Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Pluszyński: Bardzo brakowało stabilizacji

Piotr Pluszyński: Bardzo brakowało stabilizacji

fot. Klaudia Piwowarczyk

W minionym sezonie PlusLigi siatkarzom BBTS-u Bielsko-Biała układało się różnie. – Ten sezon był nierówny jak… pozawałowe EKG – mówi Piotr Pluszyński, prezes dwunastego zespołu PlusLigi. Drużyna pierwszą część sezonu może spisać na straty, jednak jego druga część była w wykonaniu bielszczan dużo lepsza.

Dla drużyny spod Dębowca zakończony kilka dni temu sezon był trzecim z rzędu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Dwa lata temu BBTS zajął ostatnie miejsce w ekstraklasie, liczącej wówczas 12 zespołów. Po zeszłorocznym powiększeniu zajął przedostatnią, 13. lokatę. W tym sezonie zaprezentował się najlepiej, bowiem uplasował się na trzecim miejscu od końca. – Patrząc na ostateczny rezultat, to rzeczywiście można ocenić ten sezon lepiej niż poprzednie. Lepiej, to nie znaczy dobrze. Nie mogę być do końca zadowolony z tego, co zaprezentowaliśmy. Potrafiliśmy zagrać jeden bardzo dobry mecz, po czym przegrywaliśmy spotkania, które powinniśmy wygrać. Drużyna prezentowała się nierówno, niczym pozawałowe EKG. Bardzo brakowało stabilizacji – ocenia Piotr Pluszyński, sternik drużyny z Bielska-Białej.



Ocena sezonu byłaby zapewne lepsza, gdyby BBTS wygrał rywalizację z AZS-em Częstochowa o 11. miejsce. Tak się jednak nie stało, a bielszczanie dwukrotnie przegrali z akademikami. – Potrafię zrozumieć, że przegraliśmy z AZS-em Częstochowa w przedostatniej kolejce rundy zasadniczej, bo ten wynik niczego już w tabeli nie zmienił. Postawa zawodników w fazie play-off mocno mnie jedna zawiodła. Moim zdaniem zabrakło profesjonalizmu, bo skoro jest szansa na wywalczenie 11. miejsca, to trzeba to wykorzystać, a przynajmniej walczyć. Drużynie było chyba wszystko jedno, które miejsce zajmie. Kibicom i sponsorom na pewno nie – mówi ostro Pluszyński i jako przykład podaje mecz ostatniej kolejki w Bełchatowie. BBTS wygrał tam seta, rujnując marzenia PGE Skry o finale PlusLigi. – Tym meczem zawodnicy pokazali, że potrafią walczyć. Dobrze, że wygrali tego seta, bo niektórzy mówiliby, że się podłożyli. Szkoda tylko, że nie poszli za ciosem i nie wygrali z rozbitymi rywalami – dodaje.

BBTS zrobił jednak dobre wrażenie, zwłaszcza w drugiej części sezonu. – To prawda. Początek nie napawał optymizmem, bo zdecydowaną większość spotkań przegrywaliśmy. Druga część rundy zasadniczej wyglądała już obiecująco i przyjemnie było ją śledzić. Trzeba też pamiętać, że mieliśmy pecha. Dopadły nas kontuzje, niemal na każdej pozycji, a zwłaszcza na tych najbardziej newralgicznych, czyli rozegraniu i ataku. Biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności, było nieźle, ale niedosyt pozostał i ocena sezonu nie może być do końca pozytywna – twierdzi prezes BBTS-u.

Cały artykuł Jakuba Bochenka w serwisie Katowickiego Sportu.

źródło: katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved