Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Cuprum Lubin z piekła do nieba w Bydgoszczy, świetni rezerwowi

PL: Cuprum Lubin z piekła do nieba w Bydgoszczy, świetni rezerwowi

fot. plusliga.pl

O niewykorzystanej szansie mogą mówić na pewno siatkarze Chemika Bydgoszcz. W meczu z Cuprum Lubin prowadzili już 2:0, ale przegrali seta trzeciego. Ekipa Jakuba Bednaruka miała jednak na wyciągnięcie ręki czwartą partię i trzy punkty,  ale nie wytrzymała w końcówce. Tie-break wygrali już rozpędzeni lubinianie. Warto podkreślić znakomite zmiany Marcelo Fronckowiaka. MVP meczu został Maciej Gorzkiewicz.

Na początku spotkania atak Nikoli Kovacevicia oraz blok Michała Szalachy dały bydgoszczanom nieznaczne prowadzenie (2:0). Lubinianie niedługo później wyprzedzili jednak rywala, gdyż Chemik popełnił dwa proste błędy (6:5). Przy stanie 7:7 wygrywający serwis posłał Maksim Morozau. „Oczko” do przewagi atakiem z krótkiej dołożył po chwili Szalacha (10:8), a następnie gospodarze postawili dwie „czapy”. Serię przeciwnika dwoma atakami przerwał świeżo wprowadzony na boisko Luke Smith (10:12). Po długim okresie gry punkt za punkt impas przełamał Morozau, zdobywając punkt blokiem. W kolejnej akcji z lewego skrzydła pomylił się Smith, przez co gracze z Bydgoszczy powiększyli swą zaliczkę do pięciu punktów (19:14). Boiskowa przewaga „Chemicznych” nie ulegała wątpliwości, dlatego w pewnym stylu zapewnili sobie oni zwycięstwo w secie.



Po powrocie na parkiet wynik oscylował wokół remisu. Przy rezultacie 4:4 asa serwisowego posłał Bartosz Filipiak oraz blokiem powstrzymany został Jakub Wachnik (6:4). Niedługo później bydgoszczanie znów zdobyli punkt blokiem. Skuteczna „czapa” w wykonaniu lubinian, błąd Filipiaka oraz zgaszona przechodząca piłka przez Przemysława Smolińskiego pozwoliły gościom doprowadzić do wyrównania (9:9), jednakże podopieczni Jakuba Bednaruka powrócili do przewagi, w czym wydatnie pomógł Igor Grobelny, posyłając dwie piłki z ataku w aut (12:9). I tym razem przyjezdni powrócili do remisu, a konkretnie obiciem bloku zrobił to Smith (12:12). Cuprum szło za ciosem, dlatego blok na Filipiaku oraz punkt z krótkiej Mariusza Marcyniaka dał im prowadzenie 17:14. Przy wyniku 17:20 Chemik zgarnął trzy „oczka” z rzędu, by następnie wyprzedzić przeciwnika, ponieważ na czystej siatce w aut zaatakował Wachnik, natomiast następnie „Chemicy” znów postawili skuteczny blok (23:21). „Miedziowi” nie potrafili odpowiedzieć przeciwnikowi, tracąc w konsekwencji kolejną odsłonę.

Trzecia odsłona zaczęła się podobnie do poprzedniej, jeśli chodzi o wynik. Od stanu 4:4 dwa „oczka” zapewnili sobie gracze z Bydgoszczy, osiągając nieznaczną zaliczkę (6:4). Goście krótko gonili oponenta, ponieważ dwa udane ataki Adriana Patuchy wyniosły jego zespół na prowadzenie 9:8. Powiększenie prowadzenia zespołu z Lubina asem serwisowym zapewnił Grobelny (12:10). Przez chwilę Chemik doprowadził do wyrównania (12:12), lecz lubinianie powrócili do przewagi za sprawą skończonej przechodzącej przez Smolińskiego oraz zablokowaniu Bartłomieja Lipińskiego (16:13). Następnie tak Lipiński, jak i Filipiak nie trafili z ataku w boisko oraz blok obił Smith, dlatego prowadzenie przyjezdnych było wyraźne (19:13). Cuprum konsekwentnie kończyło swoje akcje, nie pozwalając rywalowi zniwelować strat. Taki obraz gry miał miejsce do końca odsłony.

Wydawało się, że bydgoszczanie mogą z przytupem otworzyć kolejną partię (3:1), jednakże dwa bloki na Filipiaku skutecznie zatrzymały ich zapędy (3:4). Chwilę później wynik jednak był po stronie gospodarzy dzięki punktowej zagrywce Lipińskiego. Takim samym zagraniem swoją drużynę na czoło stawki wyprowadził jednak Grobelny (7:6). Od tego momentu ponownie inicjatywę przejęli „Chemicy”, zgarniając trzy punkty z rzędu (9:7). Chemik dłużej utrzymał swoją przewagę, po efektownym bloku w wykonaniu Morozaua osiągając wynik 12:8. Dodatkowy punkt do zaliczki podopieczni trenera Bednaruka zdobyli poprzez zablokowanie Patuchy (15:10). Cuprum próbowało wywrzeć presję, za sprawą skończonej przechodzącej przez Damiana Borucha znacznie zbliżając się do rywala (15:17). Większej różnicy między formacjami asem serwisowym dokonał Morozau (21:17). Błyskawicznie jednak sytuacja na boisku uległa zmianie, gdyż w aut zaatakował Lipiński, a także kontrę skończył Masahiro Yanagida (20:21). W następnej akcji pomylił się Filipiak, przez co doszło do wyrównania (21:21). Zaciętą końcówkę lepiej rozegrali przyjezdni, doprowadzając do tie-breaka.

Decydująca odsłona zaczęła się nieszczególnie atrakcyjnie, gdyż obie ekipy popełniały sporo błędów na zagrywce. Od rezultatu 3:3 dwa „oczka” z rzędu zdobyli przyjezdni. Lubinianie kontynuowali dobrą postawę, czego dowodem była skuteczna kiwka Macieja Gorzkiewicza (7:5). Gracze prowadzeni przez Marcelo Fronckowiaka sukcesywnie zdobywali zaliczkę, po kontrze w wykonaniu Filipa Bieguna uzyskując wynik 9:6. Sytuacja Chemika zrobiła się szczególnie zła, gdy zablokowany został Kovacević (8:12). Mimo reakcji Jakuba Bednaruka na parkiecie nie doszło do zmiany, dlatego „Miedziowi” mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

MVP: Maciej Gorzkiewicz

Chemik Bydgoszcz – Cuprum Lubin 2:3
(25:19, 25:22, 17:25, 23:25, 10:15)

Składy zespołów:
Chemik: Lipiński (20), Vinhedo, Kovacević (11), Szalacha (14), Filipiak (19), Morozau (13), Kowalski (libero) oraz Gryc (1), Sieńko, Lesiuk i Bobrowski (libero)
Cuprum: Marcyniak (6), Toobal (1), Patucha (8), Grobelny (7), Yanagida (7), Smoliński (8), Gruszczyński (libero) oraz Boruch (6), Gorzkiewicz (3), Wachnik (1), Biegun (2) i Smith (21)

Zobacz również:
Wyniki i tabela plusligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved