Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Czarni zamknęli gdańszczanom drogę do finału?

PL: Czarni zamknęli gdańszczanom drogę do finału?

fot. Katarzyna Antczak

Czterosetowe widowisko obejrzeli kibice zgromadzeni w radomskiej hali. Gospodarze – Cerrad Czarni Radom – spisali się w tym starciu bardzo dobrze i pokonali walczących o finał gdańszczan. Brak zdobyczy punktowej w tym spotkaniu sprawia, że siatkarze Lotosu Trefla bardzo mocno oddalili się od drugiej lokaty, premiowanej awansem do finału PlusLigi. Komplet oczek wywalczony w tym meczu sprawił, że walka o strefę medalową bardzo mocno się wyrównała i zapowiada się emocjonująca końcówka rundy zasadniczej.



Spotkanie po zaciętej akcji skutecznym atakiem rozpoczął Zack La Cavera. Gospodarze szybko zbudowali wyraźne prowadzenie, a po skutecznym ataku Wojciecha Żalińskiego o czas poprosił trener Andrea Anastasi (6:2). Radomianie spokojnie prowadzili grę, dobrze funkcjonując w każdym elemencie. Spokojnie zespołem z Radomia kierował Lukas Kampa. Po drugiej stronie siatki natomiast mnożyły się błędy własne, przez co różnica punktowa powiększała się. Pomimo kolejnych zmian przyjezdni nie byli w stanie skutecznie przeciwstawić się siatkarzom Cerradu Czarnych Radom. Podopieczni Raula Lozano celnie zagrywali, nie mieli problemów z kończeniem ataków. As serwisowy Lukasa Kampy dał sygnał do drugiego regulaminowego czasu (16:7). Radomianie grali jak w transie i dopiero w końcówce stracili nieco koncentrację. Chwilowe rozluźnienie nie przeszkodziło im jednak w spokojnym wygraniu pierwszego seta do 16.

Drugą odsłonę spotkania gospodarze również rozpoczęli bardziej zdecydowanie, jednak w przeciwieństwie do poprzedniej partii gdańszczanie nie pozwolili odskoczyć przeciwnikom (4:1, 5:5). Blok na Zacku La Caverze sprowadził drużyny na pierwszą przerwę techniczną przy minimalnym prowadzeniu podopiecznych Andrei Anastasiego. Siatkarze obu drużyn mieli problem ze skutecznością, trwała wyrównana gra. Dopiero po drugiej przerwie technicznej przyjezdni zaczęli budować przewagę, a coraz pewniej punktował Damian Schulz. W końcówce celną zagrywką zapunktował Mateusz Czunkiewicz (20:18). Ze zmiennym szczęściem atakował natomiast Bartłomiej Bołądź i do końca trwała walka punkt za punkt. Chociaż gospodarze jako pierwsi, po bloku Artura Szalpuka i Daniela Plińskiego, mieli piłkę setową, nie wykorzystali jej (24:23). Ostatecznie dopiero po zagraniu Bartłomieja Bołądzia siatkarze z Radomia cieszyli się ze zwycięstwa w tym secie (27:25).

Otwarcie trzeciego seta przypominało poprzednią odsłonę, po autowym zagraniu Wojciecha Żalińskiego drużyny zeszły na pierwszy regulaminowy czas (6:8). Głównie za sprawą dobrej postawy Sebastiana Schwarza i Miłosza Hebdy gdańszczanie zbudowali przewagę, jednak przez trudne zagrywki Lukasa Kampy i skuteczność na siatce Bartłomieja Bołądzia nie utrzymali jej (11:7, 12:12). Ponownie rozgorzała gra punkt za punkt. Dopiero w końcówce gdańszczanie odskoczyli na trzy oczka (18:15). Błędy własne przyjezdnych i skuteczność Szalpuka sprawiły, że na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (18:18). Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo i przy zagrywce Damiana Schulza siatkarze Andrei Anastasiego ponownie wyszli na prowadzenie (22:18). Mocny atak Troya dał przyjezdnym kolejne piłki setowe (24:20), jednak po dwóch skutecznych blokach na tym zawodniku sytuacja ponownie stała się napięta. Ostatecznie po skutecznym ataku Miłosza Hebdy gdańszczanie przypieczętowali zwycięstwo w secie (25:23).

Pierwsze akcje czwartej partii nie układały się po myśli gdańszczan, którzy mieli problemy ze skutecznością w ataku (1:6). Spokojne zagranie z szóstej strefy Artura Szalpuka dało sygnał do pierwszej przerwy technicznej przy miażdżącej przewadze gospodarzy (8:1). Po czasie Schulza i Falaschiego zmienili Stępień i Troy. Pomimo głośnego wsparcia zgromadzonych kibiców gospodarze zaczęli popełniać niewymuszone błędy w ataku. Gdańszczanie przyjęli wyciągniętą przez przeciwników dłoń i z akcji na akcję wyprowadzali coraz pewniejsze ataki, przez co ich strata malała, a o czas poprosił trener Raul Lozano (8:11). Po interwencji szkoleniowca radomianie powrócili do skutecznej gry (14:9). Zagrywka w siatkę Troya sprowadziła drużyny na drugi regulaminowy czas (11:16). W dalszej części seta postawa obu drużyn falowała. Przy zagrywce Przemysława Stępnia przyjezdni zanotowali bardzo dobrą serię, zmniejszając straty do jednego punktu (14:18, 17:18). Gdańszczanie nie zdołali jednak odwrócić losów pojedynku i po ciekawej końcówce ulegli siatkarzom Cerradu Czarnych Radom. Mecz zamknął zdecydowany atak Bołądzia.

MVP: Artur Szalpuk

Cerrad Czarni Radom – Lotos Trefl Gdańsk 3:1
(25:16, 27:25, 23:25, 25:22)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved