Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: GKS z pewnym zwycięstwem w Gdańsku

PL: GKS z pewnym zwycięstwem w Gdańsku

fot. Katarzyna Antczak

Beniaminek z Katowic zaskoczył po raz kolejny. Choć podopieczni Piotra Gruszki w ostatnim spotkaniu nie powalczyli tak, jak mogli ze Skrą Bełchatów, to w spotkaniu z Lotosem Treflem Gdańsk pokazali swoje możliwości. Katowiczanie nie dali rywalom większych szans i pokonali ich w trzech odsłonach.

Początek spotkania to wymiany ataków obu ekip, ale także kiwek obu rozgrywających. Kiedy przyjezdni zaczęli skutecznie grać blokiem, a asa serwisowego i kontrę dołożył Kapelus, beniaminek odskoczył na 9:3. Inicjatywa zupełnie przeszła na stronę gości, którzy punktowali raz za razem, świetnie spisując się w polu zagrywki (11:4). Różnica odrobinę stopniała, ale to też za sprawą błędów GKS-u. Na boisku pojawił się Hebda, ale i na niego katowiccy blokujący od razu znaleźli sposób. Katowicka drużyna grała jak z nut, punktując w kontrze, zagrywką i blokiem (20:10). W końcówce grę po stronie gdańszczan próbował pociągnąć Paszycki, ale dystans do rywali był za duży, a beniaminek triumfował w pierwszej odsłonie dość pewnie.



Przez dłuższy czas w secie kolejnym toczyła się wyrównana walka. Obie drużyny wymieniały się skutecznymi atakami, co jakiś czas dokładając do tego punktujący blok bądź też zagrywkę. Za linią końcową boiska nadal lepiej spisywali się jednak przyjezdni i to oni po punkcie Krulickiego wysunęli się na dwa oczka przewagi (11:9). Co prawda Lotos Trefl szybko odrobił starty, ale Kapelus wziął sprawy w swoje ręce, wyprowadzając blokiem i zagrywką swoją drużynę na dwupunktowe prowadzenie. Gdańszczanie cały czas gonili przeciwników i tym razem też wyrównali stan seta, blokiem Masnego (14:14). Ekipa z Katowic także punktowała tym elementem, w ważnym momencie odskakując na 21:18. Beniaminek PlusLigi rozkręcał się z akcji na akcję, w ostatnich minutach tej partii wyraźnie przewodząc stawce na boisku.

Po dłuższej przerwie Lotos Trefl powrócił z dwupunktowym prowadzeniem na otwarcie trzeciej odsłony. Taka różnica utrzymywała się na korzyść gospodarzy przez pewien czas, a na jej utrzymanie wpływały też błędy GKS-u. rozgrywający gdańszczan w swojej ekipie uruchomił środek, co przynosiło też efekty. Katowiczanie cały czas gonili wynik, kiwając, wspomóc punktowo swój zespół próbował Falaschi, ale cały czas to miejscowi utrzymywali się na prowadzeniu (10:8, 14:12). Dopiero w połowie seta, gdy dwóch kolejnych akcji w ataku nie skończył Jakubiszak, na tablicy wyników pojawił się remis (17:17). Chwilę później to GKS był na prowadzeniu, ze względu na błąd w ataku Romacia i pomyłkę Stępnia. Feralna seria podłamała jakby gospodarzy, a podopieczni Piotra Gruszki poszli za ciosem. W ostatnich chwilach zablokowany został jeszcze Schulz, a niedługo później Sobański zakończył całe spotkanie.

MVP: Sergiej Kapelus

Lotos Trefl Gdańsk – GKS Katowice 0:3
(18:25, 22:25, 20:25)

Składy zespołów:
Lotos Trefl: Pietruczuk (3), Schulz (11), Paszycki (8), Gawryszewski (5), Mika (7), Masny (2), Gacek (libero) oraz Stępień (1), Jakubiszak (2), Romać (1) i Hebda
GKS: Krulicki (6), Butryn (7), Falaschi (4), Kapelus (19), Kalembka (7), Sobański (6), Stańczak (libero) oraz Van Walle (6)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved