Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Dobry początek AZS-u, 3 punkty Skry

PL: Dobry początek AZS-u, 3 punkty Skry

fot. Katarzyna Antczak

Bez punktów wyjechali z Bełchatowa siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn. Podopieczni Andrei Gardiniego bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie, zaskakując bardzo dobrą grą w partii premierowej, w której wygrali. W drugim secie nadal trwała ciekawa gra. Po dłuższej przerwie olsztynianie wrócili do gry odmienieni, nie potrafili poradzić sobie ze swoją grą, a także z rywalami i do końca już grze przewodzili bełchatowianie. Skra wygrała 3:1 i zgarnęła komplet punktów.

Bełchatowianie od początku naciskali na rywali zagrywką, ale to olsztynianie solidnie spisywali się w ataku. W dodatku asa serwisowego na stronę miejscowych posłał Hadrava. Goście udanie spisywali się w bloku, co pozwalało im wyprowadzać kontry. Dzięki uderzeniom Hadravy i Włodarczyka oraz bloku na Bednorzu przyjezdni odskoczyli na 14:10. Ten okres seta należał do akademików, którzy zaczęli coraz pewniej czuć się w polu zagrywki. As serwisowy Zniszczoła oraz skuteczny blok gości sprawiły, że AZS odskoczył znacznie od Skry na 17:12. Bełchatowski zespół równie szybko zaczął odrabiać straty. Duży wpływ na to miała bardzo dobra postawa Nicolasa Uriarte w polu zagrywki. To po jego uderzeniach gospodarze dwa razy punktowali bezpośrednio, a także dopisywali punkty po blokach Lisinaca. Tym sposobem na tablicy wyników pojawił się remis po 17. Mimo że olsztynianie niedługo później znowu odskoczyli na dwa punkty, to w samej końcówce gra na moment mocno się wyrównała. Błędy AZS-u zmieniły całą sytuację i to Skra prowadziła 23:21. Do ostatniego gwizdka losy seta nie były pewne, ale to słaba postawa Wlazłego i dwa bloki na bełchatowskim atakującym pozwoliły w decydującym momencie przychylić szalę zwycięstwa na stronę gości.



Olsztynianie podbudowani wygraną odważnie rozpoczęli też kolejną część meczu i choć rywale odpowiadali im m.in. skutecznym blokiem lub kiwką Uriarte, to AZS był cały czas na prowadzeniu. To po potrójnym bloku przyjezdnych wzrosło do trzech punktów (11:8). Przez kolejne minuty olsztyńska ekipa przeważała, ale było tak do momentu, gdy w polu zagrywki stanął Uriarte. Jego punkt zza linii końcowej, a także as serwisowy Lisinaca chwilę później zniwelowały straty do minimum (14:15). Nadal jednak to AZS był na prowadzeniu, głównie dzięki skutecznym uderzeniom Hadravy. Kiedy dłuższą wymianę zakończył skutecznym przebiciem piłki Uriarte, gra rozpoczęła się od nowa (18:18). Akademicy grali coraz bardziej nerwowo w przyjęciu, a gdy w siatkę uderzył Śliwka, o czas poprosił trener Gardini. Skra wyszła wtedy na czoło i już nie oddała prowadzenia do końca, tym bardziej że zagrywki Lisinaca nie przyjął Żurek i bełchatowianie mieli piłkę setową. Wykorzystał ją w pierwszym uderzeniu Kłos – popisując się skutecznym blokiem.

Dłuższa przerwa jakby wybiła akademików z rytmu i w pierwszych akcjach seta numer trzy olsztynianie mieli wielkie problemy ze skończeniem swoich akcji. Kolejne kontry kończyli więc Kurek, a w szczególności niezwykle skuteczny Szalpuk, i Skra prowadziła 9:2. W następnych akcjach punktował raz za razem atakujący reprezentacji Polski i po jego kontrze różnica była już znaczna (13:4). W drużynie z Olsztyna na boisku pojawiło się kilku rezerwowych graczy, ale nie wpłynęło to na poprawę gry AZS-u. Skra po autowym ataku Boswinkela i kontrze Szalpuka prowadziła 19:8. Dominacja Skry trwała, a olsztynianie nie potrafili odnaleźć się na boisku. Po kontrze Kurka było już 22:9, a o chwilę rozmowy z zespołem poprosił Andrea Gardini. Skra w partii triumfowała szybko i łatwo, obejmując prowadzenie w meczu.

Gospodarze od początku kolejnej odsłony kontynuowali dobrą grę, która tym razem opierała się głównie na skutecznym Kurku – po jego dwóch punktach zdobytych zagrywką (7:3) o czas poprosił trener Gardini. Chwila oddechu dobrze wpłynęła na jego podopiecznych, którzy zaczęli odrabiać straty. Uaktywnił się Hadrava, zagrywką punktował Pliński. Natomiast gdy Woicki sprytnie zagrał w Bednorza, ten sobie nie poradził w przyjęciu i był remis 15:15. Kilka chwil później ścianę nie do przejścia dla Włodarczyka postawili Lisinac, Kurek i Bednorz, co dało Skrze drugi punkt prowadzenia (18:16). Co jakiś czas bełchatowianie udanie punktowali zagrywką i gdy kolejne oczko dopisał tym elementem Uriarte, było 19:16. Mimo że olsztynianie walczyli do końca, to jednak nie udało im się już zagrozić rywalom, a mecz zakończył skuteczny blok Argentyńczyka na kiwającym Włodarczyku.

MVP: Artur Szalpuk

PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:27, 25:22, 25:13, 25:21)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (14), Wlazły (6), Kłos (10), Uriarte (7), Szalpuk (18), Bednorz, Piechocki (libero) oraz Kurek (15) i Penczew (4)
AZS: Hadrava (19), Pliński (5), Zniszczoł (7), Śliwka (7), Woicki (1), Włodarczyk (11), Żurek (libero) oraz Kochanowski, Boswinkel (2), Makowski (1), Buchowski (1) i Palacios (2)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved