Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Derby Mazowsza dla stołecznych

PL: Derby Mazowsza dla stołecznych

fot. Katarzyna Antczak

26. kolejkę PlusLigi zainaugurowało starcie AZS-u Politechniki Warszawskiej i Cerrad Czarnych Radom. Lepsi okazali się warszawianie, którzy oddali rywalom tylko jedną partię. Tym samym podopieczni Jakuba Bednaruka po czterech porażkach z rzędu przerwali złą passę.

Od początku spotkania ton boiskowym wydarzeniom zaczęli nadawać gospodarze, w których szeregach pierwszoplanową postacią w ataku był Michał Filip, jego koledzy dokładali oczka w bloku, a goście mieli spore kłopoty ze skutecznością w ofensywie. Problem ze zdobywaniem punktów miał przede wszystkim Jakub Ziobrowski, ale nie funkcjonował też środek, przez co błyskawicznie strata Czarnych urosła do sześciu oczek. Wydawało się, że punktowy serwis Michała Kędzierskiego poderwie radomian do walki, lecz w kolejnych akcjach pogłębiała się ich bezradność w ataku. Nie do zatrzymania był za to Filip, dzięki czemu Politechnika kontrolowała boiskowe wydarzenia. Na dodatek swoje trzy grosze do wyniku dorzucili Andrzej Wrona i Guillaume Samica, przez co warszawianie pewnie kroczyli do sukcesu w premierowej odsłonie. Przyjezdni próbowali się jeszcze ratować blokiem oraz udanymi zbiciami wprowadzonego na parkiet Bartłomieja Bołądzia, ale to było zbyt mało. W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, a błąd Tomasza Fornala przypieczętował zwycięstwo stołecznych siatkarzy (25:20).



Druga odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios, ale nie trwała ona zbyt długo, ponieważ ponownie inicjatywę zaczęli przejmować podopieczni Jakuba Bednaruka, którzy dobrze poczynali sobie w bloku. Ale tym razem rywale nie pozwolili im odskoczyć na znaczną odległość punktową. Do walki gości próbował poderwać Bołądź, ale brakowało im skutecznych zbić przede wszystkim Żalińskiego. W pewnym momencie mieli już trzy oczka straty do Politechniki, ale przez jej błędy na chwilę wrócili do gry. Później jednak ponownie dał o sobie znać Filip, a wspierał go Samica, dzięki czemu stołeczna drużyna odskoczyła od przeciwników na cztery oczka. Wydawało się, że as serwisowy Żalińskiego da jeszcze nadzieję Czarnym na odwrócenie losów tej części spotkania, ale jedna jaskółka wiosny nie uczyniła. W końcówce Politechnika dowiozła prowadzenie do końca, a kropkę nad i postawił Samica (25:20).

Po dziesięciominutowej przerwie do ataku próbowali ruszyć podopieczni Roberta Prygla, ale początkowo gra toczyła się punkt za punkt. Co więcej – radomianie mieli kłopoty w przyjęciu, a to zaczęło się przekładać na ich skuteczność w ofensywie. Po bloku Wrony warszawianie odskoczyli na dwa oczka. Tym razem przyjezdni – po asie Fornala – szybko wrócili do gry, a w kolejnych minutach wynik oscylował wokół remisu. Po błędzie Filipa radomianie wysforowali się nawet na dwupunktowe prowadzenie, lecz z biegiem czasu wynik wrócił do stanu równowagi. Asami serwisowymi popisywali się David Smith i Bartosz Kwolek, ale wciąż żadna z drużyn nie potrafiła uciec rywalom. Dopiero pomyłka Filipa i blok Czarnych dały im trzypunktową przewagę przed wejściem w kluczową część tej partii. W końcówce gospodarze popełniali sporo prostych błędów, przez co nie udało się już im odrobić strat, a czapa Fornala przedłużyła nadzieję radomian na zdobycie punktów w tym meczu.

W czwartą odsłonę lepiej weszli gospodarze, którzy po zbiciu Kwolka zyskali dwa oczka przewagi, ale w kolejnych minutach oba zespoły myliły się w ataku, a wynik zaczął oscylować wokół remisu. Dopiero bezradność w ofensywie Żalińskiego oraz skuteczny blok warszawian dały im trzypunktowe prowadzenie, ale również ich gra nie była już tak skuteczna, jak na początku spotkania. Dopiero udana kontra Kwolka wprowadziła w ich poczynania więcej spokoju, bowiem zaczęła ich przybliżać do końcowego sukcesu. Do walki gości próbował poderwać Ziobrowski, ale popełniali oni błędy w polu serwisowym, co znacznie utrudniało im odrabianie strat. W końcówce swoim kunsztem popisał się jeszcze Paweł Zagumny, a przyjezdni nie znaleźli już sposobu na odwrócenie losów spotkania. Ostatecznie ta partia padła łupem Politechniki, a kropkę nad i postawiła popsuta zagrywka Żalińskiego (25:18).

Onico AZS Politechnika Warszawska – Cerrad Czarni Radom 3:1
(25:20, 25:20, 21:25, 25:18)

Składy zespołów:
AZS: Kowalczyk (4), Zagumny (3), Wrona (11), Samica (13), Filip (15), Kwolek (16), Olenderek (libero) oraz Firlej i Mikołajczak (1)
Czarni: Żaliński (9), Kędzierski (3), Ziobrowski (4), Kohut (13), Smith (3), Fornal (7), Watten (libero) oraz Ostrowski (1), Urbanowicz (1) i Gonciarz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved