Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: W Bielsku-Białej trzy punkty dla MKS-u

PL: W Bielsku-Białej trzy punkty dla MKS-u

Czterech setów potrzebowali siatkarze MKS-u Będzin, by pokonać BBTS. Bielszczanie udanie otworzyli cały mecz, wygrywając pierwszą partię. W kolejnych zwycięstwa na swoim koncie zapisywali goście. Ekipa z Bielska-Białej długo walczyła o przedłużenie spotkania, ale finalnie czwartą odsłonę na przewagi wygrał MKS.

Siatkarze z Podbeskidzia spotkanie rozpoczęli udanym blokiem, ale kiedy tym samym odpowiedział Artur Ratajczak, to MKS Będzin był o dwa oczka lepszy (6:4). Gospodarze wykorzystali jednak błędy rywali (8:8) i po udanym zbiciu Bartosza Janeczka to oni prowadzili dwoma punktami (12:10). Na tablicy wyników utrzymywał się rezultat korzystny dla ekipy BBTS-u (17:15), jednak chwilę potem gracze Stelio DeRocco doprowadzili do remisu, ale po raz kolejny dwie następne akcje zapisali na swoim koncie bielszczanie (20:18). W końcówce to gospodarze wygrali przedłużoną akcję (24:20), a błąd rywali doprowadził do zwycięstwa BBTS-u w premierowej partii (25:20).



Pierwsze momenty drugiej części spotkania należały do przyjezdnych, którzy powstrzymali atak Pawła Gryca (4:1), a swoją przewagę powiększyli dzięki dobrej zagrywce Rafaela Araujo (7:2). Na skuteczny atak Lipińskiego odpowiedzieli goście, którzy cały czas utrzymywali bezpieczny dystans (15:8). W końcu jednak i ekipa z Podbeskidzia zaliczyła serię punktową (12:16), ale cały czas inicjatywa leżała po stronie MKS-u (19:14), a błędy BBTS-u nie pozwalały mu na zmniejszenie strat (15:22). Atak Araujo dał przyjezdnym piłkę setową (24:16), a dzieła dokończył Marcin Waliński (25:17).

Po raz kolejny to blok pozwolił MKS-owi udanie wejść w seta (4:2), a pomyłki gospodarzy powodowały, że prowadzenie przyjezdnych się powiększało (8:4). Udane zbicia zespołu z Będzina dawały im bezpieczny dystans (12:6), a na to bielszczanie odpowiadali tylko pojedynczymi udanymi akcjami Kamila Kwasowskiego czy Wojciecha Sieka (11:17). W ofensywie szalał natomiast Araujo (20:13), a lepiej w tym elemencie prezentowali się gracze MKS-u (22:14). To do nich należała końcówka, w której po udanym bloku mieli piłki setowe (24:14), a pewny atak zakończył całą odsłonę wynikiem 25:14.

Czwartą partię otworzyło autowe zbicie Janeczka, ale jego zespół szybko wyszedł na minimalne prowadzenie (3:2) i gra zrobiła się bardzo wyrównana, żadna z drużyn nie była w stanie narzucić swojego rytmu gry (6:6). Jednopunktowa przewaga leżała po stronie gospodarzy (9:8) i dopiero blok na Milosu Vemiciu odwrócił sytuację (10:11). Błyskawicznie zareagował jednak Janeczek, popisując się punktową zagrywką (12:11). Bielszczanom udało się w końcu wywalczyć dwupunktową zaliczkę, jednak po przerwie na żądanie trenera DeRocco jego podopieczni wrócili do gry dzięki atakowi z piłki przechodzącej (16:16), a wykorzystana kontra pozwoliła im cieszyć się z dwóch oczek przewagi (20:18). Z pewnością była to jedna z ważniejszych akcji w tej partii, bowiem po niej goście nie oddali już swojego prowadzenia i mieli piłki meczowe (24:22). W kluczowym momencie pomylił się jednak Zlatan Jordanow (24:24). W zaciętej końcówce więcej chłodnej głowy zachowali przyjezdni, kończąc całe spotkanie blokiem na Lipińskim (28:26).

MVP: Rafael Araujo

BBTS Bielsko-Biała – MKS Będzin 1:3
(25:20, 17:25, 14:25, 26:28)

Składy zespołów:
BBTS: Grzechnik (7), Storożyłow (2), Siek (4), Gryc (1), Janeczek (20), Kwasowski (13), Koziura (libero) oraz Gaca, Bieńkowski (1), Vemić (1) i Lipiński (4)
MKS: Waliński (16), Ratajczak (6), Seif (4), Rejno (13), Jordanow (8), Araujo (27), Potera (libero) oraz Kozub i Russell

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved