Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Jurajscy Rycerze pokazali pazur

PL: Jurajscy Rycerze pokazali pazur

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów byli faworytem spotkania z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Jurajscy Rycerze pokazali jednak, że nie boją się żadnej drużyny i postawili podopiecznym Andrzeja Kowala bardzo trudne warunki i ich pokonali. Trener Kowal cały mecz szukał odpowiedniego ustawienia. W tie-breaku jednak przy kilkupunktowej stracie swojej ekipy serią zagrywek popisał się Kamil Semeniuk, prowadząc swój zespół do zwycięstwa.

Spotkanie lepiej rozpoczęli siatkarze Asseco Resovii, którzy po punktowej zagrywce Marcina Możdżonka prowadzili 5:2. Szybko jednak zawiercianie, dzięki dwóm udanym kontratakom doprowadzili do remisu, a blok dał im oczko przewagi (9:8). Na lewej stronie nie zawodził Marcin Waliński (11:10), gra toczyła się punkt za punkt do momentu, aż rzeszowianie pomylili się w ofensywie (15:18). Asseco Resovia nie mogła skończyć swojej akcji, ale w końcu się przełamała i po potężnym serwisie Jakuba Jarosza nawiązała kontakt punktowy (20:21). Chwilę potem na tablicy wyników pojawił się remis po 22, ale dwie nieudane akcje ze skrzydeł rzeszowian dały piłki setowe Warcie (24:22), która po zepsutej zagrywce przeciwników mogła cieszyć się ze zwycięstwa w premierowej odsłonie.



Rzeszowianie na początku drugiej partii znaleźli sposób na podbijanie ataków rywali, sami byli skuteczni w kontratakach (8:4). Warta Zawiercie błyskawicznie rzuciła się do zmniejszania swojego dystansu, w czym pomógł jej między innymi autowy atak środkowego rywali (10:9). Możdżonek zrehabilitował się trudnym serwisem (13:10), a na prawej flance problemów ze skończeniem kontr nie miał Jakub Jarosz (15:10). Gospodarze zmniejszyli straty (14:17), ale po mocnym serwisie Davida Smitha Asseco Resovia ponownie odskoczyła (19:14). Nie trwało to zbyt długo, bowiem podopieczni Andrzeja Kowala obniżyli swoją skuteczność (20:18) i w najważniejszym momencie w kontrataku nie zawiódł Mateusz Malinowski (22:23). Ekipie z Podkarpacia udało się jednak dowieźć do końca swoją zaliczkę, a wynik seta ustalił mocnym atakiem Smith.

Dobre zagrywki siatkarzy z Rzeszowa pozwoliły im prowadzić 6:4, ale szybko ich błędy oraz skuteczne akcje miejscowej ekipy sprawiły, że inicjatywa leżała po stronie Warty Zawiercie (10:7). Przyjezdni nadal nie mogli znaleźć swojej skuteczności, piłkę w aut dwa razy z rzędu wyrzucił skuteczny do tej pory Thibault Rossard (12:17). Zawiercianie nie zwalniali tempa, wykorzystywali każdą okazję do zdobywania kolejnych oczek (20:13). Przy serwisach Rafaela Redwitza i Nicolasa Szerszenia gościom udało się się zmniejszyć dystans (18:21), ale potem całą serią popisali się miejscowi (24:18) i po mocnym ataku Matusza Malinowskiego prowadzili 2:1.

Kontratak Jarosza już na początku seta dał rzeszowianom dwa oczka przewagi, a tę powiększył błąd Michała Masnego oraz potężna zagrywka Smitha (7:4). W ofensywie pomylił się jednak przyjmujący przyjezdnych (9:8), ale już kolejne akcje w ich wykonaniu były udane. Rafał Buszek i Jarosz dobrze radzili sobie za linią dziewiątego metra (15:10), ale dwie udany kontry Marcina Walińskiego szybko zmniejszyły przewagę gości. Rzeszowianie nie wystrzegali się błędów, byli w stanie zapunktować jednak blokiem (19:15), przez który nie mógł się przedrzeć również Bartosz Gawryszewski (16:21), chwilę potem pojedynczą „czapą” zapunktował również Jarosz (23:17). To właśnie bombardier dał swojej ekipie piłkę setową (24:19), świetnym skrótem popisał się jeszcze Malinowski (21:24), ale udana akcja Mateusza Miki doprowadziła do tie-breaka.

Decydujący set rozpoczął się od walki punkt za punkt, a pierwsze przełamanie przyszło przy serwisie Mateusza Miki (5:3), natomiast dwa udane kontrataki Buszka pozwoliły Resovii powiększyć zaliczkę (9:5). Gospodarze nie byli w stanie przedrzeć się przez ręce rywali, ta sztuka udała się dopiero Malinowskiemu (6:10). Rzeszowianie sukcesywnie powiększali swoje prowadzenie (12:6), jednak zaczęli mieć spore problemy z przyjęciem zagrywki Kamila Semeniuka (12:9), który raz po raz bombardował przeciwników (11:12). Goście kompletnie stanęli, a niesieni dopingiem gospodarze tylko kontynuowali swoją serię (14:12) i po akcji z prawego skrzydła mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

MVP: Kamil Semeniuk

Warta Zawiercie – Resovia Rzeszów 3:2
(25:23, 23:25, 25:19, 21:25, 15:13)

Składy zespołów:
Warta: Waliński (28), Swodczyk (3), Malinowski (26), Gawryszewski (6), Semeniuk (13), Masny (2), Koga (libero) oraz Dosanjh, Rejno (1), Żuk, Achrem i Bociek
Resovia: Redwitz (2), Schulz (2), Rossard (17), Mika (17), Możdzonek (5), Smith (12), Perry (libero) oraz Masłowski (libero), Shoji, Jarosz (21), Szerszeń (1), Perłowski, Buszek (3) i Dryja

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved