Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Ciekawe starcie w stolicy dla Lotosu Trefla

PL: Ciekawe starcie w stolicy dla Lotosu Trefla

fot. Łukasz Krzywański

Trzy punkty do ligowej tabeli zgarnęli w stolicy siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk. Podopieczni Andrei Anastasiego musieli jednak pomęczyć się i zawalczyć o tę wygraną. Ekipa Onico AZS-u Politechniki Warszawskiej dwie pierwsze partie przegrała po walce na przewagi, natomiast w trzeciej triumfowała. Dopiero w secie czwartym trochę wyraźniej prowadzili goście, którzy zamknęli w nim rywalizację  w całym spotkaniu.

Od początku premierowej odsłony spotkanie układało się zgodnie z planami przyjezdnej drużyny. Dzięki skutecznym zagraniom Mateusza Miki oraz błędom Michała Filipa i Łukasza Łapszyńskiego gdańszczanie szybko wypracowali trzypunktową przewagę. Miejscowi jednak nie dawali za wygraną. Dobra postawa Bartosza Kwolka w połączeniu z efektywnymi uderzeniami Andrzeja Wrony sprawiły, że na tablicy pojawił się wynik 6:6. Od tego momentu gra układała się na korzyść podopiecznych Jakuba Bednaruka. Efektywny blok warszawskiej drużyny oraz dobra gra Filipa, Kwolka i Wrony skutkowały czterema punktami zapasu gospodarzy. Gdańszczanie dopiero w ostatniej fazie seta zdołali odrobić straty. Do gry aktywnie włączyli się Miłosz Hebda i Dmytro Paszycki. Punktowa zagrywka Miki doprowadziła do remisu 20:20. Po przerwie na prośbę trenera Bednaruka gdańszczanie coraz pewniej dążyli do zakończenia partii na swoją korzyść. Błędy warszawskiego zespołu w połączeniu z dobrą grą Damiana Schulza i Bartosza Gawryszewskiego doprowadziły do piłki setowej na rzecz przyjezdnych. Błąd atakującego gdańskiej drużyny sprawił, że podopieczni Andrei Anastasiego nie od razu mogli cieszyć się ze zwycięstwa. W końcówce świetnie radzili sobie Kwolek i Filip, utrudniając szybką wygraną przeciwnikom. Dopiero skuteczne zagranie Paszyckiego zakończyło partię wynikiem 27:25.



Miejscowi  rozpoczęli  kolejną odsłonę z nową energią. Już na początku seta Filip i Wrona zdołali wypracować czteropunktową przewagę. Błędy gości również przyczyniły się do dominacji gospodarzy. Na nic zdały się wysiłki kapitana gdańskiej drużyny. Dopiero błąd Łapszyńskiego osłabił nieco pewność warszawian. Dobra postawa Gawryszewskiego w połączeniu z kolejnymi pomyłkami podopiecznych Bednaruka sprawiły, że gdańszczanie zdołali doprowadzić do remisu 9:9. Chwilę później przyjezdni wywalczyli przewagę, której nie oddali już do końca odsłony. Choć Paweł Mikołajczak z kolegami ze wszystkich sił starali się odrobić straty, efektywne zagrania Miki i Schulza skutecznie niweczyły ich plany. Piłkę setową wywalczył Gawryszewski. Choć pierwsza próba zakończenia partii została udaremniona, druga okazała się skuteczna. Miłosz Hebda sprezentował kolegom zwycięstwo, kończąc partię efektywnym atakiem.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od dość wyrównanego pojedynku, choć szala zwycięstwa przechylała się na stronę warszawskiej drużyny. Na zagrywce świetnie radził sobie Mikołajczak, zapisując na koncie swojego zespołu dwa kolejne oczka. Blok Jakuba Kowalczyka sprawił natomiast, że miejscowi mogli cieszyć się już z trzech punktów zapasu. Gdańszczanie jednak nie złożyli broni. Świetnie radzili sobie Hebda i Paszycki, czego efektem było doprowadzenie do remisu 8:8. Tym razem jednak warszawianie nie pozwolili rywalom na przejęcie prowadzenia. Dobre zagrania Kwolka i Wrony sprawiły, że gospodarze zaczęli zwiększać swoją dominację. Nawet as serwisowy Gawryszewskiego nie dodał skrzydeł gdańskiej drużynie. Piłka setowa dla podopiecznych trenera Bednaruka pojawiła się po błędzie Paszyckiego przy pięciopunktowej przewadze gospodarzy. Choć goście ze wszystkich sił starali się udaremnić zakończenie partii, dobre zagranie Łapszyńskiego pozwoliło miejscowym cieszyć się ze zwycięstwa.

Czwarta i, jak się później okazało, ostatnia partia spotkania również rozpoczęła się od przewagi miejscowych. Tym razem jednak na boisku dobrze spisywali się Mika i Hebda, szybko doprowadzając do remisu 6:6. Chwilę później Mika zapisał na koncie swojej drużyny dwa kolejne oczka. Skuteczny blok przyjezdnych w połączeniu z błędami miejscowych skutkowały coraz większą przewagą gdańszczan. Na środku siatki świetnie radził sobie Gawryszewski. Dzięki asowi serwisowemu Schulza podopieczni Anatasiego prowadzili już 15:10. Choć Kowalczyk wciąż starał się podźwignąć swoją drużynę, punktowa zagrywka Michala Masnego i dobra postawia Miki sprawiały, że odebranie zwycięstwa gdańszczanom wydawało się niemożliwe. Kapitan przyjezdnych wywalczył piłkę meczową przy siedmiopunktowej przewadze swojej drużyny. Spotkanie na warszawskim Torwarze zakończył Miłosz Hebda, prezentując swojej drużynie trzy kolejne punkty.

MVP: Bartosz Gawryszewski

Onico AZS Politechnika Warszawska – Lotos Trefl Gdańsk 1:3
(25:27, 23:25, 25:21, 18:25)

Składy zespołów:
AZS: Kowalczyk (9), Wrona (9), Filip (7), Łapszyński (11), Firlej, Kwolek (18), Olenderek (libero) oraz Smoliński, Halaba, Gruszczyński (libero), Samica (4) i Mikołajczak (9)
Trefl: Schulz (13), Paszycki (12), Gawryszewski (13), Mika (16), Hebda (11), Masny (2), Gacek (libero) oraz Niemiec, Stępień i Majcherski (libero)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved