Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Piotr Pajda: Cudów nie ma, ale wierzę w mój zespół

Piotr Pajda: Cudów nie ma, ale wierzę w mój zespół

fot. MKS SAN-Pajda Jarosław

– Cudów nie ma, ale wierzę w swój zespół, że potrafi dobrze zagrać i tak właśnie chcemy zaprezentować się w Nysie. O obliczu naszego zespołu decydują zawodniczki, które zaczęły u nas grać w drugiej lidze i następnie awansowały do pierwszej – powiedział trener San-Pajdy Jarosław, Piotr Pajda.

W dniach 7 – 8 marca w Nysie rozegrany zostanie turniej Final Four Pucharu Polski siatkarek. Zagrają w nim dwie najlepsze drużyny fazy zasadniczej Ligi Siatkówki Kobiet – Grupa Azoty Chemik Police oraz Developres SkyRes Rzeszów, czwarta w tabeli DPD Legionovia Legionowo i pierwszoligowy MKS SAN-Pajda Jarosław. Ten ostatni był sprawcą dotychczas największej sensacji. W ćwierćfinale wyeliminował wicemistrza Polski Grot Budowlanych Łódź.



Mecz z zespołem z Łodzi był w Jarosławiu wielkim wydarzeniem – mówi trener pierwszoligowca, Piotr Pajda. Bilety w przedsprzedaży były dosłownie przez chwilę. Zainteresowanie było ogromne. Podobnie jest teraz. Na pewno nasz występ w Nysie śledzić będzie sporo mieszkańców Jarosławia. U nas tradycje mają koszykówka i piłka ręczna. Siatkówka dopiero buduje swój rynek. Na meczach I ligi trybuny są często wypełnione do ostatniego miejsca – dodał trener San-Pajdy.

W spotkaniu 25. kolejki I ligi siatkarek MKS SAN-Pajda pokonał  KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0 i zajmuje piąte miejsce w tabeli. – Ten mecz potraktowaliśmy jako sprawdzian przed turniejem w Nysie i fazą play-off I ligi, która niebawem rozpocznie się. Podstawowe zawodniczki odpoczęły. Sprawdzone zostały rezerwowe i sprawdzian był udany. Co prawda w pierwszym secie popełniliśmy aż dwanaście własnych błędów i gra była wyrównana. Gdy jednak graliśmy swoje, to mieliśmy przewagę – dodaje Piotr Pajda.

Doskonale zdaje on sobie sprawę z klasy najbliższego przeciwnika. Grupa Azoty Chemik Police wygrała fazę zasadniczą Ligi Siatkówki Kobiet. Mierzy wysoko w Pucharze CEV. W składzie drużyny są obecne i byłe reprezentantki Polski. W rozgrywkach doskonale spisują się siatkarki kubańskie z Wilmą Salas, która otrzymała siedem statuetek MVP. – Wierzę w swój zespół i wiem, że potrafi dobrze zagrać. Pokazał to w trakcie sezonu, wygrywając m.in. z liderem ze Świecia. Były też słabsze spotkania, co na długim dystansie jest w pewnym stopniu nieuniknione – zaznaczył trener MKS-u SAN-Pajdy.

Jarosławski szkoleniowiec podkreślił, że „nie będzie składał żadnych buńczucznych deklaracji przed spotkaniem z siatkarkami z Polic.” – Wyeliminowanie najlepszego zespołu LSK byłoby nielogiczne i świadczyłoby przede wszystkim o słabości polskiej siatkówki. Cudów nie ma, ale wierzę w swój zespół, że potrafi dobrze zagrać i tak właśnie chcemy zaprezentować się w Nysie. O obliczu naszego zespołu decydują zawodniczki, które zaczęły u nas grać w drugiej lidze i następnie awansowały do pierwszej – zakończył trener Piotr Pajda.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved