe wydarzenia, ale również jej przytrafiły się pomyłki w ataku, a po zbiciu Grzegorza Boćka Warta zniwelowała straty do zaledwie jednego oczka. Chwilę później swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Hugo de Leon, a na świetlnej tablicy pojawił się remis. Ostatecznie o losach tej odsłony musiała zadecydować walka na przewagi. W niej więcej zimnej krwi zachowali zawiercianie, którzy po ataku Boćka triumfowali 28:26.

Po dziesięciominutowej przerwie oba zespoły zaczęły walkę cios za cios. Po ataku Grzegorza Boćka początkowo zawiercianie wysforowali się na dwupunktowe prowadzenie, ale stosunkowo szybko kielczanie – po zbiciu Dokicia – doprowadzili do remisu, a kiedy swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Przemysław Stępień, goście zaczęli zyskiwać niewielką przewagę. Chwilę później jednak na świetlnej tablicy ponownie pojawił się remis. W środkowej fazie seta trwało siatkarskie przeciąganie liny, ale pomyłki w ataku Nałobina i Łapszyńskiego sprawiły, że w kluczową fazę tej części spotkania Warta weszła w lepszej sytuacji, osiągając trzypunktowe prowadzenie. Gości nie zmotywował nawet czas na życzenie trenera Daszkiewicza. W końcówce brakowało im skuteczności w ataku, a błędy serwisowe podcinały im skrzydła. Natomiast zawiercianie poczynali sobie coraz pewniej, a prym w ich szeregach wiódł Bociek. Ostatecznie po pomyłce w ofensywie Łapszyńskiego trzeci set padł łupem beniaminka (25:19).

Czwartą partię udanym atakiem na środku rozpoczął David Smith, a dwie czapy w wykonaniu jego kolegów spowodowały, że od początku inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gospodarze. Kielczanie nie zdołali się obejrzeć, a po dwóch asach serwisowych Grzegorza Pająka ich strata urosła już do siedmiu oczek, a sytuacja zrobiła się mało komfortowa. Sygnał do walki próbował dać im Wachnik, ale w natarciu wciąż byli podopieczni trenera Zaniniego, a przyjmujący gości doznał groźnie wyglądającej kontuzji stawu kolanowego i musiał opuścić boisko. W pewnym momencie przyjezdnym udało się zniwelować straty do trzech oczek, lecz po drugiej stronie siatki był Bociek, który ponownie zwiększył przewagę miejscowych. Swoje trzy grosze do wyniku dorzucił też Michał Żuk, a po asie serwisowym zawierciańskiego atakującego wydawało się, że losy meczu są już rozstrzygnięte. W końcówce świętokrzyską ekipę do walki próbował poderwać jeszcze Łapszyński, ale na niewiele się to zdało. Ostatecznie Warta dość pewnie wygrała tego seta, a kropkę nad i postawił Smith.

MVP: Grzegorz Pająk

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Dafi Społem Kielce 3:1
(15:25, 28:26, 25:19, 25:18)

Składy zespołów:
Warta: Żuk (4), Zajder (6), de Leon (17), Bociek (25), Pająk (5), Smith (9), Koga (libero) oraz Swodczyk, Długosz, Kaczorowski, Popik (1) i Patak
Społem: Stępień (2), Wachnik (10), Nałobin (9), Dokić (16), Łapszyński (13), Morozau (8), Czunkiewicz (libero) oraz Pawliński (2), Superlak (1) i Adamski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved