Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: W hicie kolejki komplet punktów dla ZAKSY

PL: W hicie kolejki komplet punktów dla ZAKSY

fot. Sylwia Lis

Kibiców nie zawiódł hit 13. kolejki PlusLigi. W nim po dwóch stronach siatki stanął mistrz oraz wicemistrz Polski. Faworyzowani siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle wywiązali się ze swojej roli i w starciu z PGE Skrą Bełchatów zgarnęli komplet punktów.

Spotkanie lepiej rozpoczęli siatkarze PGE Skry Bełchatów. Czujna gra w bloku Kochanowskiego i celna zagrywka środkowego reprezentacji Polski pozwoliła ekipie Roberto Piazzy przejąć kontrolę nad rywalizacją. W ataku skuteczny był Mariusz Wlazły i miejscowi prowadzili już 6:3. Rywalom odpowiedział Sam Deroo, asem serwisowym popisał się jeszcze Łukasz Wiśniewski i gra się wyrównała (9:8). Pogoń kędzierzynian za rywalami chwilę później przyniosła oczekiwane rezultaty i po asie serwisowym Mateusza Bieńka było 12:12. Miejscowi nie ustrzegli się błędów własnych, a wszelkie niedociągnięcia w grze rywali siatkarze ZAKSY wykorzystywali bezbłędnie. Skuteczność Śliwki w dłuższych wymianach sprzyjała utrzymywaniu prowadzenia przez wicemistrzów Polski. Celną zagrywka Deroo pocelował jeszcze Szalpuka i było już 17:14 dla ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Nie był to koniec emocji, niemoc bełchatowian atakiem ze skrzydła przerwał Ebadipour i po kolejnym kontrataku Skra doprowadziła do wyrównania (18:18). Tym razem to Andrea Gardini przywołał swoich podopiecznych do siebie, włoski szkoleniowiec ZAKSY wykazał się czujnością w rotowaniu składem. Dobrze do gry wprowadził się Sławomir Jungiewicz, którego blok i atak wyprowadziły gości na prowadzenie 21:19. Przy zmienności sytuacji gospodarze zdołali doprowadzić do gry na przewagi, w tej lepiej reagowali kędzierzynianie, kropkę nad i postawił Aleksander Śliwka (27:25).



Podobnie jak pierwsza partia spotkania również drugi set rozpoczął się lepiej dla gospodarzy. PGE Skra Bełchatów dość szybko zostawiła rywali w tyle, prowadząc 6:3. Również tym razem podopieczni Andrei Gardiniego w ekspresowym tempie przystąpili do niwelowania dystansu, na skrzydłach nie mylił się Sam Deroo i kiedy wszystko wskazywało, że ZAKSA jest na dobrej drodze do wyrównania, w grze gości pojawiły się niedociągnięcia. Reakcja trenera Gardiniego była niemal natychmiastowa i szkoleniowiec wicemistrzów Polski przywołał swoich podopiecznych do siebie (9:5). W tej części spotkania siatkarze obu ekip nie ustrzegli się błędów, głównie popełnianych w polu serwisowym. Gra punkt za punkt bez wątpienia sprzyjała gospodarzom, którzy po asie serwisowym Kochanowskiego prowadzili 13:8. Kiedy wydawać się mogło, że tej zaliczki PGE Skra Bełchatów nie wypuści z rąk, seria zagrywek Mateusza Bieńka i kolejne kontrataki kończone przez Kaczmarka i Deroo doprowadziły do wyrównania (13:13). Kluczem do sukcesu ZAKSY była również regularna gra w bloku, o czujności rywali przekonał się m.in. Mariusz Wlazły, po punktowym zagraniu Sama Deroo kędzierzynianie wyszli jeszcze na prowadzenie 15:14. Od tego momentu siatkarze obu ekip wrócili do gry na styku (16:16, 18:19). Tym razem kluczowy fragment partii należał do bełchatowian, zagrywki Kochanowskiego po raz kolejny pozwoliły drużynie Roberto Piazzy zbudować kilkupunktowy dystans (23:20). Ataki Mateusza Bieńka i Łukasza Kaczmarka przywróciły jeszcze nadzieję fanom ZAKSY (22:23). Tym razem bełchatowianie utrzymali ten dystans, wygrywając 25:23.

Wyciągając wnioski z poprzednich partii, trzeci set lepiej rozpoczęli siatkarze ZAKSY. Na środku siatki szans nie marnował Mateusz Bieniek, na skrzydłach regularnie ataki kończył Sam Deroo i kędzierzynianie prowadzili 8:4. Siatkarze ZAKSY uaktywnili się jeszcze w bloku, co sprzyjało utrzymywaniu prowadzenia (8:11). Na celne zagrania rywali odpowiadał Mariusz Wlazły, z blokiem rywali radził sobie również Artur Szalpuk, jednak wciąż to PGE Skra Bełchatów musiała gonić rywali (11:13). To właśnie przyjmujący bełchatowian dał swoim kolegom sygnał do ataku, do celnych zagrań na siatce dodając równie skuteczne zagrywki, co pozwoliło bełchatowianom zniwelować nieco stratę (13:14). Konsekwentni na siatce kędzierzynianie nie pozwolili rywalom doprowadzić do wyrównania, w ataku nie mylił się Sam Deroo, lidera ZAKSY wspierał Aleksander Śliwka i dwupunktowe prowadzenie gości utrzymywało się. W końcówce seta czujnością przy wykorzystywaniu wideoweryfikacji wykazał się Andrea Gardini, błędu na siatce nie ustrzegł się Szalpuk i było już 16:19. W ważnym momencie uaktywnił się blok kędzierzynian – Deroo powstrzymał Wlazłego i po chwili Roberto Piazza musiał reagować (17:21). Mimo walki tej straty bełchatowianie nie zdołali już odrobić, decydujący punkt skutecznym blokiem na konto swojego zespołu zapisał Mateusz Bieniek (20:25).

Idąc za ciosem, równie dobrze dla siatkarzy ZAKSY rozpoczęła się odsłona czwarta. Kędzierzynianie przystąpili do ataku od pierwszych piłek i dość szybko miejscowi znaleźli się pod ścianą (0:3). Niezmiennie wysoki poziom skuteczności utrzymywał Sam Deroo i wicemistrzowie Polski podwyższyli prowadzenie. Ekipa Andrei Gardiniego mogła liczyć również na duet Kaczmarek/Śliwka i dość szybko Roberto Piazza zdecydował się przywołać swój zespół do siebie. Przy wymianie sił w ataku przyjezdni sprawiali wrażenie zespołu kontrolującego sytuację (5:9, 8:11). O ile we wcześniejszych fragmentach spotkania to kędzierzynianie z sukcesem gonili rywali, tym razem ta sztuka udała się ekipie Roberto Piazzy. Spora w tym zasługo Milada Ebadipoura, który pewnie obijał ręce, próbujących go zatrzymać rywali. I tak od stanu 15:15 wynik był sprawą otwartą. Tym razem szybciej do głosu doszli bełchatowianie, w wypracowaniu przewagi pomógł im autowy atak Łukasza Wiśniewskiego (19:17), środkowy ZAKSY po chwili zrehabilitował się punktowym blokiem na Mariuszu Wlazłym (19:19). Przy wymianie ciosów na siatce i dłuższych wymianach lepiej reagowali goście, kontratak skończony przez Łukasza Kaczmarka oraz blok Mateusza Bieńka uspokoiły nieco grę (21:23). W decydujących akcjach na skuteczności stracił Ebadipour, szans na siatce nie marnował Aleksander Śliwka (24:21). To właśnie przyjmujący ZAKSY zakończył spotkanie (25:21).

MVP: Aleksander Śliwka

PGE Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(25:27, 25:23, 20:25, 22:25)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (19), Kłos (3), Kochanowski (9), Ebadipour (15), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Droszyski, Teppan i Fiel (3)
ZAKSA: Kaczmarek (20), Toniutti (2), Wiśniewski (3), Bieniek (11), Śliwka (18), Deroo (19), Zatorski (libero) oraz Walawander, Jungiewicz (2), Koppers i Sacharewicz (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved