Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Kielczanie bez szans w Katowicach

PL: Kielczanie bez szans w Katowicach

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze GKS-u Katowice nie mieli sentymentów i w 7. kolejce PlusLigi pewnie ograli Dafi Społem Kielce. Podopieczni trenera Wojciecha Serafina tylko w pierwszym secie próbowali nawiązać wyrównaną walkę z gospodarzami. W dwóch pozostałych setach GKS dominował już bardzo wyraźnie. 

Początek spotkania był dość wyrównany, ale oba zespoły popełniały mnóstwo błędów w polu serwisowym. Jako pierwsi celowniki wyregulowali jednak gospodarze, którzy po błędzie Jakuba Wachnika odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Chwilę później asa serwisowego dołożył Gonzalo Quiroga, przez co zaczął powiększać się dystans dzielący oba zespoły. Sam Wachnik nie był w stanie przeciwstawić się GKS-owi, w szeregach którego dobrze spisywał się Karol Butryn. Dzielnie wspierał go Emanuel Kohut, dzięki czemu podopieczni Piotra Gruszki kontrolowali boiskowe wydarzenia w premierowej odsłonie. Wydawało się, że kielczanom zabraknie już siatkarskich argumentów, ale w końcówce zerwali się jeszcze do walki. Po udanej kontrze Aleksieja Nalobina zbliżyli się do rywali na cztery punkty, ale to było wszystko, na co było ich stać w tej części spotkania. Ostatnie słowo należało do gospodarzy, a w dużej mierze do Quirogi, który poprowadził katowiczan do sukcesu (25:21).



Druga odsłona tylko przez chwilę była wyrównana. Nieszczęście gości zaczęło się od autowego zagrania Wachnika. Chwilę później katowiczanie dołożyli szczelny blok, a punktową zagrywką popisał się Karol Butryn, dzięki czemu GKS szybko zaczął budować przewagę nad przeciwnikiem. Na dodatek swoje trzy grosze w ataku dorzucił Kohut, a bezradność podopiecznych Wojciecha Serafina była na tyle duża, że błyskawicznie ich strata urosła do ośmiu punktów. Na tym jednak katowiczanie nie zamierzali poprzestawać. W kolejnych akcjach skutecznie na siatce prezentował się Quiroga, a błąd Wachnika spowodował, że gospodarze osiągnęli aż dziesięciopunktowe prowadzenie. Przy takim wyniku szkoleniowiec gości zdecydował się wpuścić do boju rezerwy, ale znacząco nie odmieniły one obrazu gry Dafi Społem w tej części spotkania. Kielczanie popełniali sporo błędów, a w końcówce po stronie ich rywali zapunktowali jeszcze Paweł Pietraszko i Rafał Sobański, a GKS pewnie triumfował 25:12.

Po dziesięciominutowej przerwie goście przystąpili do boju z nowymi nadziejami, ale i w tej części spotkania walka cios za cios nie trwała długo. Po błędzie w ataku Michała Superlaka i punktowym serwisie Serhija Kapelusa katowiczanie zaczęli uciekać przeciwnikom. Na dodatek w ofensywie pomylił się Maciej Pawliński, a sytuacja Dafi Społem po raz kolejny zaczęła robić się mało ciekawa. Pojedyncze udane zagrania przyjezdnych nie były w stanie odmienić obrazu gry po ich stronie siatki. Kiedy błąd dołożył Łukasz Łapszyński, strata kielczan wynosiła już pięć oczek. Dzięki temu podopieczni Piotra Gruszki mogli kontrolować boiskowe wydarzenia, a wystarczyła im do tego gra cios za cios. Na dodatek przeciwnicy wciąż popełniali sporo błędów, a swoje w ataku robił Butryn, przez co GKS był coraz bliżej podniesienia z parkietu kompletu punktów. W końcówce wśród gości z dobrej strony pokazał się jeszcze Mariusz Schamlewski, ale jedna jaskółka wiosny nie uczyniła, a zbicie Kapelusa przypieczętowało stosunkowo gładką wygraną górnośląskiej drużyny.

MVP: Karol Butryn

GKS Katowice – Dafi Społem Kielce 3:0
(25:21, 25:12, 25:15)

Składy zespołów:
GKS: Komenda (2), Butryn (15), Kapelus (9), Pietraszko (6), Kohut (5), Quiroga (9), Mariański (libero) oraz Stańczak (libero), Stelmach i Sobański (1)
Społem: Stępień (1), Wachnik (7), Nalobin (7), Pawliński (4), Łapszyński (4), Morozau (3), Czunkiewicz (libero) oraz Szymański, Schamlewski (3), Superlak i Adamski (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved