Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Czarni tylko z setem, Resovia z trzema punktami

PL: Czarni tylko z setem, Resovia z trzema punktami

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Cerradu Czarnych Radom nie zdołali skutecznie przeciwstawić się wicemistrzom Polski. Dobry w wykonaniu radomian był pierwszy set, następnie coraz mocniej na boisku przeważali gracze z Rzeszowa, którzy triumfowali w kolejnych odsłonach i dopisali kolejne trzy punkty do dorobku w tabeli PlusLigi.

Asseco Resovia Rzeszów rozpoczęła z Mateuszem Masłowskim w składzie. Już w pierwszych minutach doszło do groźnej sytuacji, bowiem Fabian Drzyzga złapał się za kostkę, ale ostatecznie obyło się bez kontuzji. Radomscy przyjmujący źle ocenili zagrywkę Johna Gordona Perrina i piłka spadła w boisko (5:4). Po stronie gospodarzy dobrze na siatce radził sobie Emanuel Kohut, który albo atakował pomimo podwójnego bloku, albo wbijał „gwoździa”. Nie brakowało także kombinacyjnych zagrań. Na zbicie Perrina z VI strefy odpowiedział Tomasz Fornal (11:10). Młody zawodnik na dodatek w pojedynkę zatrzymał kanadyjskiego bombardiera. Pojedynek był niezwykle intensywny, obie ekipy walczyły o każdą piłkę. Podopieczni Andrzeja Kowala momentami sprawiali wręcz wrażenie, że są zdziwieni dobrą postawą rywala. Gdy Gavin Schmitt został zatrzymany potrójnym blokiem, przewaga Czarnych wynosiła cztery oczka (19:15). Rzeszowianie kompletnie nie radzili sobie w przyjęciu, Perrina zmienił Ivović, ale nawet to nie pomogło. A przyspieszoną piłkę od Michała Kędzierskiego wykorzystał Tomasz Fornal i wojskowi mieli piłkę setową przy stanie 24:18. Ta odsłona zakończyła się po błędzie Perrina w polu serwisowym.



Bartłomiej Bołądź radził sobie z blokiem rywali, a kolejne akcje z pierwszego tempa kończył Emanuel Kohut. Gdy zatrzymał Gavina Schmitta, było 7:5, ale po błędzie miejscowych w przyjęciu inicjatywę przejęła Asseco Resovia. Po skutecznym zbiciu Kanadyjczyka o czas musiał poprosić Robert Prygiel (9:11). Michał Kędzierski chciał zaskoczyć kiwką, ale tam w bloku czekał już Fabian Drzyzga, udowadniając, że jest bardziej doświadczony i nie da się złapać „na takie numery” (13:16). Wojskowi nie byli w stanie utrzymać gry z poprzedniej części meczu, pojawiły się błędy, stąd dystans się zwiększał. Gavin Schmitt nie zawodził, a po przyjęciu Tomasza Fornala w sufit było już 22:16. Do remisu doprowadził Dawid Dryja.

Po 10-minutowej przerwie obie drużyny zafundowały kibicom widowiskowe bloki. Najpierw Gavin Schmitt popisał się nie lada „czapą” na Wojciechu Żalińskim, a później Michał Kędzierski powstrzymał Marko Ivovicia. Fabian Drzyzga kolejny raz udowodnił swoje doświadczenie, kiwając w środek boiska. Taką formę ataku wybrał również Tomasz Fornal i było 7:5. Marko Ivović starał się przejąć ciężar gry na swoje barki, odciążając tym samym reprezentanta Kraju Klonowego Liścia. Nie tylko w ataku był aktywny, ale również i bloku (11:10). W końcu został jednak zatrzymany potrójnym blokiem, chociaż rzeszowianie domagali się odgwizdania podwójnego odbicia. Na skutek zderzenia z kolegą z boiska musiał zejść Gavin Schmitt. Jochen Schoeps z wielkim opanowaniem wykorzystał kontrę i Robert Prygiel poprosił o czas (14:15). Świetnie zadziałała ona na jego podopiecznych, bowiem Michał Kędzierski wyczyścił siatkę Tomaszowi Fornalowi. Chwilę później tym samym zagraniem odpowiedział Fabian Drzyzga, kierując piłkę do Marko Ivovicia. Kolejny raz przeszkodą w utrzymaniu piłki w grze był zbyt niski sufit, dobrze w polu serwisowym spisywał się Thibault Rossard, zmuszając do błędu Wojciecha Żalińskiego (21:16). Obie drużyny wyczyniały wręcz cuda w obronie, błyszczał zwłaszcza Mateusz Masłowski, ale punkt ostatecznie wywalczył Wojciech Żaliński (18:21). Walka trwała, ale wszystko rozstrzygnął Thibauld Rossard.

Wojciech Żaliński miał duże problemy z przyjęciem  serwisu Marko Ivovicia, pocelowany został również Tomasz Fornal i przy stanie 7:3 przerwę wykorzystał Robert Prygiel. Odrabianie strat nie przychodziło Cerrad Czarnym łatwo, bowiem nie ustrzegli się oni błędów, zwłaszcza w polu serwisowym. Jochen Schoeps, widząc, że nie ma co silić się na mocne uderzenie, delikatnie splasował piłkę za blok. Radomianie sprawiali wrażenie, że już nie wierzyli w to, że coś się jeszcze może zmienić i oddawali kolejne punkty po swoich pomyłkach (11:17). Na dodatek Tomasz Fornal wręcz cierpiał w przyjęciu, nie mogąc utrzymać piłki w grze. Resovia pewnie zmierzała po zwycięstwo, a przypieczętowała to udanym zbiciem Dawida Dryi.

MVP: Thibault Rossard

Cerrad Czarni Radom – Asseco Resovia Rzeszów 1:3
(25:19, 18:25, 21:25, 14:25)

Składy zespołów:
Czarni: Bołądź (13), Żaliński (15), Kędzierski (3), Kohut (7), Smith (10), Fornal (14), Watten (libero) oraz Ostrowski, Filipowicz, Zwiech (1), Ziobrowski i Gonciarz
Resovia: Nowakowski (1), Perrin (4), Rossard (20), Ivović (13), Drzyzga (3), Schmitt (11), Możdżonek (4), Masłowski (libero) oraz Lemański, Tichacek, Dryja (7) i Schoeps (7)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved