Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Pluszyński: BBTS miał wahania formy

Piotr Pluszyński: BBTS miał wahania formy

O BBTS-ie Bielsko-Biała ostatnio dużo mówiło się w kontekście starcia z PGE Skrą Bełchatów. Bielszczanie urwali seta żółto-czarnym, czym pozbawili ich marzeń na grę w finale PlusLigi. Jednak sam zespół z Podbeskidzia uplasował się dopiero na 11. lokacie i będzie mierzył się z AZS-em Częstochowa o utrzymanie pozycji. – Momentami oczekiwania przed poszczególnymi meczami nie szły w parze z wynikami – podsumował rundę zasadniczą w wykonaniu BBTS-u prezes klubu, Piotr Pluszyński.

Sezon jeszcze się nie skończył, ale faza zasadnicza tak. Jak pan ocenia dotychczasową postawę zespołu w lidze?

Piotr Pluszyński: – Ocena jest niejednoznaczna. Zespół miał wahania formy. Momentami oczekiwania przed poszczególnymi meczami nie szły w parze z wynikami. Na ostateczną ocenę sezonu jest za wcześnie. 27 kwietnia dojdzie do spotkania, podczas którego dokonamy podsumowania rozgrywek, będziemy rozmawiać także o przyszłości.



Drążąc temat… Drużyna zrealizowała postawiony przed nią cel?

– Zawsze może być lepiej, dlatego niedosyt jest. W kilku spotkaniach prowadziliśmy 2:0, a kończyliśmy, przegrywając 2:3. Mogliśmy zatem więcej spotkań wygrać i zakończyć fazę zasadniczą na wyższej pozycji. To, co było w zasięgu, kilka razy nam uciekło.

Przed zespołem mecze fazy play-off o stawkę niewielką. Z AZS-em Częstochowa drużyna będzie rywalizować o 11. pozycję…

– Przeciwnik jest w naszym zasięgu. Stawka jest niewielka, ale zawodnicy mają o co grać. Przede wszystkim grają dla klubu i kibiców, także dla siebie. Zbliża się przecież okienko transferowe.

Myśli pan już o przyszłym sezonie i wspomnianym okienku transferowym?

– Myślimy w klubie o przyszłości, ale na konkrety jest za wcześnie. Zadania i cele sprecyzujemy po spotkaniu, podczas którego dokonamy podsumowania sezonu. Pierwsze rozmowy z zawodnikami już prowadzimy. Znamy swoje miejsce w szeregu. W pierwszej kolejności na rynku działają kluby najbogatsze, z którymi nie możemy konkurować.

Skra Bełchatów wygrywając z wami 3:0, mogła liczyć na grę o mistrzostwo. Rozstrzygnęliście na swoją korzyść pierwszego seta i pozbawiliście rywala szans na złoto. Zespół udał się do Bełchatowa w dniu meczu. O tym mówi się więcej niż o postawie drużyny na parkiecie. Zastosowaliście wariant oszczędnościowy?

– Komentatorzy się najwidoczniej nudzą, nie mają o czym rozmawiać, żyją w swoim świecie. Pan Jarosz podchwycił temat i się nad nim pastwił. Nie do końca rozumiem także postawę zawodników. Twierdzą, że odcięło im po pierwszym secie prąd. Do Gdańska pojechali dzień wcześniej i również po pierwszym secie odcięło im prąd? Jeździliśmy w tym sezonie na mecze dzień wcześniej, jeździliśmy w dniu meczu i częściej wygrywaliśmy w tym drugim przypadku. Mogliśmy w Bełchatowie pokusić się o zwycięstwa w trzecim i czwartym secie, było blisko. Wyjazd dzień wcześniej zawsze wiąże się z dodatkowymi kosztami, ale nie o to chodzi. Graliśmy o przysłowiową pietruszkę. Po co w takiej sytuacji wytaczać najcięższe działa?

źródło: sportowebeskidy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved