Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Czarni wywieźli trzy punkty z Będzina

PL: Czarni wywieźli trzy punkty z Będzina

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Cerradu Czarnych Radom porażkę na inaugurację PlusLigi odbili sobie w drugiej kolejce. Podopieczni trenera Roberta Prygla wywieźli z Będzina cenne trzy punkty, pokonując miejscowy zespół MKS-u 3:1. Dla będzinian była to już druga porażka w tym sezonie.

Obie drużyny przegrały swoje inauguracyjne spotkania w PlusLidze i przystąpiły do meczu zmobilizowane. Na początku trwała wzajemna wymiana ciosów, obie ekipy kończyły swoje akcje z pierwszego tempa i przez dłuższy czas na tablicy wyników widniał rezultat remisowy (3:3, 5:5). Przyjezdni po ataku Tomasza Fornala oraz asie serwisowym Norberta Hubera uzyskali dwupunktową przewagę (7:5). Będzinianie szybko odpowiedzieli zbiciem Rafaela Araujo oraz dwoma asami serwisowymi tego siatkarza i to oni prowadzili 11:10. Po tym jak został zablokowany Jakub Ziobrowski przez Bartłomieja Grzechnika, MKS uzyskał dwupunktową zaliczkę (12:10). Radomianie nie poddawali się, ich grę napędził Ziobrowski, dobrze na środku siatki zagrał Dmytro Tieriomienko i dzięki tym zawodnikom goście odrobili straty i prowadzili 17:16. Miejscowi siatkarze mieli problem z przyjęciem zagrywek Wojciecha Żalińskiego i przegrywali 18:22. Był to moment zwrotny tego seta, gospodarze nie zdołali odrobić start i zeszli z boiska pokonani.



Podobnie jak to miało miejsce w pierwszej odsłonie meczu, na początku gra oscylowała wokół remisu i żadnej z ekip nie udało się zdobyć wyraźnej przewagi. Podopieczni trenera Stelio DeRocco popełnili kilka błędów własnych, zostali zablokowani przez Norberta Hubera i przegrywali 7:10. Ekipa Czarnych również nie ustrzegła się błędów własnych i ponownie był remis (10:10). Swoich kolegów do skutecznej walki poderwał Wojciech Żaliński, który punktował zarówno w ataku, jak i polu zagrywki i dzięki niemu Czarni prowadzili 15:12. Będzinianie mieli problem z przyjęciem i po asie serwisowym przegrywali oni 15:19. Zmiany w składzie oraz przerwy na żądanie w drużynie MKS-u nie przyniosły spodziewanego rezultatu, w natarciu byli goście. Rozgrywający Kamil Droszyński skutecznie rozdzielał piłki do swoich kolegów, a ci byli bezbłędni w ataku i punktowali w tym elemencie. Pojedynczymi akcjami próbował poderwać kolegów do skutecznej gry Rafael Araujo, ale było to za mało na dobrze grający zespół Czarnych. Siatkarze z Radomia utrzymali do końca seta swój poziom gry i po ataku Jakuba Ziobrowskiego wygrali drugą odsłonę meczu w stosunku 25:21.

Niemający nic do stracenia gospodarze rzucili się do ataków i na efekty tego nie trzeba było zbyt długo czekać, ciężar gry na siebie wzięli Jakub Peszko oraz Mateusz Kowalski i MKS prowadził 7:5. Gospodarze skutecznie zagrali w obronie, wyprowadzili kontrataki i powiększyli przewagę do trzech punktów (11:8). Przyjezdni nie byli tak skuteczni, jak miało to miejsce we wcześniejszych dwóch partiach, zatracili swoją skuteczność i byli w odwrocie. Ta trzypunktowa przewaga utrzymała się do stanu 18:15, po czym miejscowa drużyna po raz kolejny popełniła błędy własne i na tablicy wyników widniał rezultat remisowy (18:18). Błędów nie ustrzegli się też radomianie i w końcówce trzeciej partii meczu doszło do ciekawej końcówki. Obie ekipy nie dawały za wygraną, a więcej opanowania i chłodnej głowy zachowali gospodarze. Przy stanie 24:24 dwukrotnie został zablokowany Wojciech Żaliński i to MKS wygrał seta i przegrywał w całym spotkaniu 1:2.

W kolejnym secie tego meczu na dobre rozgorzała walka na boisku, żadna z ekip nie zamierzała tego spotkania przegrać. Do stanu 7:7 obie ekipy grały punkt za punkt, po czym na dwupunktowe prowadzenie wyszła miejscowa drużyna (9:7). Ciężar gry po raz kolejny wziął na siebie Araujo i do stanu 14:12 ton wydarzeniom na boisku nadawali miejscowi siatkarze (14:12). Przerwa na żądanie wzięta przez trenera Roberta Prygla podziałała mobilizująco na jego podopiecznych i po serii zagrywek Tomasza Fornala oraz atakach Kamila Kwasowskiego Czarni prowadzili 16:14. Był to przełomowy moment tego seta, będzinianie nadziewali się na szczelny blok swoich rywali i przegrywali 14:19. Gospodarze nie podjęli już rywalizacji i po ataku Kwasowskiego przegrywali 17:23. Ostatecznie to Czarni wygrali tego seta 25:18, ostatni punkt w tym meczu zdobył Norbert Huber.

MVP: Dmytro Tieriomienko

MKS Będzin – Cerrad Czarni Radom 1:3
(20:25, 21:25, 26:24, 18:25)

Składy zespołów:
MKS: Waliński (2), Kozub (2), Ratajczak (4), Grzechnik (4), Jordanow (10), Araujo (20), Potera (libero) oraz Kowalski (2), Seif, Peszko (5), Kok (3) i Faryna
Czarni: Tieriomienko (10), Żaliński (16), Ziobrowski (10), Droszyński (3), Huber (12), Fornal (12), Watten (libero) oraz Filip (2) i Kwasowski (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved